Nie wykryło AdBlocka. Dziękujemy za wsparcie naszej twórczości.
Archiwum
Październik 2017
P W Ś C P S N
« Wrz    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  
Logowanie do forum
Reklama

Ewa

Trudne początki (cz. 1.)

Niedawno prezentowaliśmy Wam Richiego – bohatera nowej książki Ewy – w opowiadaniu „Daj mi spokój”. Zaintrygował Was?
Sprawdźcie, jak poznał swoją ukochaną, w nowym spin-off’ie, którego akcja dzieje się około trzech lat wcześniej.

„Zanim dopełnili formalności, znów rozglądała się po holu. Jej uwagę przykuła grupka wysokich szczupłych dziewczyn, oblegających jeszcze od nich wyższego bruneta koło trzydziestki. Chwilę obserwowała, jak dziewczyny robią maślane oczy do mężczyzny. Miała nadzieję, że atmosfera będzie luźna, jak na forum, i nie będzie tutaj kółek wzajemnej adoracji. Odwróciła się zniesmaczona do Marka.”
Czytaj dalej —>

Zaufanie

„- Chyba wcale nie chcę się dowiadywać, jak zachowujesz się po pijaku…

– Dlaczego? Liczyłem na to, że poznasz mnie w różnych okolicznościach.

– A powinnam? – rzuciła pytanie w przestrzeń i zdjęła kurtkę z krzesła. – Lubię twoją inteligencję, ale teraz poszła na daleki spacer.

– Nie przesadzaj, nie jest jeszcze tak źle…

– Nie chcę wiedzieć, jak jest gorzej. Do zobaczenia… kiedyś… – Zarzuciła kurtkę na plecy i wyszła.

 Nie, nie mogę znów się pchać w takie bagno! – myśli krzyczały, podsuwając czarne scenariusze. Zacisnęła pięści i oparła się o ścianę, jeszcze na schodach klubu.

 – I co, zostawisz mnie tu samego? – Wybiegł za nią ze środka.”

Czytaj dalej —>

Daj mi spokój

Z przyjemnością przedstawiamy opowiadanie, będące spin-off’em do nowej powieści Ewy, nad którą właśnie pracuje. Będziemy stopniowo informować o dalszych postępach.

„- Daj mi spokój – szepnęła prosto do jego ucha, gdy szedł korytarzem do sali konferencyjnej.

Stwierdził, że się przesłyszał, a raczej, że słowa były skierowane do kogoś innego. Kiedy warsztaty się skończyły, wszyscy rzucili się do drzwi. Prawie dwugodzinna przerwa w świeżo odnowionym nałogu wygoniła i jego na zewnątrz w ekspresowym tempie. Zatrzymał się przy popielniczce razem z pozostałymi palaczami, rozkoszując się krótką przerwą.

– Daj mi wreszcie spokój! – Usłyszał niemal w swojej głowie.”

Czytaj dalej —>

MONA

„Mona” to jedno z opowiadań cyklu „Fabryka”, nad którym pracuje teraz Kamil B. – nasz dzisiejszy gość. Mamy nadzieję, że już niedługo zbiór ujrzy światło dzienne i wciągnie Was w mrok i niepewność poprzez akcję, pędzącą w zawrotnym tempie i sceny rodem z filmów Quentina Tarantino.

„Jakiś czas później poszedłem się odlać. Gdy wracałem zamurowało mnie, bo zobaczyłem ducha. Nie byłem pewien czy to sen, majak wywołany alkoholem, czy zwykłe przemęczenie. Ale oto przede mną stała najpiękniejsza kobieta świata, Mona. Poczułem się, jakby trafił mnie piorun.

Ona omal na mnie nie wpadła i rzuciła ze śmiechem i nonszalancją.

– Sorki, trochę wypiłam.
– Mona?! Mona to ty?”

Czytaj dalej —>

Znieczulica? – Przemyślenia po serialu „13 powodów”

UWAGA!
Spoiler!

„Co się stało z moralnością? Dlaczego młodzi ludzie nie potrafią prawidłowo zareagować na przestępstwo? Po obejrzeniu serialu „13 powodów” naszły mnie bardzo emocjonalne przemyślenia.

Nie wiem, co miał na celu autor, jeśli napisać sensację, to mu się udało. Jeśli chciał wzbudzić skrajne emocje, też mu się udało, ale jeśli miało to czegoś nauczyć – to jestem rozczarowana. Bo nie wiem czego? Gdyby tak miało być, to na końcu powinna być sensowna puenta z morałem… której jakoś nie zauważyłam.”

Czytaj dalej —>

Tylko twoja – fragment

Lubimy przekazywać takie wiadomości.
Ann Crevan kilka dni temu podpisała umowę z wydawnictwem „Novae Res” i już w okolicach walentynek będzie można zakupić jej autorską powieść „Niczyja”. Trzymamy kciuki, żeby wydanie książki poszło zgodnie z planem.

Tymczasem na zachętę zapraszamy do lektury fragmentu drugiej części.

„Nagle gabinet wydał się taki mały i ciasny. Zrobiło mi się słabo. Nie uszło to jego uwadze.
– Co jest mała? Źle się czujesz?
Oprałam się dłonią o fotel.
– Tak! Nie spałam zbyt dobrze w nocy – sypnęłam się.
– Czy to z mojego powodu?”

Czytaj dalej —>

Za karę

Poznałam ją na warsztatach literackich, później spotkałyśmy się ponownie na minikursie ero-pisania, dziś mam zaszczyt zaprezentować krótkie opowiadanie autorstwa Naughty Fairytale. Dzisiejsza publikacja to tylko początek większej całości, więc przenieśmy się w krainę baśni…

„Oczarowana tym pięknym widokiem podeszłam do krawędzi, o wiele zbyt blisko, niż nakazywał rozsądek, nie biorąc pod uwagę, że fragment naruszonego zębem czasu dolomitu może się zarwać. I pewnie runęłabym w przepaść, wraz z oderwanymi kamieniami gdyby nie Jego szybka reakcja. W ostatniej chwili pochwycił mnie i odciągnął mnie na bezpieczną odległość. Jednak uwalniając z uścisku, nie mógł się opanować i delikatnie musnął moje piersi.”

Czytaj dalej —>

Konkurs z „Wizażem śmierci”

Zapraszamy do udziału w konkursie organizowanym przez Patronkę medialną powieści – Martę wśród książek.

Wystarczy kilka lajków i odpowiedź na pytanie: Co wspólnego ma krajobraz pierwotny z „Wizażem śmierci?”

Do wygrania jest jeden egzemplarz książki z autografem autorki. Odpowiedzi należy udzielać w komentarzach pod postem Marty.
PRZEJDŹ DO KONKURSU —>

Wiatr

„Ciepły podmuch uniósł jej długie włosy. Zanim zdążyły opaść, drugi przerzucił je na bok, chwilę później przez kolejny – prawie wszystkie wylądowały na czole. Edyta przez moment poczuła się, jakby była u fryzjera pod starodawną suszarką. Kiedy nagłe zawirowanie powietrza ustało, przeszedł ją dreszcz. Właściwie cała seria.”

Czytaj dalej —>

Wakacje

Dziś nie będzie nowego tekstu. Jestem na długo oczekiwanych wakacjach. Po cichu liczę, że może za kilka dni coś mnie zainspiruje i napiszę opowiadanie, albo dwa, z urlopem w tle.

Do zobaczenia wkrótce.

Ulica

Miło nam ponownie gościć Ann Crevan z jej nowym opowiadaniem. Przy okazji zdradzamy również rąbek tajemnicy, że być może za jakiś czas ukaże pierwsza część „Niczyjej”.

„Mogłoby wreszcie popadać – pomyślała – albo jeszcze lepiej, mogłaby być burza! Ann westchnęła tęsknie, spoglądając na niebo. Wracała właśnie do domu z wydawnictwa, przez zatłoczone jak zawsze i o każdej porze dnia i nocy miasto. Tego dnia, mimo, że lato zbliżało się ku końcowi panował uciążliwy skwar. Wszystkim dał się we znaki. Nadchodził wieczór, ale znikąd ulgi. Zamyślona, mijała obojętnie ludzi na ulicy.”

Czytaj dalej —>

Wizaż śmierci – fragment rozdziału IV

Odpoczynku od pisania ciąg dalszy.

Z racji, że nic nowego nie ma to przypomnę się ze starym. Chociaż w tytule wpisu jest „fragment rozdziału IV”, to Wy znacie to opowiadanie jako „W gabinecie”. Już od dziś zapraszam do zapoznania się z ostateczną wersją tekstu, taką, jaka znalazła się w książce. Poprzednia zdobyła Wasze uznanie, więc liczę, że poprawiona i odświeżona spodoba się jeszcze bardziej.

Czytaj dalej —>