Nie wykryło AdBlocka. Dziękujemy za wsparcie naszej twórczości.
Nowe komentarze
Archiwum
Kwiecień 2017
P W Ś C P S N
« Mar    
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
Logowanie do forum
Reklama

Gościnnie

Córka Lilith

To już ostania prezentacja nagrodzonych prac w ramach konkursu urodzinowego „Czekoladek z pieprzem”. Trzecie miejsce zajęła Anake z jej mroczną opowieścią o warszawskiej prawniczce.

„Spojrzała w kalendarz. Pierwsza rocznica zbliżała się wielkimi krokami. Wszyscy zdążyli już zapomnieć co się wydarzyło w Jackowie zeszłej wiosny.

Liliana powoli i dokładnie rozsmarowywała krem do opalania na ramionach. Najwyższy możliwy faktor.

 – Cóż za cudowny wynalazek – mruczała pod nosem. I pomyśleć, że od kilku tysiącleci jej ród mógł się poruszać tylko nocą. A przecież wystarczy tak niewiele, aby uodpornić się na zdradzieckie promienie słońca…”

Czytaj dalej —>

Tęsknoty

Na łamach „Czekoladek z pieprzem” gościmy kolejnego, wyjątkowego mężczyznę – Macieja Czekalskiego. Artysta wszechstronny o niezwykłej wrażliwości postanowił podzielić się z Wami swoją poezją.

 

Srebrem na Ciebie spojrzałem.
Zza aksamitu i siności chmur.
Skryłem się w niepokoju nocy, skradając by być bliżej.
Pocałowałem śpiące oczy.
Gładziłem piersi i ramiona…

Czytaj dalej —>

Romans

„Czekoladki z pieprzem” mają zaszczyt zaprosić na spotkania autorskie z Anną Partyką – Judge na początku marca 2017 roku, podczas których będzie prezentowana jej powieść p.t. „Puzzle”.

Z tej okazji ponownie gościmy autorkę na naszych łamach. Przedstawiamy fragmenty „Puzzli”, które – mamy nadzieję – zachęcą Was do przyjścia na spotkanie.

Wieczorki autorskie odbędą się:
5 marca 2017 – Stara Rzeźnia w Szczecinie,
7 marca 2017 – biblioteka w Kuślinie k/ Poznania,
8 marca 2017 – biblioteka w Chorzowie,
9 marca 2017 – biblioteka w Wasilkowie k/Białegostoku.
Szczegółowe informacje dotyczące każdego ze spotkań znajdziecie na fanpage’u pani Anny.

„Uve, wysoki i przystojny niemiecki biznesmen, którego poznałam przypadkiem na spacerze, gdy wracałam z Anitą z ćwiczeń rehabilitacyjnych, stał się moją obsesyjną namiętnością. Byłam jego kochanką i pewnie dlatego to, co czułam, było takie dziwne. Związałam się z żonatym mężczyzną”

Czytaj dalej —>

I że Cię nie opuszczę

Laureatką II miejsca w urodzinowym konkursie „Czekoladek z pieprzem” została Dorota Sawka. Bohaterka jej opowiadania szykowała się przez tydzień na rocznicową kolację. Sami sprawdźcie, jaki był jej finał.

„Spojrzała w kalendarz. Pierwsza rocznica zbliżała się wielkimi krokami. Niesamowite, że minął już prawie rok, odkąd wzięli ślub. To był rok, w którym nie raz zalewała się łzami lub śmiała do granic możliwości. Dotychczas udało się jej zaobserwować, że w jej najbliższym otoczeniu doświadczenia małżeńskie są bardzo podobne. Na ogół słuchała narzekań, pobieżnych rad jak nie zwariować, wskazówek, by nie spieszyć się z potomstwem i lakonicznych podsumowań stanu zrezygnowania i niemocy, jaki następuje po zawarciu przysięgi małżeńskiej.”

Czytaj dalej —>

Pod glicynią

Pod glicyniąPierwsze miejsce w konkursie urodzinowym „Czekoladek z pieprzem” przypadło dwóm osobom. Jedna już była, dziś kolej na następną.
Wega zaprasza Was na zmysłową wycieczkę do Włoch.

„Spojrzałam w kalendarz. Pierwsza rocznica zbliżała się wielkimi krokami… Przez rok żyłam z tym obrazem pod powiekami, wbił mi się pod skórę, wplątał w codzienność. Zaczęło się tak zwyczajnie… a pozostawiło głód, którego do dziś nie udało się zaspokoić.

Rok temu…

Siedzieliśmy właśnie w samochodzie zaparkowanym pod „Bar al Glicine”, który faktycznie tonął w glicyniach. Zapach kwiecia snuł się w powietrzu zupełnie bezpretensjonalnie i docierał do mnie, łaskocząc gdzieś w okolicach szyi.”

Czytaj dalej —>

Zanim pójdziesz spać

Mariusz_Zanim pójdziesz spać„Czekoladki z pieprzem” mają zaszczyt zaprezentować laureata pierwszego miejsca w naszym konkursie urodzinowym. Jest nim Mariusz Kochański, autor opowiadania „Zanim pójdziesz spać”, które zdobyło uznanie Jury.

Mamy nadzieję, że spodoba się Wam tak samo jak naszej redakcji.

„Spojrzała w kalendarz. Pierwsza rocznica zbliżała się wielkimi krokami… Anka nie dowierzała, że czas może tak szybko płynąć. Sięgnęła myślami wstecz i momentalnie na jej ustach pojawił się banan. Uświadomiła sobie, że jest niezwykłą szczęściarą, mając u swego boku Tomka, choć oboje nigdy nie uznali, że są czymś więcej, niż zwykłą, niczym niewyróżniającą się parą. Przynajmniej oni sami tak o sobie myśleli, gdyż przyjaciele i znajomi nie potrafili wyjść z podziwu, jak udany stworzyli duet.”

Czytaj dalej —>

NICZYJA – KWIAT MAGNOLII

NiczyjaW piątek ogłosiliśmy wyniki konkursu i oczekując na publikację nagrodzonych prac, gościnnie prezentujemy kolejny fragment nowej książki Ann Crevan „Niczyja – Kwiat magnolii”.

„Podeszłam pod samo okno, by go podziwiać i kolorowy spektakl, który rozgrywał się przed naszymi oczami. Podszedł do mnie i objął mnie mocno.

– Cieszę się, że ci się podoba – szepnął mi prosto do ucha, a ja zadrżałam. Drżałam coraz bardziej, bo najpierw ciepłym oddechem, a potem już ustami lekko pieścił moją szyję.

– Bardzo – odpowiedziałam.

Nie wiedziałam, czy chodzi o widok za oknem i pokaz fajerwerków, czy o jego pieszczoty.”

Czytaj dalej —>

Randka z Internetu

randka„Czekoladki z pieprzem” goszczą dzisiaj Randkowiczkę, która dzieli się swoimi wrażeniami po spotkaniu.

„W życiu singielki nadchodzi taki moment, gdy chce umówić się na randkę

Ale w najbliższym otoczeniu jakoś brak odpowiedniego kandydata. Albo zajęci, albo już sprawdzeni, albo nieciekawi. Sytuacja staje się mniej komfortowa, gdy jesteś singielką po trzydziestce. Co wtedy pozostaje? Opcja rzekomo coraz bardziej popularna: portale randkowe; Internet twierdzi, że korzystają z nich miliony Polaków. Skoro miliony, to mogę i ja. Zakładam profil.”

Czytaj dalej —>

Cień księżyca

cien-ksiezycaDzisiaj „Czekoladki z pieprzem” zapraszają do lektury intrygującego, gościnnego tekstu autorstwa Queen of Ice.

„Mógł patrzeć na nią tylko kilka razy w miesiącu. Odkąd ujrzał ją pierwszy raz, noce bez niej były katorgą . Dłużyły się bardziej, niż cienie rzucane tuż przed zachodem.

Dlaczego ona? To pytanie rozpamiętywał na tysiące sposobów w te noce, gdy jego twarz skrywał cień. Spośród tylu miliardów ludzi widzianych z góry, właśnie ona przykuła jego wzrok. Piękna, jasna skóra nabierała blasku, gdy patrzył na nią. Niewielkie wzgórki piersi rzucały wtedy cień. Bawił się obserwując, jak przesuwają się z czasem. Nocny zegar księżycowy. Centymetry kwadratowe mroku wędrujące z porą nocy.”

Czytaj dalej —>

Kurs pisania

kurs-pisaniaPiątkowa bombonierka ma zaszczyt zaprezentować Ewę Dudziec i jej tekst napisany podczas wyzwania „Piszę codziennie”. Już w tym miesiącu nasza koleżanka zadebiutuje w zbiorowym tomiku z ćwiczeniami uczestników wyzwania. Póki co, u nas już teraz można zapoznać się z próbką jej twórczości.

«Wziął głęboki oddech, by uspokoić nerwy. Usłyszał jej ciepły głos, kiedy tłumaczyła pierwsze polecenie.– …ćwiczyć literkę „a”…

Teraz się wkurzył na samego siebie, że nie słuchał od początku i nie wiedział, co ma zrobić. Odsunął kartkę na brzeg ławki i podniósł wzrok na prowadzącą.

„Nooo… arbuzy to ona ma… – uśmiechnął się szeroko. – Może jeszcze polubię ten kurs.”»

Czytaj dalej —>

Pościelowa stajnia Augiasza

aliss_stajniaW piątkowej bombonierce prezentujemy kolejne opowiadanie, które powstało w trakcie wyzwania „Piszę codziennie”.

AliSS de Loup – autorka dzisiejszego tekstu, jest również naszą stałą i aktywną czytelniczką, której komentarze można znaleźć na naszym blogu.

„Obudził ją dotyk, łagodna ale stanowcza pieszczota. Poruszyła się lekko. Zamruczała. Przyciągnął ją do siebie. Jego ręce wędrowały niecierpliwie po jej ciele, jakby czegoś szukały. Przeszył ją dreszcz, gdy wsunął dłoń między jej uda.

– Włącz proszę jakąś muzykę – wymamrotała wbrew sobie.

Była gotowa na kolejne zapasy w pościeli, ale zaspane ciało stawiało na razie niewielki opór. Nie chciała być bierna, senna. Musiała się najpierw obudzić.”

Czytaj dalej —>

Facet do wzięcia

Facet do wzieciaDzisiaj prezentujemy dla Was gościnny tekst autorstwa Ann Crevan, który jest fragmentem z debiutanckiej powieści pod tytułem „Facet do wzięcia”.

 

„- Cześć! – powiedział z uśmiechem, a potem podniósł trzymane w ręku butelki – czerwone może być?

Zaśmiałam się. Skąd wiedział? Tym razem miał na sobie czarne dżinsy, granatową koszulę z białymi wstawkami i białe adidasy. Pachniał równie uwodzicielsko, co zawsze.

– Wejdź – poprosiłam go – rozgość się, ja przyniosę kieliszki.

Wszedł dość chętnie, rozglądając się ciekawie. Poszedł do pokoju, a ja do kuchni po kieliszek dla niego. Kiedy wróciłam, on stał przy kanapie.

– Usiądź! Tu nie gryzą przecież!

– Jaka szkoda… – jego seksowny uśmiech mówił sam za siebie – widzę, żeś już jedną butelkę zaliczyła…”

Czytaj dalej —>