Ann Crevan
Tylko twoja – fragment 2.
Nasza wspaniała koleżanka Ann Crevan Sznajder stara się o wydanie drugiej części cyklu “Trylogia uczuć”. Wcześniej publikowane fragmenty przyjęliście z dużym zainteresowaniem, a “Niczyja” odniosła sukces już w kilka dni po wydaniu.
Pomóżcie zebrać naszej “czekoladce” pieniądze na realizację projektu.
Wesprzyj projekt i pomóż wydać “Tylko twoją”. Czytaj dalej —>
Na zachętę przedstawiamy Wam kolejny fragment z książki, która czeka na Wasze wsparcie.
“Lekkie, delikatne pocałunki. Muskał ustami moje wargi, szyję, potem spojrzał raz jeszcze w moje oczy. Wyraz jego oczu wzruszył mnie i ściskał za serce.
– Moja? Naprawdę?
Skinęłam głową z uśmiechem, a on objął mnie mocno w pół, uniósł i tuląc do siebie coraz mocniej, kręcił się ze mną dookoła siebie, aż zabrakło mu tchu. Potem postawił mnie, nie wypuszczając z objęć.
– Głupek – szepnęłam czule.
– Kocham cię – powiedział szczerze i prosto z serca.
Potem pocałował i całując, szeptał jak bardzo mnie kocha. Z coraz większym zapamiętaniem i namiętnością.
– Jesteś taka piękna w tej sukience! Chcę cię w niej! Tutaj i teraz!”
NICZYJA – fragment
Po wydłużonej “majówce” wracamy do Was z kolejnym zaproszeniem na spotkanie autorskie. Anna Crevan Sznajder była kiedyś w naszej redakcji, potem zajęła się własną powieścią, która została wydana w tym roku.
W najbliższy weekend w Warszawie odbywają się Targi Książki, na których będziecie mieli okazję zobaczyć i zadać pytanie naszej Ani.
W sobotę, 19 maja o godz. 10.50 na stoisku wydawnictwa Novae Res (82/D12) rozpocznie się spotkanie autorskie z Anną Crevan Sznajder, autorką erotycznej powieści “Niczyja”.
Poniżej zapraszamy do kolejnego fragmentu z tej niesamowitej książki.
“Taro wziął mnie na ręce i bez słowa wyszedł z pomieszczenia, zerkając na zdziwioną Yano z taką niechęcią, że poczułam dreszcze.
– To był ostatni raz, kiedy poszłaś z nią gdzieś sama – zapowiedział. – I zdecydowanie powinnaś ograniczać się z piciem!
– I kto to mówi? – wycedziłam zła, że dyktuje mi, co mam robić, zupełnie zapominając, że przed sekundą uratował mnie przed gwałtem.
Ludzie spoglądali dziwnie, kiedy niósł mnie do wyjścia.
– Postaw mnie! – zażądałam.”
Kochankowie
Co tu więcej pisać… Już za tydzień – 14 lutego 2018 roku wielka premiera powieści “Niczyja” Anny Crevan Sznajder.
Z tej okazji prezentujemy fragment, który będziecie mogli przeczytać w kolejnej części. Pamiętajcie, że już można zamawiać “Niczyją” w ramach przedsprzedaży – wystarczy kliknąć w baner na górze strony 🙂
“Spełnienie to ból, rozkoszny, ulotny i dający słodycz wyzwolenia. Gdy trzymasz mnie w ramionach, chcę go tak bardzo, jak nigdy niczego. Moje ciało płonie w oczekiwaniu na tę chwilę. A jednocześnie odwlekam ją jak tylko się da. Choć wiem, że podążasz tam ze mną, że będziesz mnie tulił w ramionach, gdy on ustąpi, gdy spłynie na nas niemoc i błogie zniewolenie. Teraz jednak jeszcze chcę oczekiwania, pełnego napięcia i erotyzmu. Pełnego twych westchnień, pocałunków, ciepła, dotyku. Cała jestem tobą. Czuję tobą i tobą oddycham, bo jesteś w powietrzu jakie mnie otacza, w cieple ramion, rozgrzanej pieszczotami skórze, w wahaniu i oddaniu, tak ufnym, jak nigdy przedtem. W zatraceniu całkowitym w otchłani twych oczu, twego serca i duszy.”
W Nowy Rok wspieramy WOŚP
Ostatnie dni były bardzo intensywne, nie tylko literacko, tak więc dziś jeszcze będziemy odpoczywać od nowych tekstów, ale w zamian proponuję Wam wsparcie fundacji “Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy”.
Finał WOŚP to nie tylko koncerty, lecz również wiele innych wydarzeń, w tym np: licytacji, do których może dołączyć każdy zarówno jako kupujący i sprzedający.
W tym roku nasze redakcyjne koleżanki, gościnna autorka i ja wystawiłyśmy swoje książki. To świetna okazja, żeby zdobyć egzemplarze z jedyną w swoim rodzaju dedykacją oraz pomóc dzieciakom.
Wizaż śmierci – Ewa Dudziec LICYTUJ —>
Raj na kredyt – Krystyna Bezubik LICYTUJ —>
Facet do wzięcia – Ann Crevan Sznajder i współautorki LICYTUJ —>
Komplet książek – Anna Partyka-Judge LICYTUJ —>
Tylko twoja – fragment
Lubimy przekazywać takie wiadomości.
Ann Crevan kilka dni temu podpisała umowę z wydawnictwem “Novae Res” i już w okolicach walentynek będzie można zakupić jej autorską powieść “Niczyja”. Trzymamy kciuki, żeby wydanie książki poszło zgodnie z planem.
Tymczasem na zachętę zapraszamy do lektury fragmentu drugiej części.
“Nagle gabinet wydał się taki mały i ciasny. Zrobiło mi się słabo. Nie uszło to jego uwadze.
– Co jest mała? Źle się czujesz?
Oprałam się dłonią o fotel.
– Tak! Nie spałam zbyt dobrze w nocy – sypnęłam się.
– Czy to z mojego powodu?”
Ulica
Miło nam ponownie gościć Ann Crevan z jej nowym opowiadaniem. Przy okazji zdradzamy również rąbek tajemnicy, że być może za jakiś czas ukaże pierwsza część “Niczyjej”.
“Mogłoby wreszcie popadać – pomyślała – albo jeszcze lepiej, mogłaby być burza! Ann westchnęła tęsknie, spoglądając na niebo. Wracała właśnie do domu z wydawnictwa, przez zatłoczone jak zawsze i o każdej porze dnia i nocy miasto. Tego dnia, mimo, że lato zbliżało się ku końcowi panował uciążliwy skwar. Wszystkim dał się we znaki. Nadchodził wieczór, ale znikąd ulgi. Zamyślona, mijała obojętnie ludzi na ulicy.”
NICZYJA – KWIAT MAGNOLII
W piątek ogłosiliśmy wyniki konkursu i oczekując na publikację nagrodzonych prac, gościnnie prezentujemy kolejny fragment nowej książki Ann Crevan “Niczyja – Kwiat magnolii”.
“Podeszłam pod samo okno, by go podziwiać i kolorowy spektakl, który rozgrywał się przed naszymi oczami. Podszedł do mnie i objął mnie mocno.
– Cieszę się, że ci się podoba – szepnął mi prosto do ucha, a ja zadrżałam. Drżałam coraz bardziej, bo najpierw ciepłym oddechem, a potem już ustami lekko pieścił moją szyję.
– Bardzo – odpowiedziałam.
Nie wiedziałam, czy chodzi o widok za oknem i pokaz fajerwerków, czy o jego pieszczoty.”
Pustynia pragnienia
Dzisiejszy tekst jest wyjątkowy, bo niestety, pożegnalny od Ann Crevan. Czekoladki z Pieprzem dziękują jej za krótką, lecz bardzo owocną i twórczą współpracę. Mamy nadzieję, że w niedługim czasie Ann Crevan podrzuci coś nowego do naszego działu “Gościnnie”. I niecierpliwie czekamy na jej nową książkę.
“W ciszy i ciemności nocy słychać tylko nasze oddechy. Na początku spokojne, miarowe, równe. Nie pada żadne słowo. Nic nie mówimy – bo po co? Oboje jesteśmy świadomi, że to już ostatni raz. Ostatnia taka noc. Wpatrzeni w siebie, spragnieni bliskość, wciąż jeszcze trwamy jakby w zawieszeniu. Jakbyśmy się bali, że początek będzie jednocześnie końcem wszystkiego. Tak właśnie jest i tak będzie. Powoli, nieśmiało wyciągasz do mnie dłonie.”
JEDNYM SPOJRZENIEM
“Jesteśmy w restauracji. Jest bardzo przyjemnie. Po lekkiej kolacji, pijemy wyśmienite wino. Siedzimy naprzeciwko siebie. Przyglądam mu się, wciąż nie mogąc się nadziwić, że jest tutaj, tak blisko mnie. On uśmiecha się. Boże! Oddałabym życie za ten uśmiech. Czuję się głupio, tak wciąż się przyglądając, ale nie mogę oderwać wzroku. Jest zabójczy. Przystojny, piękny wręcz. Taki, że brak mi tchu. On również patrzy tylko na mnie. Prosto w oczy. Pod tym spojrzeniem rumienię się jak nastolatka. I ten jego uśmiech!
– Kolacja smakowała? – pyta cudownym, lekko zachrypniętym, zmysłowym głosem.”
To, co nam było!
Dziś prezentujemy fragment zupełnie nowej książki Ann Crevan, na którą teraz pracuje pt. “Niczyja”.
“- Moja…- Pocałowałem pachnącą i ciepłą skórę na szyi.
– Będę, jeśli mnie złapiesz. – Roześmiała się, wymykając mi się z rąk. Pobiegła w stronę schodów, choć obie windy stały otwarte na parterze. A takie buty… Chce się podrażnić? Pobiegłem za nią, śmiejąc się, bo to było strasznie zabawne. Wiedziałem, że bez trudu ją dogonię.
– Mam cię! – Złapałem ją pod drzwiami jej pokoju. – Już mi nie uciekniesz!
Nawet nie pomyślałem, że mogłaby to zrobić. Pragnęła mnie tak, jak ja jej. Śmiech był zaraźliwy i potoczył się echem po hotelowym korytarzu.
– Ciii… – Uciszałem ją, już też chichocząc.
– Sam bądź cicho. – Położyła mi palec na ustach.”
Dotyk
“Mijasz kogoś na ulicy, zupełnie przypadkiem. Nie znacie się zupełnie, a tu nagle krótki, niespodziewany dotyk. On ociera się o mnie zupełnie niechcący, w tłumie na samym środku skrzyżowania. Czuję ciepło jego dłoni i dreszcz, jaki ogrania całe moje ciało. Obracam głowę, lecz widzę tylko wysoką sylwetkę i ciemne, krótkie włosy. Potem znika w tłumie! Skąd wiem, że to właśnie on? Nie jestem pewna, ale wiem to i już. Nie widziałam nawet jego twarzy. Zwalniam nieznacznie kroku i raz jeszcze oglądam się za siebie. Zniknął. Pewnie już się nie spotkamy. Idę dalej, ale czuje dziwne mrowienie w miejscu, gdzie jego dłoń otarła się o moją. Niezwykłe. To uczucie towarzyszy mi, dopóki pochłonięta obowiązkami dnia codziennego zapominam o tym zupełnie. Dopiero kiedy kładę się do snu, wraca do mnie i już wiem, że nie zasnę tej nocy. Dziwne uczucie straty chłodem wkrada się do mojego serca.”
Facet do wzięcia – Fragment 2.
Rozsunęłam uda, zachęcając go, a on oparłszy się na ramionach, wsunął się we mnie powoli. Rozkosz niczym fale rozeszła się w moim ciele, a uczucie wypełnienia było intensywne. Na chwilę świat się dla nas zatrzymał, a kiedy znów się zaczął kręcić, jego epicentrum stanowiły nasze gorące od pocałunków usta. Taro zaczął poruszać się bardzo wolno, zbyt wolno. Jakby chciał zatrzymać na jak najdłuższą chwilę narastającą w nas ekstazę i pożar zmysłów. Jego granatowe oczy ciemniały od pożądania, a dłonie coraz ciaśniej obejmowały moje pośladki. Usta wędrowały po wargach, szyi, dekolcie, by wreszcie dotknąć piersi, które już były rozgrzane pieszczotami. Zbyt delikatnie i zbyt wolno.”


