Nie wykryło AdBlocka. Dziękujemy za wsparcie naszej twórczości.
Nowe komentarze
Archiwum
Kwiecień 2017
P W Ś C P S N
« Mar    
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
Logowanie do forum
Reklama

Ewa

Wizaż Śmierci – fragment roz. VII

spiaca-monikaDzisiaj wyjątkowo w poniedziałek nowy tekst, gdyż jutro mamy Święto i też chcemy wolne. 🙂

Wciąż czekając na wyniki konkursu literackiego, w którym Iwona Wilk próbuje swoich sił, my już teraz prezentujemy kolejny fragment powieści kryminalnej „Wizaż Śmierci”.

„Stał w progu pokoju i przyglądał się śpiącej dziewczynie. Piersi unosiły się i opadały w powolnym rytmie. Wodził wzrokiem po ich idealnym kształcie. Już niedługo będą należały tylko do niego.

Usiadł na brzegu łóżka. Odgarnął kosmyk włosów, który wciskał się do nosa przy każdym wdechu. Delikatnie pogładził policzek Moniki i nachylił się, upajając jej zapachem.

– Wreszcie do mnie wróciłaś. Tyle lat czekałem. Wiedziałem, że w końcu wrócisz. Tak samo piękna jak kiedyś. – Przesunął palcami po skroni, uchu, aż do czubka brody. – Już nie ma śladu. Mówiłem, że w końcu znikną, zagoją się. Teraz już nie musisz się na mnie gniewać. Przecież zrobiłem to dla ciebie. Nie chciałem, żebyś się poparzyła. Ale zawsze powtarzałem, że one w końcu znikną. Widzisz, teraz znów jesteś piękna. Idealna. Nikt ci nie może dorównać. Żadna nie była tak piękna jak ty. Żadna. Jesteś wyjątkowa. Jedyna. – Narastające podniecenie powoli wypełniało spodnie. (…)”

Czytaj dalej —>

Wizaż Śmierci – fragment roz. III

farelPrace redakcyjne są już w końcowej fazie. Z niecierpliwością czekamy na premierę całej powieści. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem „Wizaż śmierci” ukarze się na przełomie roku. Na zachętę prezentujemy kolejny fragment, świeżo po redakcji.

„Zamknął oczy, rozsiadając się wygodnie w fotelu przed pulpitem. Przypominał sobie każdy szczegół poniedziałkowego spotkania. Od chwili zabrania Moniki spod domu, aż do odwiezienia jej z powrotem. Poczuł jak przyjemne ciepło rozchodzi się po podbrzuszu i spływa coraz niżej. Rozciągnął uwierającą bieliznę.

Już wcześniej czuł się osobliwie w jej obecności, nawet kiedy jeździli na manicure i do fryzjera. Wtedy nie zastanawiał się na tym doznaniem. Dopiero teraz skupił się na dziewczynie. Przywołał jej obraz, uśmiech, kocie ruchy.”

Czytaj dalej —>

Tortury

torturyPiątkowa bombonierka nieustannie się zmienia i zaskakuje. Powolutku wracamy do własnej twórczości i na dzisiaj przygotowaliśmy mini formę od Iwony Wilk, która powstała podczas wyzwania „Rozbierz bohatera literackiego”.

„Całując jej brzuch, schodził coraz niżej… błądził rękoma po jej ciele, głaszcząc szyję, piersi i wewnętrzną stronę ud. Za każdym razem, gdy zbliżał się do środka, czuł jak napinała wszystkie mięśnie. Kiedy jej oddech wyraźnie przyspieszył, wsunął place między włoski.”

Czytaj dalej —>

Kontrola jakości

kontrola jakosciWakacje, wyjazdy, poszukiwania ciepła… Trochę się nam pomieszała kolejność publikacji, ale przynajmniej jak zwykle gorąco.

Dzisiaj pierwsza mini forma od Iwony Wilk. Smaczna i słodka.

„- Co chcesz na śniadanie? – Usłyszała kilka sekund po otworzeniu jednego oka. Drugie wciąż spało wciśnięte w poduszkę.
– Paróweczkę – odpowiedziała nieprzytomnie.
– Na paróweczkę trzeba sobie zasłużyć.
– Co??? – Otworzyła drugie oko i obróciła się na plecy.
– Takich dań się nie serwuje ot tak.
– Ale przecież byłam grzeczna… – wymamrotała.
– No właśnie – powiedział z szelmowskim uśmiechem.”

Czytaj dalej —>

Po rozprawie

po rozprawie„Starała się go słuchać uważnie, jednak coraz częściej irytowało ją, że czasami zabierał swoją dłoń, gdy gestykulował podczas tłumaczenia. Na szczęście ręka szybko wracała na swoje miejsce – jej dłonie. Zaczęła się im przyglądać, wciąż czując przyjemny, delikatny impuls przy każdym dotyku. Zauważyła zarys umięśnionych ud pod napiętymi ciemnoszarymi nogawkami. Tak napiętymi, że kant spodni był ledwo widoczny. Już nie wiedziała, o czym mówił. Znów podniósł rękę i zobaczyła białą koszulę, pod rozpiętą marynarką do kompletu. Niemal lśniący materiał opinał dobrze zbudowany tors, a światło i cień na załamaniach tkaniny sprawiały wrażenie, jakby był jeszcze większy i silniejszy. Powędrowała wzrokiem wyżej. Szerokie ramiona i mocny kark zdawały się ledwo mieścić w kołnierzyku. Poluzowany krawat i rozpięty pod nim guzik odkrywały lekko muśniętą słońcem skórę. W końcu znów spojrzała mu w twarz. Zajęty tłumaczeniem, nie zwrócił uwagi, gdy podziwiała jego jasną karnację kontrastującą z czarnymi oczami i włosami.”

Czytaj dalej —>

Letnia ankieta

facet_6Leżenie na plaży może się czasami dłużyć, dlatego proponujemy Wam kolejny przegląd naszych czekoladek. Przyszła pora na ankietę dotyczącą opowiadań Iwony Wilk. To idealny moment, żeby urozmaicić sobie wakacyjny wypoczynek i na nowo rozpalić zmysły, czytając jeszcze raz ulubione teksty.

Wybierzcie ten, który przypadł Wam najbardziej go gustu, albo pobudził wyobraźnię, zaciekawił i nie mogliście się doczekać dalszego ciągu.

Na głosy czekamy do 11 sierpnia 2016 r.

 

Wszystkie opowiadania Iwony Wilk

 

Które z opowiadań Iwony Wilk podobało Ci się najbardziej i chcesz jego kontynuacji?

  • WINDA (54%, 7 Votes)
  • (NIE)ZNANY GOŚĆ (cz. 4.) (38%, 5 Votes)
  • POCIĄG (8%, 1 Votes)
  • W GABINECIE (fragmenty powieści) (0%, 0 Votes)
  • DZIENNIK BEATRYCZE (0%, 0 Votes)
  • NIEZNAJOMA (0%, 0 Votes)
  • NIEWYGODNE BUTY (0%, 0 Votes)

Total Voters: 13

Loading ... Loading ...

Niewygodne buty

niewygodne buty Z trudem doczłapała się do bloku.

„Jeszcze kilka kroków” – powtarzała sobie z zaciśniętymi z bólu zębami. „Jeszcze kawałek…”

Gdy w końcu dotarła do klatki, z uśmiechem przywitała gładką powierzchnię płytek na schodach.

„Pieprzone buty” – pomyślała, ściągając je z nóg i pomaszerowała swobodnie na bosaka, na trzecie piętro.

Zastanawiała się, za jakie grzechy trafiła się jej taka upierdliwa para. Nie była przesądna, lecz teraz przypomniał się stary zabobon mówiący, żeby nie dawać butów w prezencie, bo się potem drogi rozchodzą. Jeszcze tego by brakowało, żeby przez niewygodne pantofle rozstać się z mężem.

„O nie! Niedoczekanie twoje!” – przeklęła wszystkich twórców przesądów jednocześnie. „Zresztą to i tak nie prezent, bo w końcu mamy wspólnotę majątkową.” – Odruchowo wystawiła język.

Czytaj dalej —>

Pociąg

pociag„Kiedy wypatrzyła sobie puste miejsce, jej wzrok zatrzymał się na nieznajomym mężczyźnie. Poznawała już wielu podróżnych z widzenia, ale jego widziała po raz pierwszy. Przez szare okno wyglądał na niezłego przystojniaka, który nie pasował do reszty pasażerów jeżdżących podmiejską kolejką.

Niespodziewanie poczuła, że dziś chce mieć towarzystwo w czasie jazdy. Jego towarzystwo. Musiała się przekonać, czy z bliska jest równie atrakcyjny.”

Czytaj dalej —>

Nieznajoma

nieznajoma„Cicho podeszła do stolika. Stanęła za plecami mężczyzny, który coś pisał w grubym notatniku. Chwilę obserwowała pojawiające się kolejne linijki tekstu.

– Zapowiada się ciekawie – odezwała się w końcu.

Mężczyzna gwałtownie wyprostował się na krześle i zamknął notes. Bez słowa przyglądał się kobiecie, która usiadła naprzeciwko, nie pytając o zgodę. Odrzuciła z ramienia pasmo brązowych włosów i spojrzała mu prosto w oczy.

– Naprawdę musiała zginąć? – zapytała.

– Tak – odburknął niewyraźnie.

– Za karę? – Mimowolnie potwierdził kiwnięciem głowy. – Co takiego zrobiła? – nie dawała za wygraną.

– Uwodziła żonatych mężczyzn – odpowiedział twardo, kładąc prawą dłoń na notatniku.

Nie dało się nie zauważyć szerokiej obrączki z białego złota.”

Czytaj dalej —>

(NIE)ZNANY GOŚĆ (cz.4.)

nieznany_2„Obudził ją uporczywy dzwonek telefonu. Głowa pulsowała w rytm muzyki. Iwona miała wrażenie, że zaraz wybuchnie. Podnosząc się z łóżka, poczuła wilgotną poszewkę na poduszce.

         „Co tu się działo? – pomyślała rozmasowując skronie. Rozejrzała się po sypialni. Wszystko wyglądało zwyczajnie. – Matko, co ja wczoraj piłam?” – zastanawiała się z trudem.

         – Cześć, Kaśka – stęknęła do słuchawki.

         – Cześć. Będziesz dziś w firmie? – koleżanka spytała krótko.

         – A mam nie być? – Iwona zaczynała się budzić.

         – Spóźniasz się już godzinę, szef chciał wiedzieć, co się dzieje.

         – Godzinę?!!! – krzyknęła do słuchawki. – Kurwa mać! – Szybko się podniosła i odsłoniła okno, za którym było jasno. – Kaśka… nie pamiętam, gdzie wczoraj piliśmy, ani ile… Nie wiem… co się stało…”

Czytaj dalej —>

(NIE)REALNY GOŚĆ

nierealny„W niewielkiej sypialni, niemal na środku pokoju stało proste łóżko z drewnianym zagłówkiem. Naprzeciw niego, koło 4-drzwiowej szafy, znajdowało się szerokie biurko z otwartym laptopem na blacie. Na ekranie świeciła się biała strona, która stopniowo pokrywała się czarnymi literami.

         Iwona siedziała nieco przygarbiona przed komputerem, kończąc raport dla swego dowódcy. Skupienie na szczegółach zadania przychodziło jej z wielkim trudem. Jednak nie mogła już dłużej zwlekać z opisaniem wykonanej akcji. Musiała w końcu zamknąć sprawę, chociaż wolałaby o niej całkowicie zapomnieć i zając się czymś innym. Właściwie – kimś innym.”

Czytaj dalej —>

Kazus trzydziestosiedmiolatki

kazus_mini„Niedawno pisałam teksty SEO o stomatologii dziecięcej i tak mnie naszło pytanie: czy kiedykolwiek będę miała problem z wrzeszczącym dzieckiem w gabinecie lekarskim lub u fryzjera. Przypomniał mi się jeden z odcinków „Sex & the City” – „Catch 38” (s.6. e.15. Jedno z moich ulubionych tłumaczeń tytułu to „Kazus trzydziestoośmiolatki”.), w którym Carrie zastanawia się nad posiadaniem dzieci, chociaż nigdy nie miała na to parcia.

Tam jest trochę inaczej… To, że kobieta jest samotna, albo tylko luźno związana, w wieku trzydziestu kilku lat to nic nadzwyczajnego. To, że ktoś nie ma dzieci, nie wzbudza zdziwienia, niesmaku czy innych negatywnych odczuć. A u nas?”

Czytaj dalej —>