Nie wykryło AdBlocka. Dziękujemy za wsparcie naszej twórczości.
Archiwum
Listopad 2017
P W Ś C P S N
« Paź    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  
Reklama

Seks w nie tak wielkim mieście

Foto: Keem Ibarra

Do gmachu sądu przyszła dość wcześnie. Nazbyt wcześnie. Ale to dlatego, że od dziecka nie lubiła się spóźniać. Taksówka przywiozła ją błyskawicznie i teraz przez chwilę zastanawiała się, co zrobić z blisko godziną pozostałą do rozpoczęcia rozprawy. Po krótkiej chwili zdecydowała, że zostanie na zewnątrz i przespaceruje się po pobliskim skwerze. I zapali. Miała rzucić, lecz nerwy ostatnich miesięcy uznała za wystarczający powód, by odwlec wyzwanie zmagania się z rezygnowaniem z tej, w zasadzie, przyjemności. Lubiła chwilę, gdy zaciągała się po raz pierwszy. Lubiła dotyk papierosa pomiędzy wargami, wyobrażała sobie wówczas, ze są nieskazitelnie umalowane, a ona wygląda niczym Ingrid Bergman w Casablance. Wyjęła nową paczkę, rozwinęła z folii i wyrzuciła sreberko do kosza. Pamiętała jeszcze z liceum, ze profesjonalni palacze tak właśnie się zachowywali. Przynajmniej w wyobrażeniach nastolatek. Cholera, zapalniczka zniknęła. Przekopała się przez zawartość torebki w poszukiwaniu ognia, nadaremno. Że też…

– Czy mogę? – usłyszała z boku.

Odwróciła głowę i napotkała uśmiechnięte oczy. Reszta też była, ale oczy magnetyzowały. To trwało ułamek sekundy. – Mam zapalniczkę, a pani właśnie tego szuka, prawda? Proszę. – I wprawnym ruchem kciuka rozpalił płomień metalowego Zippo.

Zaciągnęła się szybko i równie szybko podziękowała. Przystojny, pomyślała. To ją trochę speszyło. Jej były, z którym właśnie mieli finalizować sprawy, też urodziwy. I co z tego. Nie wyszło, jak wiele wątków w jej życiu. Dzwonek ajfona rozproszył jej myśli. To nie jej, to u przystojniaka w kieszeni zabrzęczało. Gość odwrócił się z przepraszającym uśmiechem i sięgnął, by odebrać połączenie. Odszedł kilka kroków, co dało jej chwilę, by przyjrzeć mu się dokładniej. Omiotła wzrokiem jego sylwetkę. Dość wysoki, proporcjonalnie zbudowany, o mocno zarysowanych ramionach pod dobrze skrojoną marynarką. Idealnie ostrzyżony, skronie lekko poprzetykane srebrnymi nitkami. Ciemna karnacja ładnie kontrastowała z bladoniebieskim kołnierzykiem. Trzymał rękę w kieszeni spodni, co uwydatniło tylko silne uda i przyjemnie wypukłe pośladki. Stał stabilnie na lekko rozstawionych nogach i generalnie stwarzał wrażenie faceta, który wiedział czego w życiu chce. I śmiało po to sięgał. Ciekawe co skrywają bokserki. Pewnie kolejny powód do dumy. Cholera, pomyślała znowu. Kobieto opanuj się, za chwile bierzesz rozwód, skup się. Poza tym znasz ten typ, nie wróży nic dobrego. No może poza jednym. Dobra, dość, basta. Ruszyła powoli w stronę budynku, powinna przygotować się na, ma nadzieję, ostatnie już tego typu spotkanie. Wtem usłyszała: – Pani Joanno, proszę zaczekać. Powinienem był się przedstawić. Nazywam się Paweł Winnicki, pełnomocnik mecenas Ostolskiej. Pani adwokat na dzisiejszej rozprawie.

 

Jolanta Szadkowska
Słowa mi czasem wyciekają przez palce. Albo powstają na granicy rozumu. Chwytam je wtedy zachłannie, by nie utracić chwili. Niedawno otworzyłam szufladę. Lećcie swobodnie, wolne ptaki myśli.

 

2 odpowiedzi na „Seks w nie tak wielkim mieście”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.