Nie wykryło AdBlocka. Dziękujemy za wsparcie naszej twórczości.
Archiwum
Październik 2017
P W Ś C P S N
« Wrz    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  
Logowanie do forum
Reklama

Miesięczne archiwum: Październik 2017

Trudne początki (cz. 1.)

Niedawno prezentowaliśmy Wam Richiego – bohatera nowej książki Ewy – w opowiadaniu „Daj mi spokój”. Zaintrygował Was?
Sprawdźcie, jak poznał swoją ukochaną, w nowym spin-off’ie, którego akcja dzieje się około trzech lat wcześniej.

„Zanim dopełnili formalności, znów rozglądała się po holu. Jej uwagę przykuła grupka wysokich szczupłych dziewczyn, oblegających jeszcze od nich wyższego bruneta koło trzydziestki. Chwilę obserwowała, jak dziewczyny robią maślane oczy do mężczyzny. Miała nadzieję, że atmosfera będzie luźna, jak na forum, i nie będzie tutaj kółek wzajemnej adoracji. Odwróciła się zniesmaczona do Marka.”
Czytaj dalej —>

Na nowo

„- Ała. To boli – krzyknęła Matylda. – Mógłbyś być choć trochę delikatniejszy.

– Przepraszam – Mateusz szelmowsko się uśmiechnął. – Czy wybaczy mi Pani tą drobną niedogodność?

– Przestań błaznować. Jeżeli nie skończymy składać tego łóżka czeka nas kolejna noc na materacach. A ja mam już tego serdecznie dość… – Matylda była wyraźnie wkurzona. – Idę zrobić coś na kolację i radzę ci skończyć zanim będzie gotowa.

– Ta jest szefowo – Mateusz stanął na baczność i zasalutował. – W sumie zostało tylko ułożyć materac i zamontować skrzynię na pościel.”

Czytaj dalej —>

Zaufanie

„- Chyba wcale nie chcę się dowiadywać, jak zachowujesz się po pijaku…

– Dlaczego? Liczyłem na to, że poznasz mnie w różnych okolicznościach.

– A powinnam? – rzuciła pytanie w przestrzeń i zdjęła kurtkę z krzesła. – Lubię twoją inteligencję, ale teraz poszła na daleki spacer.

– Nie przesadzaj, nie jest jeszcze tak źle…

– Nie chcę wiedzieć, jak jest gorzej. Do zobaczenia… kiedyś… – Zarzuciła kurtkę na plecy i wyszła.

 Nie, nie mogę znów się pchać w takie bagno! – myśli krzyczały, podsuwając czarne scenariusze. Zacisnęła pięści i oparła się o ścianę, jeszcze na schodach klubu.

 – I co, zostawisz mnie tu samego? – Wybiegł za nią ze środka.”

Czytaj dalej —>