Nie wykryło AdBlocka. Dziękujemy za wsparcie naszej twórczości.
Nowe komentarze
Archiwum
Marzec 2017
P W Ś C P S N
« Lut    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  
Logowanie do forum
Reklama

Agnieszka

TRUDNY WYBÓR

trudny wyborNie wiedziała, co będzie lepsze: być porzuconą żoną, czy rozwódką. Nie wiedziała, co faktycznie chciałaby zrobić. Konieczność spotkania z mężem znowu burzyła jej spokój. Nalegał na kolejną rozmowę. Wyprowadził się jakieś pół roku temu. W domu początkowo było pusto, ale w końcu zagarnęła jego część szafy na swoje fatałaszki. Przyzwyczaiła się, że nie musiała nikomu opowiadać tego, co robi ani wracać od razu po pracy do domu. No i spała sama. Seks już dawno przestał ich łączyć. Nie potrafiła przypomnieć sobie, kiedy ostatnio się kochali.

Czytaj dalej —>

Codziennie

codziennie„Chleba powszedniego na każdy odzień. Na zakwasie, żytniego. Ciężkiego aromatem. Z masłem, pieprzem i solą. I kawałek boczku z dobrym chrzanikiem. Do seteczki.

 

Jak to – to nie jest miłość? A co to jest, taka ta, no – miłość? W końcu to ja ją biorę za kolano, ściskam tu i tam, żyję z nią, pieniądze do domu przynoszę, mówię co ma robić, a ona to robi. To właśnie jest miłość. I zobacz jaka porządna: dzieciaki dopilnowane, posprzątane, obiad na stole, piwko, kolegów też moich szanuje – i kanapki, i wódeczka, i ogóreczek. Oj, jakie ona ogórki robi!”
Czytaj dalej —>

 

…czerwono

czerwono_2_fix„Poproszę, żebyś pokroił chorizo na cieniutkie plastry, delikatnie je podsmażył do chrupkości na gorącej patelni, dodał pieczarki w plasterkach i obfitą garść pokrojonej drobniutko pietruszkowej naci, a to wszystko położył na kromce świeżutkiego chleba i podał mi na tarasie jako przekąskę do lampki wytrawnego, czerwonego wina w zamian za ognistego buziaka i smak mojej szminki na twoich ustach…”

Czytaj dalej —>

Reklama

…ziarenko…

ziarenko„Ulewa. Ulewa, aż śpiewa! Kocham deszcz. Deszcz zmywa z ciała i duszy wszystko. Cały kurz, zamieszanie dnia wczorajszego i tego codziennego. Jak twoje pocałunki, jak twoje ramiona. Zagarniasz świat ciała, zasłaniasz sobą wszystko – radości, smutki. Przestaję myśleć, poddaję się cała, ulegam jak ziarenko pieprzu żarnom młynka. Wydobywasz smaki, soki, wonie i aromaty. Wsuwasz się głęboko, wnikasz w kobiecość.”

Czytaj dalej —>

Spotkanie

spotkanie„Skwar upału mogło zrównoważyć jedynie duże zimne z pianką. Rozsiadłem się wygodnie w ogródku ulubionego pubu. Wypełniłem spoconym ciałem wnętrze wiklinowego fotela. Wcisnąłem nogi pod stolik, zrzuciłem klapki. Oto ja – młody bóg. Czekam na ten boski nektar podany tak zimny, że oszroni szklankę. Kelnerka podeszła sprytnie kręcąc tyłeczkiem. Niewysoka, troszkę krępawa, opalone nogi. Pupa w króciutkiej spódniczce, bluzka z dekoltem, krągły biuścik uśmiechający się do mnie. Dołeczki w policzkach. Młodziutka, ale ma dobre zadatki.”

Czytaj dalej —>

… martinetka

Sałatka„Sterczały jej sutki. Mocno. Bluzka była na tyle opięta, że jeszcze chwila a zostanie rozerwana przez dwie ostre piramidy. Starał się patrzeć powyżej, niby nie zwracając uwagi na to, co widzi, do czego odruchowo opadał wzrok. Po chwili przestał słyszeć, co ona mówi. Zaczęła się rewolucja poniżej paska spodni. Co za wstyd kiedy się wyda co dzieje się z jego ciałem. Nie mógł na to pozwolić. Zasłonił złożonymi dłońmi rozporek.”

Czytaj dalej —>

… w koszulkach

koszulka„Potem delikatnie wkładasz do wody łyżkę i podtrzymujesz, podkręcasz wirowanie. I liczysz. Kolejnych dziesięć pocałunków. A całujesz przecież solidnie. Spokojnie, rozkosznie i namiętnie. Z języczkiem. Dziesięć. Wystarczy. Łyżką cedzakową – czyli taką z dziurami, delikatnie wyjmujesz jajko i kładziesz na kromkę świeżutkiego chleba, na tost albo grzankę. Szczypta świeżo zmielonego pieprzu.

Od tego, w jaki sposób całujesz, zależy jak mocno ścięte będzie białko. Gotując, za każdym razem sprawdzasz, jak lubisz: mniej czy bardziej ścięte. Ja lubię bardziej.”
Czytaj dalej —>

Grzanki

grzanka_1Na dzisiaj przygotowaliśmy kilka słów o Agnieszce oraz przepyszne grzanki.

„Ciało otulała satynowa pościel. Poduszka wcale nie była miękka a i pościel nie całkiem już świeża. Ktoś trzasnął drzwiami. Zaszczekał pies. Stuk obcasów na schodach. W tle słychać rozmawiających ludzi. Gdzieś zakwilił dzwonek, może to i telefonu. Przeciągnęła się. Wspaniałe uczucie wczesnego poranka. Miękkie, nareszcie zaspokojone ciało było ciepłe i pachnące czymś tajemniczym, choć doskonale znanym. Wysunęła się z łóżka, bosa stopa zanurzyła się w puchatym dywanie.”

Czytaj dalej —>