Nie wykryło AdBlocka. Dziękujemy za wsparcie naszej twórczości.
Nowe komentarze
Archiwum
Kwiecień 2017
P W Ś C P S N
« Mar    
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
Logowanie do forum
Reklama

Opowiadania

Przedświąteczna depresja

„Tępo patrzyła się na krople deszczu spływające po niedawno umytych szybach.

          Na cholerę było się męczyć? Bo przed Świętami wypada?… Żeby sąsiedzi nie gadali?… To teraz przynajmniej wszyscy mają tak samo upieprzone. Można było poczekać na lepszą pogodę… – Omal nie wylała na siebie gorącej herbaty, gdy zapiszczało powiadomienie o nowej wiadomości na poczcie.

– Czego? – warknęła do komputera, delikatnie odstawiając kubek.

Przed jej oczami ukazały się kolejne życzenia od jakiejś firmy, w której coś kiedyś zamawiała. Nie zwróciła nawet uwagi na jej nazwę i wykasowała mail. Jak śmieli zakłócać jej codzienny poranny rytuał dopijania herbaty po śniadaniu?”

Czytaj dalej —>

Dworzec

„Potem rozejrzał się po poczekalni. Tu też nie zauważył znajomej sylwetki. Rozpiął zamek skórzanej krótkiej kurtki, odruchowo zawiesił kciuk na szerokiej klamrze paska podtrzymującego zwisające spodnie. Trudno mu było znaleźć dopasowane portki, a te były jednymi z nielicznych, które w miarę dobrze na nim leżały. Modne i powszechnie dostępne teraz męskie rurki były najgorszym modelem dla jego dużych łydek, przerośniętych silnych ud i pośladków. Wyszukiwał więc spodnie gdzie się da, i każdy znaleziony egzemplarz był na wagę złota. Nosił je do całkowitego przetarcia na udach czy kolanach. Te przecierały się już po wewnętrznej stronie ud i niechętnie myślał o konieczności kolejnych zakupów.”

Czytaj dalej —>

Czarodzieje Sieci – fragment rozdziału XVII

„Czekoladki z pieprzem” już teraz zapraszają na nową edycję mini kursu pisania „Rozbierz bohatera literackiego” latem bieżącego roku. O szczegółowych terminach jeszcze będziemy informować, a tym czasem prezentujemy kolejny efekt ćwiczeń z pierwszej edycji mini kursu – Ewa Dudziec przedpremierowo publikuje ciąg dalszy swojej jeszcze nieskończonej powieści.

 

„Chłopak wziął jej rękę i rozprostował palce, by obejrzeć opuszki.

– Nie wyglądają jak u gitarzysty. – Delikatnie musnął wnętrze dłoni.

Znów poczuła przeszywający dreszcz, od czubków palców aż do końcówek włosów. Zachwiała się, mocno łapiąc Dezyderiusza za przedramię. W mgnieniu oka objął ją wolną ręką i przytulił.

– Co się z tobą dzieje? Masz na mnie uczulenie? – Uśmiechnął się tak jak w snach, specjalnie dla niej. – Chyba nie jestem pierwszym facetem, z którym się całowałaś?

– Nie, nie jesteś. – Wzięła głęboki oddech przed następnym zdaniem. – Dziś rano właśnie rzuciłam jednego.”

Czytaj dalej —>

 

 

Dziennik Beatrycze – Fragment 6.

„Stała oparta plecami o blat i patrzyła mi prosto w oczy. Przyciągała mnie jak magnes, jakby wiedziała, że w końcu podejdę. Jej blond włosy lśniły w blasku lampek nad barem. Wyglądała zjawiskowo. O wiele piękniej niż zapamiętałam z ostatniego przypadkowego spotkania na mieście, czy choćby ze szkoły. Wtedy była chudym patyczakiem. Teraz niesamowicie piękna i zgrabna kobieta uśmiechała się tylko do mnie, kompletnie nie zwracając uwagi na śliniących się wokół facetów.

 Na pewno ma już męża i jest mu wierna – pomyślałam automatycznie. Nie mogłam oderwać od niej wzroku. Już wiedziałam, kto mnie obserwował, tylko w tamtym momencie nie rozumiałam jeszcze dlaczego.”

Czytaj dalej —>

Czarodzieje Sieci – fragment rozdziału XV

Szykując wydanie książki, zabrakło czasu na napisanie nowego opowiadania. Na szczęście w archiwach mam coś na taką okazję.

Ten fragment powstał w ramach kursu pisania scen erotycznych „Rozbierz bohatera literackiego”, prowadzonego przez Krzysię. Jest efektem jednego z początkowych ćwiczeń i przy okazji częścią powieści fantasy, nad którą pomalutku pracuję.

„Ita wykonała już prawie wszystkie polecenia Gajka, zatwierdzone przez Dezyderiusza. Ukradkiem patrzyła na informatyka [Dezyderiusza], który uśmiechał się do monitora. Wyglądał zupełnie jak czarodziej z jej snów, nawet robił takie same miny. Różnili się jedynie ubraniem.

         Przy ostatnim zadaniu musiała poprosić go o pomoc. Przysunął fotel i usiadł obok. Jeszcze raz przeanalizował sytuację. Gdy chciał przewinąć tekst, odruchowo położył prawą dłoń na myszce, którą wciąż trzymała w ręku. Poczuła przyjemny dreszcz, kiedy musnął jej skórę, a on natychmiast się wycofał.

         – Przepraszam – powiedział lekko zmieszany. – Mogę? – Wskazał na nieszczęsną myszkę.”

Czytaj dalej —>

Córka Lilith

To już ostania prezentacja nagrodzonych prac w ramach konkursu urodzinowego „Czekoladek z pieprzem”. Trzecie miejsce zajęła Anake z jej mroczną opowieścią o warszawskiej prawniczce.

„Spojrzała w kalendarz. Pierwsza rocznica zbliżała się wielkimi krokami. Wszyscy zdążyli już zapomnieć co się wydarzyło w Jackowie zeszłej wiosny.

Liliana powoli i dokładnie rozsmarowywała krem do opalania na ramionach. Najwyższy możliwy faktor.

 – Cóż za cudowny wynalazek – mruczała pod nosem. I pomyśleć, że od kilku tysiącleci jej ród mógł się poruszać tylko nocą. A przecież wystarczy tak niewiele, aby uodpornić się na zdradzieckie promienie słońca…”

Czytaj dalej —>

Postój

„Usiadła na kamieniu, zdjęła buty i plecak. Wreszcie chwila odpoczynku. Napiła się wody z butelki i weszła do strumienia schłodzić stopy. Lodowata woda w pierwszej chwili wywołała dreszcz, lecz zaraz potem Marta poczuła ulgę i odprężenie rozchodzące się po całym ciele. Gdy przeciągała się, rozluźniając zmęczone mięśnie, nadszedł Tomek.

Wyprężony, wypięty biust i promienie zachodzącego słońca oplatające kontury zgrabnej figury mile przywitały chłopaka na postoju. W ekspresowym tempie dołączył do Marty w strumieniu.”

Czytaj dalej —>

Romans

„Czekoladki z pieprzem” mają zaszczyt zaprosić na spotkania autorskie z Anną Partyką – Judge na początku marca 2017 roku, podczas których będzie prezentowana jej powieść p.t. „Puzzle”.

Z tej okazji ponownie gościmy autorkę na naszych łamach. Przedstawiamy fragmenty „Puzzli”, które – mamy nadzieję – zachęcą Was do przyjścia na spotkanie.

Wieczorki autorskie odbędą się:
5 marca 2017 – Stara Rzeźnia w Szczecinie,
7 marca 2017 – biblioteka w Kuślinie k/ Poznania,
8 marca 2017 – biblioteka w Chorzowie,
9 marca 2017 – biblioteka w Wasilkowie k/Białegostoku.
Szczegółowe informacje dotyczące każdego ze spotkań znajdziecie na fanpage’u pani Anny.

„Uve, wysoki i przystojny niemiecki biznesmen, którego poznałam przypadkiem na spacerze, gdy wracałam z Anitą z ćwiczeń rehabilitacyjnych, stał się moją obsesyjną namiętnością. Byłam jego kochanką i pewnie dlatego to, co czułam, było takie dziwne. Związałam się z żonatym mężczyzną”

Czytaj dalej —>

I że Cię nie opuszczę

Laureatką II miejsca w urodzinowym konkursie „Czekoladek z pieprzem” została Dorota Sawka. Bohaterka jej opowiadania szykowała się przez tydzień na rocznicową kolację. Sami sprawdźcie, jaki był jej finał.

„Spojrzała w kalendarz. Pierwsza rocznica zbliżała się wielkimi krokami. Niesamowite, że minął już prawie rok, odkąd wzięli ślub. To był rok, w którym nie raz zalewała się łzami lub śmiała do granic możliwości. Dotychczas udało się jej zaobserwować, że w jej najbliższym otoczeniu doświadczenia małżeńskie są bardzo podobne. Na ogół słuchała narzekań, pobieżnych rad jak nie zwariować, wskazówek, by nie spieszyć się z potomstwem i lakonicznych podsumowań stanu zrezygnowania i niemocy, jaki następuje po zawarciu przysięgi małżeńskiej.”

Czytaj dalej —>

Krwawe Walentynki

„- Co oglądasz? – spytał Marek, wchodząc do salonu.

– Szukam odpowiedzi.

Chwilę przyglądał się akcji na ekranie.

– W serialu?

– To „Zabójcze umysły” – wyjaśniła, ale widząc jego zdziwienie, dodała: – O seryjnych mordercach i profilerach.

– Aha… Mam się bać? – zażartował.

– Nie, skąd – Ewa odpowiedziała automatycznie.

Spojrzała z powrotem na ekran i poczuła, jak Jason uśmiecha się jej ustami.”

Czytaj dalej —>

Pod glicynią

Pod glicyniąPierwsze miejsce w konkursie urodzinowym „Czekoladek z pieprzem” przypadło dwóm osobom. Jedna już była, dziś kolej na następną.
Wega zaprasza Was na zmysłową wycieczkę do Włoch.

„Spojrzałam w kalendarz. Pierwsza rocznica zbliżała się wielkimi krokami… Przez rok żyłam z tym obrazem pod powiekami, wbił mi się pod skórę, wplątał w codzienność. Zaczęło się tak zwyczajnie… a pozostawiło głód, którego do dziś nie udało się zaspokoić.

Rok temu…

Siedzieliśmy właśnie w samochodzie zaparkowanym pod „Bar al Glicine”, który faktycznie tonął w glicyniach. Zapach kwiecia snuł się w powietrzu zupełnie bezpretensjonalnie i docierał do mnie, łaskocząc gdzieś w okolicach szyi.”

Czytaj dalej —>

Zanim pójdziesz spać

Mariusz_Zanim pójdziesz spać„Czekoladki z pieprzem” mają zaszczyt zaprezentować laureata pierwszego miejsca w naszym konkursie urodzinowym. Jest nim Mariusz Kochański, autor opowiadania „Zanim pójdziesz spać”, które zdobyło uznanie Jury.

Mamy nadzieję, że spodoba się Wam tak samo jak naszej redakcji.

„Spojrzała w kalendarz. Pierwsza rocznica zbliżała się wielkimi krokami… Anka nie dowierzała, że czas może tak szybko płynąć. Sięgnęła myślami wstecz i momentalnie na jej ustach pojawił się banan. Uświadomiła sobie, że jest niezwykłą szczęściarą, mając u swego boku Tomka, choć oboje nigdy nie uznali, że są czymś więcej, niż zwykłą, niczym niewyróżniającą się parą. Przynajmniej oni sami tak o sobie myśleli, gdyż przyjaciele i znajomi nie potrafili wyjść z podziwu, jak udany stworzyli duet.”

Czytaj dalej —>