Nowe komentarze
Archiwum
Styczeń 2026
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Gościnnie

Gościnnie u “Czekoladek z Pieprzem”. Zapraszamy do współpracy.

Srebrna ostryga

Zapraszam Was znów do zapoznania się z męskim punktem widzenia i na gościnny short autorstwa Andrzeja “Soullessa” Kozakowskiego.
Jest on wszechstronnym twórcą, który pisze w różnych gatunkach – głównie science fiction – a także tworzy grafiki, gry planszowe, i nie tylko. Ostatnio również nagrywa swoje opowieści, które możecie poczytać i posłuchać na jego stronie: http://fantastyka.soulless.pl.

“Niebieskie firanki delikatnie trzepotały, co pewien czas ukazując ukryty w mroku czereśniowy sad. Podeszła do okna i dłuższą chwilę pozwalała delikatnemu wietrzykowi, wiejącemu od strony jeziora, pieścić swą zarumienioną twarz. Gdyby o tej porze ktoś zrywał czereśnie z wyższych gałęzi, mógłby zobaczyć ją, piękną niczym starożytny posąg, lecz nie mającą w sobie nic z jego kamiennego zimna. Jej nieco rozczochrane teraz, ciemnobrązowe włosy, opadały na biały jak kość słoniowa dekolt”
Czytaj dalej —>


DO SNU

Dziś drugi raz mamy przyjemność gościć Małgorzatę Radtke na naszych łamach oraz jej nowy tekst zapowiadający tomik opowiadań z sierż. szt. Szadurskim, który planuje wydać w przyszłym roku w formie e-booka. Historie te będą dodatkiem do powieści kryminalnej, pod roboczym tytułem „Pihon”.

“Tamten wypadek na dachu wykańczał go psychicznie. Zagnieździł się w nim gorzej od kleszcza. Czuł, że coś ściąga go na dno i nie umiał z tym walczyć. Potrafił zasnąć tylko wtedy, gdy był wykończony, więc opracował dla siebie system. Po pracy przebierał się w dresy, zbiegał do piwnicy i uderzał w worek treningowy, wyobrażając sobie, że walczy z wrogiem. Wywalał ciosy tak długo, aż rozbolały go mięśnie. Na tym nie kończył treningu. Wybiegał na drogę rowerową i przebiegał raz sprintem, raz truchtem około pięciu kilometrów. Po wszystkim wracał pod prysznic.”

Czytaj dalej —>


Tylko twoja – fragment 2.

Nasza wspaniała koleżanka Ann Crevan Sznajder stara się o wydanie drugiej części cyklu “Trylogia uczuć”. Wcześniej publikowane fragmenty przyjęliście z dużym zainteresowaniem, a “Niczyja” odniosła sukces już w kilka dni po wydaniu.

Pomóżcie zebrać naszej “czekoladce” pieniądze na realizację projektu.
Wesprzyj projekt i pomóż wydać “Tylko twoją”. Czytaj dalej —>
Na zachętę przedstawiamy Wam kolejny fragment z książki, która czeka na Wasze wsparcie.

“Lekkie, delikatne pocałunki. Muskał ustami moje wargi, szyję, potem spojrzał raz jeszcze w moje oczy. Wyraz jego oczu wzruszył mnie i ściskał za serce.

– Moja? Naprawdę?

Skinęłam głową z uśmiechem, a on objął mnie mocno w pół, uniósł i tuląc do siebie coraz mocniej, kręcił się ze mną dookoła siebie, aż zabrakło mu tchu. Potem postawił mnie, nie wypuszczając z objęć.

– Głupek – szepnęłam czule.

– Kocham cię – powiedział szczerze i prosto z serca.

Potem pocałował i całując, szeptał jak bardzo mnie kocha. Z coraz większym zapamiętaniem i namiętnością.

– Jesteś taka piękna w tej sukience! Chcę cię w niej! Tutaj i teraz!”

Czytaj dalej —>


NICZYJA – fragment

W najbliższy weekend w Warszawie odbywają się Targi Książki, na których będziecie mieli okazję zobaczyć i zadać pytanie naszej Ani.

W sobotę, 19 maja o godz. 10.50 na stoisku wydawnictwa Novae Res (82/D12) rozpocznie się spotkanie autorskie z Anną Crevan Sznajder, autorką erotycznej powieści “Niczyja”.

Poniżej zapraszamy do kolejnego fragmentu z tej niesamowitej książki.

“Taro wziął mnie na ręce i bez słowa wyszedł z pomieszczenia, zerkając na zdziwioną Yano z taką niechęcią, że poczułam dreszcze.

– To był ostatni raz, kiedy poszłaś z nią gdzieś sama – zapowiedział. – I zdecydowanie powinnaś ograniczać się z piciem!

– I kto to mówi? – wycedziłam zła, że dyktuje mi, co mam robić, zupełnie zapominając, że przed sekundą uratował mnie przed gwałtem.

Ludzie spoglądali dziwnie, kiedy niósł mnie do wyjścia.

– Postaw mnie! – zażądałam.”

Czytaj dalej —>


Monopoly – fragment

Wracamy po przerwie świątecznej z fragmentem powieści Anny Partyki-Jugde i zapraszamy na spotkania z a autorką podczas białostockich targów książki.

Anię możecie spotkać także jeszcze przed rozpoczęciem targów:

19 kwietnia
– Zambrów- godz. 13:00
– Łapy -godz. 16:15
20 kwietnia
– Choroszcz- godz. 9:30
– Białystok (Książnica Podlaska) – godz. 11:40
– Targi Książki (OiFP, Białystok) – godz. 14:00
21 kwietnia
– Targi Książki (OiFP, Białystok) – godz. 11:00

“Zgrabny tyłeczek. No, no, a jak się rusza…! Mniam! Schrupałbym, wessałbym, zlizałbym…! Jak się do niej dostać? Muszę opracować gorący plan! Nie wytrzymam dłużej tych tortur. Od samego patrzenia mój Ikar podnosi się do lotu. Wiem, wiem, jak skończył tamten Ikar, ale mój na razie szybuje, próbuje, smakuje i daje radę. Dobry Ikaruś, przynosi tyyyle przyjemności swemu panu – Jason ukradkiem poklepał się drewnianą łyżką po wybrzuszeniu odznaczającym się pod białym fartuchem. Od dawna obserwował Grażynę, która zgłosiła się do pubu „Moje Smaki”, po tym jak przyjął Jurka.”
Czytaj dalej —>


Kawa

Autorkę poznałam rok temu, gdy przyszła na spotkanie kawiarni literackiej w Białymstoku. Cieszę się, że dołączyła do grona znajomych pisarzy i teraz możecie  poznać małą próbkę jej twórczości.

Jeśli jeszcze nie piliście porannej kawy, to pewności posmakuje Wam ta serwowana przez Jolę Czemiel.

“Cholerne korki! – Wściekała się, bo po dzisiejszych zajęciach zaplanowała jeszcze kilka spraw.

Nie było sposobu, żeby zawrócić. Zresztą to i tak nic by nie dało. Następnym razem zostanie dłużej i poczyta książkę. Ten kurs na temat opcji walutowych, też jest jakiś do bani, niewiele nowego się dowiedziała. Na studiach już to wszystko przerobili. No, może z upływem czasu coś mądrego powiedzą. Zdjęła kurtkę. Przykręciła ogrzewanie w samochodzie i uchyliła okno.”

Czytaj dalej —>


Na krawędzi – fragment

Annę Partykę-Judge już znacie. Jesienią 2018 roku ukaże się jej nowa powieść “Na krawędzi”, której fragment dzisiaj prezentujemy.

“Pchnął ją lekko w kierunku łóżka. Oparła dłonie o jego brzeg. Pomógł jej wypiąć pośladki a sam zanurzył się między nimi i jeszcze bardziej rozchylając jej uda, odnalazł to, czego szukał…

Cichy syk wydobył się z jej ust. Albert tego nie widział, ale zamknęła oczy. Jakby otaczający półmrok pokoju nie był wystarczający. Wyłączyła wrażenia wzrokowe, aby zagłębić się w lepszym odczuwaniu napływającej rozkoszy. Wypychała ku niemu pośladki nakazując mu intensywniejszą penetrację języka. Zrozumiał.”

Czytaj dalej —>


Kochankowie

Co tu więcej pisać… Już za tydzień – 14 lutego 2018 roku wielka premiera powieści “Niczyja” Anny Crevan Sznajder.
Z tej okazji prezentujemy fragment, który będziecie mogli przeczytać w kolejnej części. Pamiętajcie, że już można zamawiać “Niczyją” w ramach przedsprzedaży – wystarczy kliknąć w baner na górze strony 🙂

“Spełnienie to ból, rozkoszny, ulotny i dający słodycz wyzwolenia. Gdy trzymasz mnie w ramionach, chcę go tak bardzo, jak nigdy niczego. Moje ciało płonie w oczekiwaniu na tę chwilę. A jednocześnie odwlekam ją jak tylko się da. Choć wiem, że podążasz tam ze mną, że będziesz mnie tulił w ramionach, gdy on ustąpi, gdy spłynie na nas niemoc i błogie zniewolenie. Teraz jednak jeszcze chcę oczekiwania, pełnego napięcia i erotyzmu. Pełnego twych westchnień, pocałunków, ciepła, dotyku. Cała jestem tobą. Czuję tobą i tobą oddycham, bo jesteś w powietrzu jakie mnie otacza, w cieple ramion, rozgrzanej pieszczotami skórze, w wahaniu i oddaniu, tak ufnym, jak nigdy przedtem. W zatraceniu całkowitym w otchłani twych oczu, twego serca i duszy.”

Czytaj dalej —>


Spadek

W tym tygodniu znów gościmy wspaniałą kobietę i pisarkę, którą miałam przyjemność poznać na warsztatach literackich, Karolinę Łucję Kozioł.

W jej opowiadaniu zobaczycie, jak bardzo zaskakujący może być spadek.

“Wiadomość o spadku była dla Łucji dużym zaskoczeniem. Czuła się winna. Nikt nie poinformował jej o ich śmierci. Nie pojechała na pogrzeb. Nie pożegnała się…  A oni pamiętali o niej po tylu latach. To było przecież tak dawno… Mieli chyba jakąś bliższą rodzinę? A może jednak nie mieli… Uświadomiła sobie, że prawie nic o nich nie wiedziała.

Była tam jeden jedyny raz, ze dwadzieścia lat temu, zimą. Uciekała od swojego bezsensownego życia, a oni ją przygarnęli, jak własną wnuczkę. Przez kilka dni okazywali jej tyle ciepła i miłości, ile nie zaznała nigdy w rodzinnym domu. Ugłaskali i odkarmili tak, że odzyskała nie tylko wszystkie utracone kilogramy, ale też siłę do walki o siebie, o swoje życie, o miłość. To wtedy, patrząc na nich, uwierzyła, że ten jeden jedyny czeka gdzieś na nią cierpliwie.”

Czytaj dalej —>


Wokal uczuć

Dziś prezentujemy opowiadanie wystrzałowej kobiety, jak sama o sobie pisze, Małgorzaty Radtke. Zapraszamy Was w podróż i na dobry koncert.

“Zacisnęła spocone dłonie na kierownicy i zerknęła we wsteczne lusterko. Minęła ostatni zjazd, dzięki któremu mogłaby zawrócić do domu i zapomnieć o całej sprawie. Co ona wyprawiała? Jechała czterysta kilometrów na koncert faceta, którego znała od pięciu dni.

Samochody na obwodnicy mijały ją jeden za drugim. Na liczniku miała czterdzieści na godzinę. Cholera! Marta zredukowała bieg i docisnęła gazu. Stara renówka zapiszczała i zatrzeszczała, aż ustąpiła. Na jaką cholerę wzięła tego grata? Powinna jechać swoim bmw i żaden samochód na autostradzie by jej tak łatwo nie minął.”

Czytaj dalej —>


Seks w nie tak wielkim mieście

Foto: Keem Ibarra

Już kilka razy prezentowaliśmy absolwentki minikursu “Rozbierz bohatera literackiego”. Dzisiaj pora na Jolantę Szadkowską, która również zabierze nas do gmachy sądu.

“Do gmachu sądu przyszła dość wcześnie. Nazbyt wcześnie. Ale to dlatego, że od dziecka nie lubiła się spóźniać. Taksówka przywiozła ją błyskawicznie i teraz przez chwilę zastanawiała się, co zrobić z blisko godziną pozostałą do rozpoczęcia rozprawy. Po krótkiej chwili zdecydowała, że zostanie na zewnątrz i przespaceruje się po pobliskim skwerze. I zapali. Miała rzucić, lecz nerwy ostatnich miesięcy uznała za wystarczający powód, by odwlec wyzwanie zmagania się z rezygnowaniem z tej, w zasadzie, przyjemności. Lubiła chwilę, gdy zaciągała się po raz pierwszy.”

Czytaj dalej —>


MONA

„Mona” to jedno z opowiadań cyklu “Fabryka”, nad którym pracuje teraz Kamil B. – nasz dzisiejszy gość. Mamy nadzieję, że już niedługo zbiór ujrzy światło dzienne i wciągnie Was w mrok i niepewność poprzez akcję, pędzącą w zawrotnym tempie i sceny rodem z filmów Quentina Tarantino.

“Jakiś czas później poszedłem się odlać. Gdy wracałem zamurowało mnie, bo zobaczyłem ducha. Nie byłem pewien czy to sen, majak wywołany alkoholem, czy zwykłe przemęczenie. Ale oto przede mną stała najpiękniejsza kobieta świata, Mona. Poczułem się, jakby trafił mnie piorun.

Ona omal na mnie nie wpadła i rzuciła ze śmiechem i nonszalancją.

– Sorki, trochę wypiłam.
– Mona?! Mona to ty?”

Czytaj dalej —>


Tylko twoja – fragment

Lubimy przekazywać takie wiadomości.
Ann Crevan kilka dni temu podpisała umowę z wydawnictwem “Novae Res” i już w okolicach walentynek będzie można zakupić jej autorską powieść “Niczyja”. Trzymamy kciuki, żeby wydanie książki poszło zgodnie z planem.

Tymczasem na zachętę zapraszamy do lektury fragmentu drugiej części.

“Nagle gabinet wydał się taki mały i ciasny. Zrobiło mi się słabo. Nie uszło to jego uwadze.
– Co jest mała? Źle się czujesz?
Oprałam się dłonią o fotel.
– Tak! Nie spałam zbyt dobrze w nocy – sypnęłam się.
– Czy to z mojego powodu?”

Czytaj dalej —>


Za karę

Poznałam ją na warsztatach literackich, później spotkałyśmy się ponownie na minikursie ero-pisania, dziś mam zaszczyt zaprezentować krótkie opowiadanie autorstwa Naughty Fairytale. Dzisiejsza publikacja to tylko początek większej całości, więc przenieśmy się w krainę baśni…

“Oczarowana tym pięknym widokiem podeszłam do krawędzi, o wiele zbyt blisko, niż nakazywał rozsądek, nie biorąc pod uwagę, że fragment naruszonego zębem czasu dolomitu może się zarwać. I pewnie runęłabym w przepaść, wraz z oderwanymi kamieniami gdyby nie Jego szybka reakcja. W ostatniej chwili pochwycił mnie i odciągnął mnie na bezpieczną odległość. Jednak uwalniając z uścisku, nie mógł się opanować i delikatnie musnął moje piersi.”

Czytaj dalej —>


Ulica

Miło nam ponownie gościć Ann Crevan z jej nowym opowiadaniem. Przy okazji zdradzamy również rąbek tajemnicy, że być może za jakiś czas ukaże pierwsza część “Niczyjej”.

“Mogłoby wreszcie popadać – pomyślała – albo jeszcze lepiej, mogłaby być burza! Ann westchnęła tęsknie, spoglądając na niebo. Wracała właśnie do domu z wydawnictwa, przez zatłoczone jak zawsze i o każdej porze dnia i nocy miasto. Tego dnia, mimo, że lato zbliżało się ku końcowi panował uciążliwy skwar. Wszystkim dał się we znaki. Nadchodził wieczór, ale znikąd ulgi. Zamyślona, mijała obojętnie ludzi na ulicy.”

Czytaj dalej —>


Dominika i Maciek

Anna Partyka-Judge podrzuciła nam kolejną odsłonę swojej nowej powieści „Monopoly – gra o wszystko”. Jest to ciąg dalszy historii Marysi i jej przyjaciół, których mieliśmy okazję poznać w książce „Puzzle”.

«„Niebezpieczne związki, niebezpieczny związek, nieprzewidywalny związek, nieoczekiwany związek…” Wyliczała Dominika siedząc w niewielkim salonie na wygodnej niebiesko siwej sofie. Pisała. Lepiej analizować to co napisane. To jaki jest jej związek z Maciejem?  Skąpy szlafrok odsłaniał uda ledwo przykrywał piersi. Gorąca, długa kąpiel zmyła ciężar dnia. Za jakieś 20 minut on przyjdzie. Sałatka czeka w lodówce, pieczywo czosnkowe w kuchence. Czy warto się ubierać, kiedy Maciek z pewnością zechce ją rozebrać? Uśmiechnęła się. Jaki jest jej związek z Maciejem? Czy to tylko seksualny pociąg? Nieee… ufa mu. Jak nikomu dotychczas. Czyżby to było… zakochanie? Właściwie to nie wiedziała jak sobie na to pytanie odpowiedzieć. Serca drżenie, śpiew motyli w brzuchu, myśli wciąż zajęte… Tak, tak, bezustannie o nim myślała! Wspomnienia przywracały dzikie przeżycia… Rany! Jaki on ma głos! Dzwonek! To dzwonek kobieto! Rusz tyłek!. Podbiegła do drzwi.»

Czytaj dalej —>


[adsense_inserter id=”768″]

Córka Lilith

To już ostania prezentacja nagrodzonych prac w ramach konkursu urodzinowego “Czekoladek z pieprzem”. Trzecie miejsce zajęła Anake z jej mroczną opowieścią o warszawskiej prawniczce.

“Spojrzała w kalendarz. Pierwsza rocznica zbliżała się wielkimi krokami. Wszyscy zdążyli już zapomnieć co się wydarzyło w Jackowie zeszłej wiosny.

Liliana powoli i dokładnie rozsmarowywała krem do opalania na ramionach. Najwyższy możliwy faktor.

 – Cóż za cudowny wynalazek – mruczała pod nosem. I pomyśleć, że od kilku tysiącleci jej ród mógł się poruszać tylko nocą. A przecież wystarczy tak niewiele, aby uodpornić się na zdradzieckie promienie słońca…”

Czytaj dalej —>


Tęsknoty

Na łamach “Czekoladek z pieprzem” gościmy kolejnego, wyjątkowego mężczyznę – Macieja Czekalskiego. Artysta wszechstronny o niezwykłej wrażliwości postanowił podzielić się z Wami swoją poezją.

 

Srebrem na Ciebie spojrzałem.
Zza aksamitu i siności chmur.
Skryłem się w niepokoju nocy, skradając by być bliżej.
Pocałowałem śpiące oczy.
Gładziłem piersi i ramiona…

Czytaj dalej —>


Romans

“Czekoladki z pieprzem” mają zaszczyt zaprosić na spotkania autorskie z Anną Partyką – Judge na początku marca 2017 roku, podczas których będzie prezentowana jej powieść p.t. “Puzzle”.

Z tej okazji ponownie gościmy autorkę na naszych łamach. Przedstawiamy fragmenty “Puzzli”, które – mamy nadzieję – zachęcą Was do przyjścia na spotkanie.

Wieczorki autorskie odbędą się:
5 marca 2017 – Stara Rzeźnia w Szczecinie,
7 marca 2017 – biblioteka w Kuślinie k/ Poznania,
8 marca 2017 – biblioteka w Chorzowie,
9 marca 2017 – biblioteka w Wasilkowie k/Białegostoku.
Szczegółowe informacje dotyczące każdego ze spotkań znajdziecie na fanpage’u pani Anny.

“Uve, wysoki i przystojny niemiecki biznesmen, którego poznałam przypadkiem na spacerze, gdy wracałam z Anitą z ćwiczeń rehabilitacyjnych, stał się moją obsesyjną namiętnością. Byłam jego kochanką i pewnie dlatego to, co czułam, było takie dziwne. Związałam się z żonatym mężczyzną”

Czytaj dalej —>


I że Cię nie opuszczę

Laureatką II miejsca w urodzinowym konkursie “Czekoladek z pieprzem” została Dorota Sawka. Bohaterka jej opowiadania szykowała się przez tydzień na rocznicową kolację. Sami sprawdźcie, jaki był jej finał.

“Spojrzała w kalendarz. Pierwsza rocznica zbliżała się wielkimi krokami. Niesamowite, że minął już prawie rok, odkąd wzięli ślub. To był rok, w którym nie raz zalewała się łzami lub śmiała do granic możliwości. Dotychczas udało się jej zaobserwować, że w jej najbliższym otoczeniu doświadczenia małżeńskie są bardzo podobne. Na ogół słuchała narzekań, pobieżnych rad jak nie zwariować, wskazówek, by nie spieszyć się z potomstwem i lakonicznych podsumowań stanu zrezygnowania i niemocy, jaki następuje po zawarciu przysięgi małżeńskiej.”

Czytaj dalej —>


Pod glicynią

Pierwsze miejsce w konkursie urodzinowym Pod glicynią“Czekoladek z pieprzem” przypadło dwóm osobom. Jedna już była, dziś kolej na następną.
Wega zaprasza Was na zmysłową wycieczkę do Włoch.

“Spojrzałam w kalendarz. Pierwsza rocznica zbliżała się wielkimi krokami… Przez rok żyłam z tym obrazem pod powiekami, wbił mi się pod skórę, wplątał w codzienność. Zaczęło się tak zwyczajnie… a pozostawiło głód, którego do dziś nie udało się zaspokoić.

Rok temu…

Siedzieliśmy właśnie w samochodzie zaparkowanym pod „Bar al Glicine”, który faktycznie tonął w glicyniach. Zapach kwiecia snuł się w powietrzu zupełnie bezpretensjonalnie i docierał do mnie, łaskocząc gdzieś w okolicach szyi.”

Czytaj dalej —>


Zanim pójdziesz spać

Mariusz_Zanim pójdziesz spać“Czekoladki z pieprzem” mają zaszczyt zaprezentować laureata pierwszego miejsca w naszym konkursie urodzinowym. Jest nim Mariusz Kochański, autor opowiadania “Zanim pójdziesz spać”, które zdobyło uznanie Jury.

Mamy nadzieję, że spodoba się Wam tak samo jak naszej redakcji.

“Spojrzała w kalendarz. Pierwsza rocznica zbliżała się wielkimi krokami… Anka nie dowierzała, że czas może tak szybko płynąć. Sięgnęła myślami wstecz i momentalnie na jej ustach pojawił się banan. Uświadomiła sobie, że jest niezwykłą szczęściarą, mając u swego boku Tomka, choć oboje nigdy nie uznali, że są czymś więcej, niż zwykłą, niczym niewyróżniającą się parą. Przynajmniej oni sami tak o sobie myśleli, gdyż przyjaciele i znajomi nie potrafili wyjść z podziwu, jak udany stworzyli duet.”

Czytaj dalej —>


NICZYJA – KWIAT MAGNOLII

NiczyjaW piątek ogłosiliśmy wyniki konkursu i oczekując na publikację nagrodzonych prac, gościnnie prezentujemy kolejny fragment nowej książki Ann Crevan “Niczyja – Kwiat magnolii”.

“Podeszłam pod samo okno, by go podziwiać i kolorowy spektakl, który rozgrywał się przed naszymi oczami. Podszedł do mnie i objął mnie mocno.

– Cieszę się, że ci się podoba – szepnął mi prosto do ucha, a ja zadrżałam. Drżałam coraz bardziej, bo najpierw ciepłym oddechem, a potem już ustami lekko pieścił moją szyję.

– Bardzo – odpowiedziałam.

Nie wiedziałam, czy chodzi o widok za oknem i pokaz fajerwerków, czy o jego pieszczoty.”

Czytaj dalej —>


Randka z Internetu

randka“Czekoladki z pieprzem” goszczą dzisiaj Randkowiczkę, która dzieli się swoimi wrażeniami po spotkaniu.

“W życiu singielki nadchodzi taki moment, gdy chce umówić się na randkę

Ale w najbliższym otoczeniu jakoś brak odpowiedniego kandydata. Albo zajęci, albo już sprawdzeni, albo nieciekawi. Sytuacja staje się mniej komfortowa, gdy jesteś singielką po trzydziestce. Co wtedy pozostaje? Opcja rzekomo coraz bardziej popularna: portale randkowe; Internet twierdzi, że korzystają z nich miliony Polaków. Skoro miliony, to mogę i ja. Zakładam profil.”

Czytaj dalej —>


Cień księżyca

cien-ksiezycaDzisiaj “Czekoladki z pieprzem” zapraszają do lektury intrygującego, gościnnego tekstu autorstwa Queen of Ice.

“Mógł patrzeć na nią tylko kilka razy w miesiącu. Odkąd ujrzał ją pierwszy raz, noce bez niej były katorgą . Dłużyły się bardziej, niż cienie rzucane tuż przed zachodem.

Dlaczego ona? To pytanie rozpamiętywał na tysiące sposobów w te noce, gdy jego twarz skrywał cień. Spośród tylu miliardów ludzi widzianych z góry, właśnie ona przykuła jego wzrok. Piękna, jasna skóra nabierała blasku, gdy patrzył na nią. Niewielkie wzgórki piersi rzucały wtedy cień. Bawił się obserwując, jak przesuwają się z czasem. Nocny zegar księżycowy. Centymetry kwadratowe mroku wędrujące z porą nocy.”

Czytaj dalej —>


Kurs pisania

kurs-pisaniaPiątkowa bombonierka ma zaszczyt zaprezentować Ewę Dudziec i jej tekst napisany podczas wyzwania “Piszę codziennie”. Już w tym miesiącu nasza koleżanka zadebiutuje w zbiorowym tomiku z ćwiczeniami uczestników wyzwania. Póki co, u nas już teraz można zapoznać się z próbką jej twórczości.

«Wziął głęboki oddech, by uspokoić nerwy. Usłyszał jej ciepły głos, kiedy tłumaczyła pierwsze polecenie.– …ćwiczyć literkę „a”…

Teraz się wkurzył na samego siebie, że nie słuchał od początku i nie wiedział, co ma zrobić. Odsunął kartkę na brzeg ławki i podniósł wzrok na prowadzącą.

“Nooo… arbuzy to ona ma… – uśmiechnął się szeroko. – Może jeszcze polubię ten kurs.”»

Czytaj dalej —>


Pościelowa stajnia Augiasza

aliss_stajniaW piątkowej bombonierce prezentujemy kolejne opowiadanie, które powstało w trakcie wyzwania “Piszę codziennie”.

AliSS de Loup – autorka dzisiejszego tekstu, jest również naszą stałą i aktywną czytelniczką, której komentarze można znaleźć na naszym blogu.

“Obudził ją dotyk, łagodna ale stanowcza pieszczota. Poruszyła się lekko. Zamruczała. Przyciągnął ją do siebie. Jego ręce wędrowały niecierpliwie po jej ciele, jakby czegoś szukały. Przeszył ją dreszcz, gdy wsunął dłoń między jej uda.

– Włącz proszę jakąś muzykę – wymamrotała wbrew sobie.

Była gotowa na kolejne zapasy w pościeli, ale zaspane ciało stawiało na razie niewielki opór. Nie chciała być bierna, senna. Musiała się najpierw obudzić.”

Czytaj dalej —>


[adsense_inserter id=”768″]

Facet do wzięcia

Facet do wzieciaDzisiaj prezentujemy dla Was gościnny tekst autorstwa Ann Crevan, który jest fragmentem z debiutanckiej powieści pod tytułem “Facet do wzięcia”.

“- Cześć! – powiedział z uśmiechem, a potem podniósł trzymane w ręku butelki – czerwone może być?

Zaśmiałam się. Skąd wiedział? Tym razem miał na sobie czarne dżinsy, granatową koszulę z białymi wstawkami i białe adidasy. Pachniał równie uwodzicielsko, co zawsze.

– Wejdź – poprosiłam go – rozgość się, ja przyniosę kieliszki.

Wszedł dość chętnie, rozglądając się ciekawie. Poszedł do pokoju, a ja do kuchni po kieliszek dla niego. Kiedy wróciłam, on stał przy kanapie.

– Usiądź! Tu nie gryzą przecież!

– Jaka szkoda… – jego seksowny uśmiech mówił sam za siebie – widzę, żeś już jedną butelkę zaliczyła…”

Czytaj dalej —>


Stajnia Augiasza

Anna Judge_PuzzleDzisiaj zapraszamy na przedpremierowy fragment nowej powieści Anny Partyki Judge, który powstał w czasie 21-dniowego wyzwania pod przewodnictwem Krzysi.

Anna Partyka Judge we wrześniu wydaje swoją książkę „Puzzle”, która podejmuje próbę przyjrzenia się współczesnej emigracji Polaków oczami Marii – kobiety po przejściach. (Okładka: Marta Kołodziejska) .

W przygotowaniu już druga część – „Monopolly”, z której właśnie pochodzi gościnne opowiadanie.

„Dotychczasowe życie seksualne Dominiki wyglądało niczym stajnia Augiasza i bynajmniej nie z powodu niezliczonej w niej ilości wierzchowców! Brak ładu, źle zakończone związki, totalny chaos w oczekiwaniach od życia powodowały zagubienie młodej kobiety.”

Czytaj dalej —>


ON

OnPremierowe opowiadanie i zarazem debiutanckie, czyli gościnny tekst koleżanki Duś.

“Uśmiechnęłam się do siebie na wspomnienie zeszłej nocy. Ten brak kontroli i powściągliwości. Tyle westchnień, które zatrzymałam dla siebie z braku tchu. Gorąco jego oddechu, który czułam na całym ciele. Dotyk nagiej skóry, przesuwające się leniwie po mojej i wilgoć jego ust, smakujących każdy kawałek tego, co chciałam i mogłam mu dać.”

Czytaj dalej —>


WIECZÓR ZMIAN

sunrise-978114_640Tym razem na wesoło, wpis gościnny Grażki.

“Hormony w mgnieniu oka posmutniały, a ich malutkie twarzyczki wypełniły się przerażeniem. «Seksu nie będzie» – zdawały się mówić, wychodząc z olbrzymiej komnaty. Drzwi zatrzasnęły się.”

Czytaj dalej —>


NA MOLO

Księżycowe Dni_Patrycja ŻurekZ przyjemnością prezentujemy fragment książki “Księżycowe Dni” Patrycji Żurek, wydanej w tym roku.

“Czułam się wolna. Położyłam się na twardych deskach, ręce podłożyłam pod głowę. Niebo było przewspaniałe. Moi Panowie położyli się obok, zaczęli całować moje dłonie, zagięcia rąk aż po szyję. Sunęli językami w dół, głaskali piersi poprzez delikatny materiał sukienki. Dłońmi sięgali do złączenia ud. Chłodne palce odnajdywały drogę do rozkoszy. Pobudzały śpiące pożądanie, uciskały, łaskotały. “

Czytaj dalej —>

Książkę można nabyć na stronie wydawnictwa E-Bookowo.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.