Nie wykryło AdBlocka. Dziękujemy za wsparcie naszej twórczości.
Nowe komentarze
Archiwum
Marzec 2017
P W Ś C P S N
« Lut    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  
Logowanie do forum
Reklama

Opowiadania

Kotek 4

kotek-4„Iwona opadła na fotel z ciężkim westchnięciem. Przymknęła oczy i zaczęła masować skronie.

– Ciężki dzień? – Stanąłem za fotelem, na którym siedziała i przejąłem masowanie.

Poddała się moim ruchom i na znak, że jej pomaga, zamruczała jak kotka.

– Ludzie to debile… – Zamilkła na chwilę. – Chcą mieć projekt, przychodzą do nas i wtrącają się, jakby wiedzieli lepiej. Po cholerę jasną przychodzą, skoro wiedzą jak to zrobić? – Chwyciła moje palce i skierowała je na ramiona. – …tu też poproszę… – Twarde mięśnie karku zaczęły ustępować pod palcami.

– Może bierzesz to za bardzo do siebie, powinnaś mieć więcej dystansu. – Nie przestawałem masować, choć szyja była już rozluźniona. Każda sposobność, by jej dotknąć, była dobra.

Na oparcie fotela wskoczył Wargin. Nie czekając na zaproszenie, powoli wszedł na jej kolana.

– Rodzina w komplecie. – Iwona podrapała go za uchem, a on wyprężył się na znak doznanej przyjemności.”

Czytaj dalej —>

Pościelowa stajnia Augiasza

aliss_stajniaW piątkowej bombonierce prezentujemy kolejne opowiadanie, które powstało w trakcie wyzwania „Piszę codziennie”.

AliSS de Loup – autorka dzisiejszego tekstu, jest również naszą stałą i aktywną czytelniczką, której komentarze można znaleźć na naszym blogu.

„Obudził ją dotyk, łagodna ale stanowcza pieszczota. Poruszyła się lekko. Zamruczała. Przyciągnął ją do siebie. Jego ręce wędrowały niecierpliwie po jej ciele, jakby czegoś szukały. Przeszył ją dreszcz, gdy wsunął dłoń między jej uda.

– Włącz proszę jakąś muzykę – wymamrotała wbrew sobie.

Była gotowa na kolejne zapasy w pościeli, ale zaspane ciało stawiało na razie niewielki opór. Nie chciała być bierna, senna. Musiała się najpierw obudzić.”

Czytaj dalej —>

Facet do wzięcia – Fragment 2.

facet_fragmant-2„- Weź mnie – poprosiłam.

Rozsunęłam uda, zachęcając go, a on oparłszy się na ramionach, wsunął się we mnie powoli. Rozkosz niczym fale rozeszła się w moim ciele, a uczucie wypełnienia  było intensywne. Na chwilę świat się dla nas zatrzymał, a kiedy znów się zaczął kręcić, jego epicentrum stanowiły nasze gorące od pocałunków usta. Taro zaczął poruszać się bardzo wolno, zbyt wolno. Jakby chciał zatrzymać na jak najdłuższą chwilę narastającą w nas ekstazę i pożar zmysłów. Jego granatowe oczy ciemniały od pożądania, a dłonie coraz ciaśniej obejmowały moje pośladki. Usta wędrowały po wargach, szyi, dekolcie, by wreszcie dotknąć piersi, które już były rozgrzane pieszczotami. Zbyt delikatnie i zbyt wolno.”

Czytaj dalej —>

Sąsiedzkie spotkanie

sasiedzkie spotkanie„Mieszkanie znajdowało się w doskonałej lokalizacji. Blisko do centrum, obok zadbany zieleniec, wkoło ścieżki rowerowe. Strzeżony parking, sklepy nocne. Mnóstwo kafejek i restauracyjek dopełniało całości. Zaparkowała praktycznie przy samym wejściu. Przyzwyczaiła się już do przeprowadzek. Zmiany mieszkania były już tak naturalne, że czasami zapominała, w jakim jest mieście. Trzymała ręce na kierownicy, odetchnęła głęboko. Zerknęła w lusterka. Zwykłe osiedlowe podwórko. Skwer, ławki, facet z psem, kontener na śmieci. Miejsce, jak wszystkie inne, które tak doskonale poznała w ciągu ostatnich – ilu to już – 10-12 lat. 

Praca w Korpo miała swoje wady. Miała też zalety. Nieograniczony dostęp do nowych modeli aut służbowych, karta płatnicza praktycznie bez limitu – zasilana systematycznie z konta firmy, częste wyjazdy w miejsca urocze i urokliwe, luksusowe kolacje i hotele. Mężczyźni. Gdyby tylko chciała, to całe mnóstwo mężczyzn.”

Czytaj dalej —>

Kotek 3

Kotek 3„Nawet nie podejrzewałem, że koszmary tak dadzą mi w kość. Najgorsze jednak było to, że nie wiedziałem, czego mogę się spodziewać w ostatnich kilku dniach. Miałem niejasne przeczucie, że sierściuch przygotował coś ekstra. Poprzez bardzo realistyczne sny próbował wzbudzić we mnie obrzydzenie, strach, a przede wszystkim zazdrość. Tego ostatniego było najwięcej.

Próbując zebrać myśli, poczułem nagły chłód, który zjeżył mi wszystkie włoski. Popatrzyłem odruchowo na okno z nadzieją, że to przeciąg. Okno było zamknięte. Wraz z zimnym dreszczem pojawił się strach.

Nie musiałem odwracać się, żeby zobaczyć Wargina wchodzącego do pokoju.”

Czytaj dalej —>

Facet do wzięcia – Fragment 1.

Facet_fragment-1Niedawno gościliśmy Ann Crevan na naszych łamach i tak się Wam (nam też :P) spodobał jej tekst, że postanowiliśmy ją zaprosić do stałej współpracy. Tak więc dzisiaj macie okazję zapoznać się z jej kolejnym opowiadaniem, ale już jako naszą „czekoladką”.

„Gdy tylko trzasnęły drzwi, olewając leżące na podłodze teczki, sięgnęłam po wino. Dwa łyki i było mi już lepiej. Co za drań?! –  Już miałam porządnie się wypłakać, kiedy do pokoju wszedł on. Znowu?

– Jak tu…?

– Wróciłem tylko po koszulę!

Wstałam do szafki, wyjęłam jego koszulę i podeszłam do niego.

– Masz! A teraz spadaj, nie chcę cię więcej na oczy widzieć.

– A ja ciebie!

Wyciągnął dłoń po swoją własność, a ja nie umiałam jej puścić. Szarpnął lekko, potem przyciągnął mnie do siebie.”

Czytaj dalej —>

 

Po rozprawie

po rozprawie„Starała się go słuchać uważnie, jednak coraz częściej irytowało ją, że czasami zabierał swoją dłoń, gdy gestykulował podczas tłumaczenia. Na szczęście ręka szybko wracała na swoje miejsce – jej dłonie. Zaczęła się im przyglądać, wciąż czując przyjemny, delikatny impuls przy każdym dotyku. Zauważyła zarys umięśnionych ud pod napiętymi ciemnoszarymi nogawkami. Tak napiętymi, że kant spodni był ledwo widoczny. Już nie wiedziała, o czym mówił. Znów podniósł rękę i zobaczyła białą koszulę, pod rozpiętą marynarką do kompletu. Niemal lśniący materiał opinał dobrze zbudowany tors, a światło i cień na załamaniach tkaniny sprawiały wrażenie, jakby był jeszcze większy i silniejszy. Powędrowała wzrokiem wyżej. Szerokie ramiona i mocny kark zdawały się ledwo mieścić w kołnierzyku. Poluzowany krawat i rozpięty pod nim guzik odkrywały lekko muśniętą słońcem skórę. W końcu znów spojrzała mu w twarz. Zajęty tłumaczeniem, nie zwrócił uwagi, gdy podziwiała jego jasną karnację kontrastującą z czarnymi oczami i włosami.”

Czytaj dalej —>

Facet do wzięcia

Facet do wzieciaDzisiaj prezentujemy dla Was gościnny tekst autorstwa Ann Crevan, który jest fragmentem z debiutanckiej powieści pod tytułem „Facet do wzięcia”.

 

„- Cześć! – powiedział z uśmiechem, a potem podniósł trzymane w ręku butelki – czerwone może być?

Zaśmiałam się. Skąd wiedział? Tym razem miał na sobie czarne dżinsy, granatową koszulę z białymi wstawkami i białe adidasy. Pachniał równie uwodzicielsko, co zawsze.

– Wejdź – poprosiłam go – rozgość się, ja przyniosę kieliszki.

Wszedł dość chętnie, rozglądając się ciekawie. Poszedł do pokoju, a ja do kuchni po kieliszek dla niego. Kiedy wróciłam, on stał przy kanapie.

– Usiądź! Tu nie gryzą przecież!

– Jaka szkoda… – jego seksowny uśmiech mówił sam za siebie – widzę, żeś już jedną butelkę zaliczyła…”

Czytaj dalej —>

Kotek 2

kotek2„Patrzyłem jak się rozbiera.

Jak powoli ściąga koszulkę, rozpina stanik i ze spokojem układa na krześle.

Jej ruchy były powolne. Można było odnieść wrażenie, że mechaniczne.

Przyszła kolej na krótką spódniczkę, którą odpięła gdzieś z boku. Koronkowe majteczki ujęła w palce i kręcąc biodrami, powoli je zsuwała, aż zrobiła pełny skłon. Włosy dotknęły podłogi, a Iwona na sekundę zatrzymała się w tej pozycji. Taki widok rozpalił mnie do czerwoności.

Chciałem się ruszyć i zdałem sobie sprawę, że ręce mam przywiązane do łóżka. Nie pamiętałem momentu przywiązywania, ale przestało to być istotne, gdy zobaczyłem jak energicznie się wyprostowała.”

Czytaj dalej —>

Letnia ankieta

facet_6Leżenie na plaży może się czasami dłużyć, dlatego proponujemy Wam kolejny przegląd naszych czekoladek. Przyszła pora na ankietę dotyczącą opowiadań Iwony Wilk. To idealny moment, żeby urozmaicić sobie wakacyjny wypoczynek i na nowo rozpalić zmysły, czytając jeszcze raz ulubione teksty.

Wybierzcie ten, który przypadł Wam najbardziej go gustu, albo pobudził wyobraźnię, zaciekawił i nie mogliście się doczekać dalszego ciągu.

Na głosy czekamy do 11 sierpnia 2016 r.

 

Wszystkie opowiadania Iwony Wilk

 

Które z opowiadań Iwony Wilk podobało Ci się najbardziej i chcesz jego kontynuacji?

  • WINDA (54%, 7 Votes)
  • (NIE)ZNANY GOŚĆ (cz. 4.) (38%, 5 Votes)
  • POCIĄG (8%, 1 Votes)
  • W GABINECIE (fragmenty powieści) (0%, 0 Votes)
  • DZIENNIK BEATRYCZE (0%, 0 Votes)
  • NIEZNAJOMA (0%, 0 Votes)
  • NIEWYGODNE BUTY (0%, 0 Votes)

Total Voters: 13

Loading ... Loading ...

Sekrety codzienne

sekrety codzienne„Mówiłeś, że nie lubisz buraczków. Zasmażanych. A wyjadłeś mi całe. Wprost z patelni. Pełną umorusaną buraczanym karminem buzią.

 

Wystarczy, że pomyślę, jak robisz mi dobrze ustami i od razu niesamowicie się podniecam. Taka niby mała myśl, a tyle we mnie zmienia.

 

Mówiłeś, że będziesz mnie nosił na rękach, że jestem Twoją księżniczką, królową, sensem życia, najpiękniejszą i seksi, i że kupisz mi te czerwone szpilki z wystawy i torebkę do kompletu. I że świata poza mną nie widzisz. I masaż stóp będziesz robić mi codziennie i co noc, i w ogóle.”

Czytaj dalej —>

Niewygodne buty

niewygodne buty Z trudem doczłapała się do bloku.

„Jeszcze kilka kroków” – powtarzała sobie z zaciśniętymi z bólu zębami. „Jeszcze kawałek…”

Gdy w końcu dotarła do klatki, z uśmiechem przywitała gładką powierzchnię płytek na schodach.

„Pieprzone buty” – pomyślała, ściągając je z nóg i pomaszerowała swobodnie na bosaka, na trzecie piętro.

Zastanawiała się, za jakie grzechy trafiła się jej taka upierdliwa para. Nie była przesądna, lecz teraz przypomniał się stary zabobon mówiący, żeby nie dawać butów w prezencie, bo się potem drogi rozchodzą. Jeszcze tego by brakowało, żeby przez niewygodne pantofle rozstać się z mężem.

„O nie! Niedoczekanie twoje!” – przeklęła wszystkich twórców przesądów jednocześnie. „Zresztą to i tak nie prezent, bo w końcu mamy wspólnotę majątkową.” – Odruchowo wystawiła język.

Czytaj dalej —>