Nie wykryło AdBlocka. Dziękujemy za wsparcie naszej twórczości.
Nowe komentarze
Archiwum
Marzec 2017
P W Ś C P S N
« Lut    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  
Logowanie do forum
Reklama

Ewa

Po rozprawie

po rozprawie„Starała się go słuchać uważnie, jednak coraz częściej irytowało ją, że czasami zabierał swoją dłoń, gdy gestykulował podczas tłumaczenia. Na szczęście ręka szybko wracała na swoje miejsce – jej dłonie. Zaczęła się im przyglądać, wciąż czując przyjemny, delikatny impuls przy każdym dotyku. Zauważyła zarys umięśnionych ud pod napiętymi ciemnoszarymi nogawkami. Tak napiętymi, że kant spodni był ledwo widoczny. Już nie wiedziała, o czym mówił. Znów podniósł rękę i zobaczyła białą koszulę, pod rozpiętą marynarką do kompletu. Niemal lśniący materiał opinał dobrze zbudowany tors, a światło i cień na załamaniach tkaniny sprawiały wrażenie, jakby był jeszcze większy i silniejszy. Powędrowała wzrokiem wyżej. Szerokie ramiona i mocny kark zdawały się ledwo mieścić w kołnierzyku. Poluzowany krawat i rozpięty pod nim guzik odkrywały lekko muśniętą słońcem skórę. W końcu znów spojrzała mu w twarz. Zajęty tłumaczeniem, nie zwrócił uwagi, gdy podziwiała jego jasną karnację kontrastującą z czarnymi oczami i włosami.”

Czytaj dalej —>

Letnia ankieta

facet_6Leżenie na plaży może się czasami dłużyć, dlatego proponujemy Wam kolejny przegląd naszych czekoladek. Przyszła pora na ankietę dotyczącą opowiadań Iwony Wilk. To idealny moment, żeby urozmaicić sobie wakacyjny wypoczynek i na nowo rozpalić zmysły, czytając jeszcze raz ulubione teksty.

Wybierzcie ten, który przypadł Wam najbardziej go gustu, albo pobudził wyobraźnię, zaciekawił i nie mogliście się doczekać dalszego ciągu.

Na głosy czekamy do 11 sierpnia 2016 r.

 

Wszystkie opowiadania Iwony Wilk

 

Które z opowiadań Iwony Wilk podobało Ci się najbardziej i chcesz jego kontynuacji?

  • WINDA (54%, 7 Votes)
  • (NIE)ZNANY GOŚĆ (cz. 4.) (38%, 5 Votes)
  • POCIĄG (8%, 1 Votes)
  • W GABINECIE (fragmenty powieści) (0%, 0 Votes)
  • DZIENNIK BEATRYCZE (0%, 0 Votes)
  • NIEZNAJOMA (0%, 0 Votes)
  • NIEWYGODNE BUTY (0%, 0 Votes)

Total Voters: 13

Loading ... Loading ...

Niewygodne buty

niewygodne buty Z trudem doczłapała się do bloku.

„Jeszcze kilka kroków” – powtarzała sobie z zaciśniętymi z bólu zębami. „Jeszcze kawałek…”

Gdy w końcu dotarła do klatki, z uśmiechem przywitała gładką powierzchnię płytek na schodach.

„Pieprzone buty” – pomyślała, ściągając je z nóg i pomaszerowała swobodnie na bosaka, na trzecie piętro.

Zastanawiała się, za jakie grzechy trafiła się jej taka upierdliwa para. Nie była przesądna, lecz teraz przypomniał się stary zabobon mówiący, żeby nie dawać butów w prezencie, bo się potem drogi rozchodzą. Jeszcze tego by brakowało, żeby przez niewygodne pantofle rozstać się z mężem.

„O nie! Niedoczekanie twoje!” – przeklęła wszystkich twórców przesądów jednocześnie. „Zresztą to i tak nie prezent, bo w końcu mamy wspólnotę majątkową.” – Odruchowo wystawiła język.

Czytaj dalej —>

Pociąg

pociag„Kiedy wypatrzyła sobie puste miejsce, jej wzrok zatrzymał się na nieznajomym mężczyźnie. Poznawała już wielu podróżnych z widzenia, ale jego widziała po raz pierwszy. Przez szare okno wyglądał na niezłego przystojniaka, który nie pasował do reszty pasażerów jeżdżących podmiejską kolejką.

Niespodziewanie poczuła, że dziś chce mieć towarzystwo w czasie jazdy. Jego towarzystwo. Musiała się przekonać, czy z bliska jest równie atrakcyjny.”

Czytaj dalej —>

Nieznajoma

nieznajoma„Cicho podeszła do stolika. Stanęła za plecami mężczyzny, który coś pisał w grubym notatniku. Chwilę obserwowała pojawiające się kolejne linijki tekstu.

– Zapowiada się ciekawie – odezwała się w końcu.

Mężczyzna gwałtownie wyprostował się na krześle i zamknął notes. Bez słowa przyglądał się kobiecie, która usiadła naprzeciwko, nie pytając o zgodę. Odrzuciła z ramienia pasmo brązowych włosów i spojrzała mu prosto w oczy.

– Naprawdę musiała zginąć? – zapytała.

– Tak – odburknął niewyraźnie.

– Za karę? – Mimowolnie potwierdził kiwnięciem głowy. – Co takiego zrobiła? – nie dawała za wygraną.

– Uwodziła żonatych mężczyzn – odpowiedział twardo, kładąc prawą dłoń na notatniku.

Nie dało się nie zauważyć szerokiej obrączki z białego złota.”

Czytaj dalej —>

(NIE)ZNANY GOŚĆ (cz.4.)

nieznany_2„Obudził ją uporczywy dzwonek telefonu. Głowa pulsowała w rytm muzyki. Iwona miała wrażenie, że zaraz wybuchnie. Podnosząc się z łóżka, poczuła wilgotną poszewkę na poduszce.

         „Co tu się działo? – pomyślała rozmasowując skronie. Rozejrzała się po sypialni. Wszystko wyglądało zwyczajnie. – Matko, co ja wczoraj piłam?” – zastanawiała się z trudem.

         – Cześć, Kaśka – stęknęła do słuchawki.

         – Cześć. Będziesz dziś w firmie? – koleżanka spytała krótko.

         – A mam nie być? – Iwona zaczynała się budzić.

         – Spóźniasz się już godzinę, szef chciał wiedzieć, co się dzieje.

         – Godzinę?!!! – krzyknęła do słuchawki. – Kurwa mać! – Szybko się podniosła i odsłoniła okno, za którym było jasno. – Kaśka… nie pamiętam, gdzie wczoraj piliśmy, ani ile… Nie wiem… co się stało…”

Czytaj dalej —>

(NIE)REALNY GOŚĆ

nierealny„W niewielkiej sypialni, niemal na środku pokoju stało proste łóżko z drewnianym zagłówkiem. Naprzeciw niego, koło 4-drzwiowej szafy, znajdowało się szerokie biurko z otwartym laptopem na blacie. Na ekranie świeciła się biała strona, która stopniowo pokrywała się czarnymi literami.

         Iwona siedziała nieco przygarbiona przed komputerem, kończąc raport dla swego dowódcy. Skupienie na szczegółach zadania przychodziło jej z wielkim trudem. Jednak nie mogła już dłużej zwlekać z opisaniem wykonanej akcji. Musiała w końcu zamknąć sprawę, chociaż wolałaby o niej całkowicie zapomnieć i zając się czymś innym. Właściwie – kimś innym.”

Czytaj dalej —>

Kazus trzydziestosiedmiolatki

kazus_mini„Niedawno pisałam teksty SEO o stomatologii dziecięcej i tak mnie naszło pytanie: czy kiedykolwiek będę miała problem z wrzeszczącym dzieckiem w gabinecie lekarskim lub u fryzjera. Przypomniał mi się jeden z odcinków „Sex & the City” – „Catch 38” (s.6. e.15. Jedno z moich ulubionych tłumaczeń tytułu to „Kazus trzydziestoośmiolatki”.), w którym Carrie zastanawia się nad posiadaniem dzieci, chociaż nigdy nie miała na to parcia.

Tam jest trochę inaczej… To, że kobieta jest samotna, albo tylko luźno związana, w wieku trzydziestu kilku lat to nic nadzwyczajnego. To, że ktoś nie ma dzieci, nie wzbudza zdziwienia, niesmaku czy innych negatywnych odczuć. A u nas?”

Czytaj dalej —>

Winda

winda„- Dzień dobry. – Prawie poskoczyła słysząc męski głos tuż przy uchu. – Pięknie wyglądasz – Michał powoli oglądał wyeksponowany biust w szarym żakiecie, krągłe biodra w wąskiej spódnicy do kompletu i na końcu zgrabne nogi na zabójczych szpilkach.

Pocałował ją w policzek.

         – Dziękuję – odpowiedziała, unosząc delikatnie jasno różowe wargi w uśmiechu. – Ty też niczego sobie.

         – Denerwujesz się? – spytał, obserwując wystukiwany przez nią rytm.

         – Jak cholera – szepnęła.”
Czytaj dalej —>

Dziennik Beatrycze – fragment 1.

fragment_1Na razie tylko tyle. Powstało przed chwilą :), ale obiecuję – będzie więcej. Te małe dodatki do książki „Wizaż Śmierci”, na razie będą tylko na „Czekoladkach z Pieprzem” i mojej autorskiej stronie. Zapraszam do śledzenia kolejnych fragmentów.

„Zbyszek wychylił się zza oparcia, podążając za moim wzrokiem. Podeszła do nas wysoka, zgrabna dziewczyna z mocnym makijażem. Miała na sobie krótką spódniczkę, która niewiele zakrywała i która na chwilę poprawiła mi humor.

– Przecież mówiłem, że…

Położyła mu palec na ustach.

– Ale ja nie mam nic do picia – obrysowała paznokciem jego wargi. – Oferuję specjalność zakładu – wyszeptała.”

Czytaj dalej —>

W gabinecie

lesbijkiDziś przedstawiamy fragment powieści Iwony Wilk p.t. „Wizaż Śmierci”. Prace redakcyjne wciąż trwają, ale liczymy, że już niedługo się ukaże.

„Gdy skrzypnęły drzwi do gabinetu, Konieczna aż podskoczyła na krześle. Momentalnie wstała i odwróciła się do wchodzącej doktor Iwony Wydrzyckiej, opierając się o brzeg biurka.

– Nareszcie! – powiedziała Iwona patrząc głęboko w oczy Beatrycze – Mamy chwilę dla siebie – przekręciła klucz w zamku od środka.

Konieczna szybko zrobiła dwa kroki i mocno przylgnęła do ciała blondynki, całując namiętnie. Poczuła rozchodzące się ciepło, aż przeszedł ją dreszcz od stóp do głów.”

Czytaj dalej —>

(Nie)oczekiwany gość

bed„Iwona pisała raport ze skończonej misji. W cichym gabinecie leżało parę teczek z dokumentami i zdjęciami, do których co jakiś czas zaglądała. Choć już minęło kilka dni, bez trudu przypominała sobie kolejne etapy akcji i ponownie analizowała każdy szczegół. Zwykle pracowała sama, ale czasem przydawało się wsparcie. Tak było tym razem. Żeby nie ekipa, mogłaby teraz nie siedzieć spokojnie przy biurku. Była naprawdę wdzięczna i zamierzała to dobitnie podkreślić w sprawozdaniu.

Spojrzała na swoje zdjęcie zrobione z ukrycia. Czarne wąskie dżinsy i skórzana kurtka. Przypomniała sobie Dariusza. Przez chwilę zastanawiała się, jak by się spisał jako członek zespołu, albo nawet jej partner.”

Czytaj dalej —>