Miesięczne archiwum: Grudzień 2016
Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego 2017 Roku
Listopadowy wieczór
“(…) to jedyna zaleta, że można cały dzień przeleżeć w łóżku. Oczywiście, najlepiej w dobrym towarzystwie. Nie myśl o mnie z wyrzutem. Zawsze ktoś się znajdzie. Pytanie tylko, na jak długo chcesz.
Tak, to zależy tylko od Ciebie, na ile czasu przygarniesz kogoś do łóżka.
Jeśli na raz, to wystarczy się wcisnąć w mini, wystroić i pójść na dyskotekę. Trochę pokręcić tyłeczkiem i na pewno coś się poderwie.”
Zmiana terminów w konkursie urodzinowym
Na prośbę kilkorga naszych stałych czytelników, postanowiliśmy przedłużyć termin przyjmowania zgłoszeń na konkurs literacki z okazji pierwszych urodzin “Czekoladek z pieprzem”.
Wiemy, że końcówka roku to bardzo gorący okres, zarówno ze względów zawodowych, jak i okresu przedświątecznego. Tak więc, na wasze prace czekamy jeszcze do końca miesiąca, tzn. 31 grudnia 2016 r.
Pozostałe zmiany terminów związanych z ogłoszeniem wyników, znajdują się w regulaminie konkursu.
Cień księżyca
Dzisiaj “Czekoladki z pieprzem” zapraszają do lektury intrygującego, gościnnego tekstu autorstwa Queen of Ice.
“Mógł patrzeć na nią tylko kilka razy w miesiącu. Odkąd ujrzał ją pierwszy raz, noce bez niej były katorgą . Dłużyły się bardziej, niż cienie rzucane tuż przed zachodem.
Dlaczego ona? To pytanie rozpamiętywał na tysiące sposobów w te noce, gdy jego twarz skrywał cień. Spośród tylu miliardów ludzi widzianych z góry, właśnie ona przykuła jego wzrok. Piękna, jasna skóra nabierała blasku, gdy patrzył na nią. Niewielkie wzgórki piersi rzucały wtedy cień. Bawił się obserwując, jak przesuwają się z czasem. Nocny zegar księżycowy. Centymetry kwadratowe mroku wędrujące z porą nocy.”
Statystyki
“Tak naprawdę to nie widziałam, o co dokładnie mi chodzi. Może zwyczajnie po babsku zazdrościłam? A może po prostu nie rozumiałam. Miałam jednak w sobie przekonanie, że powinnam coś zrobić, jakoś się zachować czy powiedzieć. Nie zrobiłam nic.
Smażyłam pieczarki na kolację. Lubię podane z podrumienioną bułką lub bagietką. Na maśle oczywiście. Pieczarki, mniejsze czy większe, po umyciu kroję na plastry. Rozgrzewam masło, grzyby układam tak, aby każdy kawałek smażył się na maśle. Czekam, aż się lekko zrumienią i przewracam na drugą stronę. Dodaję świeżo zmielonego pieprzu. Nie używam soli. Samo masło wystarczy.”
Ferie zimowe 2016
Dzisiejsza piątkowa bombonierka jest nietypowa, bo prawdopodobnie ostatnia w tym roku. W związku z nieoczekiwanym urlopem naszego autora oraz pracami nad naszymi powieściami, jako “Czekoladki z pieprzem” postanowiliśmy zwolnić tempo.
W najbliższych tygodniach nie będziemy publikować w piątki, zostaną tylko wpisy wtorkowe z naszymi tekstami oraz wpisami gościnnymi.
Liczymy, że nadal będziecie nas czytać i śledzić poczynania “Czekoladek z pieprzem”, o których na bieżąco będziemy informować.


