Nie wykryło AdBlocka. Dziękujemy za wsparcie naszej twórczości.
Nowe komentarze
Archiwum
Kwiecień 2017
P W Ś C P S N
« Mar    
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
Logowanie do forum
Reklama

Ann Crevan

NICZYJA – KWIAT MAGNOLII

NiczyjaW piątek ogłosiliśmy wyniki konkursu i oczekując na publikację nagrodzonych prac, gościnnie prezentujemy kolejny fragment nowej książki Ann Crevan „Niczyja – Kwiat magnolii”.

„Podeszłam pod samo okno, by go podziwiać i kolorowy spektakl, który rozgrywał się przed naszymi oczami. Podszedł do mnie i objął mnie mocno.

– Cieszę się, że ci się podoba – szepnął mi prosto do ucha, a ja zadrżałam. Drżałam coraz bardziej, bo najpierw ciepłym oddechem, a potem już ustami lekko pieścił moją szyję.

– Bardzo – odpowiedziałam.

Nie wiedziałam, czy chodzi o widok za oknem i pokaz fajerwerków, czy o jego pieszczoty.”

Czytaj dalej —>

Pustynia pragnienia

pustynia-pragnieniaDzisiejszy tekst jest wyjątkowy, bo niestety, pożegnalny od Ann Crevan. Czekoladki z Pieprzem dziękują jej za krótką, lecz bardzo owocną i twórczą współpracę. Mamy nadzieję, że w niedługim czasie Ann Crevan podrzuci coś nowego do naszego działu „Gościnnie”. I niecierpliwie czekamy na jej nową książkę.

„W ciszy i ciemności nocy słychać tylko nasze oddechy. Na początku spokojne, miarowe, równe. Nie pada żadne słowo. Nic nie mówimy – bo po co? Oboje jesteśmy świadomi, że to już ostatni raz. Ostatnia taka noc. Wpatrzeni w siebie, spragnieni bliskość, wciąż jeszcze trwamy jakby w zawieszeniu. Jakbyśmy się bali, że początek będzie jednocześnie końcem wszystkiego. Tak właśnie jest i tak będzie. Powoli, nieśmiało wyciągasz do mnie dłonie.”

Czytaj dalej —>

 

JEDNYM SPOJRZENIEM

jednym-spojrzeniem„Jesteśmy w restauracji. Jest bardzo przyjemnie. Po lekkiej kolacji, pijemy wyśmienite wino. Siedzimy naprzeciwko siebie. Przyglądam mu się, wciąż nie mogąc się nadziwić, że jest tutaj, tak blisko mnie. On uśmiecha się. Boże! Oddałabym życie za ten uśmiech. Czuję się głupio, tak wciąż się przyglądając, ale nie mogę oderwać wzroku. Jest zabójczy. Przystojny, piękny wręcz. Taki, że brak mi tchu. On również patrzy tylko na mnie. Prosto w oczy. Pod tym spojrzeniem rumienię się jak nastolatka. I ten jego uśmiech!

– Kolacja smakowała? – pyta cudownym, lekko zachrypniętym, zmysłowym głosem.”

Czytaj dalej —>

To, co nam było!

to-co-nam-byloDziś prezentujemy fragment zupełnie nowej książki Ann Crevan, na którą teraz pracuje pt. „Niczyja”.

„- Moja…- Pocałowałem pachnącą i ciepłą skórę na szyi.

– Będę, jeśli mnie złapiesz. – Roześmiała się, wymykając mi się z rąk. Pobiegła w stronę schodów, choć obie windy stały otwarte na parterze. A takie buty… Chce się podrażnić? Pobiegłem za nią, śmiejąc się, bo to było strasznie zabawne. Wiedziałem, że bez trudu ją dogonię.

– Mam cię! – Złapałem ją pod drzwiami jej pokoju. – Już mi nie uciekniesz!

Nawet nie pomyślałem, że mogłaby to zrobić. Pragnęła mnie tak, jak ja jej. Śmiech był zaraźliwy i potoczył się echem po hotelowym korytarzu.

– Ciii… – Uciszałem ją, już też chichocząc.

– Sam bądź cicho. – Położyła mi palec na ustach.”

Czytaj dalej —>

Dotyk

dotyk„Mijasz kogoś na ulicy, zupełnie przypadkiem. Nie znacie się zupełnie, a tu nagle krótki, niespodziewany dotyk. On ociera się o mnie zupełnie niechcący, w tłumie na samym środku skrzyżowania. Czuję ciepło jego dłoni i dreszcz, jaki ogrania całe moje ciało. Obracam głowę, lecz widzę tylko wysoką sylwetkę i ciemne, krótkie włosy. Potem znika w tłumie! Skąd wiem, że to właśnie on? Nie jestem pewna, ale wiem to i już. Nie widziałam nawet jego twarzy. Zwalniam nieznacznie kroku i raz jeszcze oglądam się za siebie. Zniknął. Pewnie już się nie spotkamy. Idę dalej, ale czuje dziwne mrowienie w miejscu, gdzie jego dłoń otarła się o moją. Niezwykłe. To uczucie towarzyszy mi, dopóki pochłonięta obowiązkami dnia codziennego zapominam o tym zupełnie. Dopiero kiedy kładę się do snu, wraca do mnie i już wiem, że nie zasnę tej nocy. Dziwne uczucie straty chłodem wkrada się do mojego serca.”

Czytaj dalej —>

Facet do wzięcia – Fragment 2.

facet_fragmant-2„- Weź mnie – poprosiłam.

Rozsunęłam uda, zachęcając go, a on oparłszy się na ramionach, wsunął się we mnie powoli. Rozkosz niczym fale rozeszła się w moim ciele, a uczucie wypełnienia  było intensywne. Na chwilę świat się dla nas zatrzymał, a kiedy znów się zaczął kręcić, jego epicentrum stanowiły nasze gorące od pocałunków usta. Taro zaczął poruszać się bardzo wolno, zbyt wolno. Jakby chciał zatrzymać na jak najdłuższą chwilę narastającą w nas ekstazę i pożar zmysłów. Jego granatowe oczy ciemniały od pożądania, a dłonie coraz ciaśniej obejmowały moje pośladki. Usta wędrowały po wargach, szyi, dekolcie, by wreszcie dotknąć piersi, które już były rozgrzane pieszczotami. Zbyt delikatnie i zbyt wolno.”

Czytaj dalej —>

Patronat medialny nad „Facetem do wzięcia”

Facet do wzięcia_patronatMiło nam poinformować, że zostaliśmy poproszeni o patronat medialny nad książką „Facet do wzięcia”, której współautorką jest nasza „czekoladka” – Ann Crevan.

Książka już niebawem ukaże się w sprzedaży, a jej fragmenty prezentowaliśmy na naszym blogu. „Faceta do wzięcia” Ann Crevan napisała wraz z przyjaciółkami „po piórze”: Enni i Mili .

Więcej bieżących informacji na temat publikacji książki i możliwości zakupu, znajdziecie na dedykowanym fanpage’u.

Facet do wzięcia – Fragment 1.

Facet_fragment-1Niedawno gościliśmy Ann Crevan na naszych łamach i tak się Wam (nam też :P) spodobał jej tekst, że postanowiliśmy ją zaprosić do stałej współpracy. Tak więc dzisiaj macie okazję zapoznać się z jej kolejnym opowiadaniem, ale już jako naszą „czekoladką”.

„Gdy tylko trzasnęły drzwi, olewając leżące na podłodze teczki, sięgnęłam po wino. Dwa łyki i było mi już lepiej. Co za drań?! –  Już miałam porządnie się wypłakać, kiedy do pokoju wszedł on. Znowu?

– Jak tu…?

– Wróciłem tylko po koszulę!

Wstałam do szafki, wyjęłam jego koszulę i podeszłam do niego.

– Masz! A teraz spadaj, nie chcę cię więcej na oczy widzieć.

– A ja ciebie!

Wyciągnął dłoń po swoją własność, a ja nie umiałam jej puścić. Szarpnął lekko, potem przyciągnął mnie do siebie.”

Czytaj dalej —>