Ewa
Tylko twoja – fragment 2.
Nasza wspaniała koleżanka Ann Crevan Sznajder stara się o wydanie drugiej części cyklu “Trylogia uczuć”. Wcześniej publikowane fragmenty przyjęliście z dużym zainteresowaniem, a “Niczyja” odniosła sukces już w kilka dni po wydaniu.
Pomóżcie zebrać naszej “czekoladce” pieniądze na realizację projektu.
Wesprzyj projekt i pomóż wydać “Tylko twoją”. Czytaj dalej —>
Na zachętę przedstawiamy Wam kolejny fragment z książki, która czeka na Wasze wsparcie.
“Lekkie, delikatne pocałunki. Muskał ustami moje wargi, szyję, potem spojrzał raz jeszcze w moje oczy. Wyraz jego oczu wzruszył mnie i ściskał za serce.
– Moja? Naprawdę?
Skinęłam głową z uśmiechem, a on objął mnie mocno w pół, uniósł i tuląc do siebie coraz mocniej, kręcił się ze mną dookoła siebie, aż zabrakło mu tchu. Potem postawił mnie, nie wypuszczając z objęć.
– Głupek – szepnęłam czule.
– Kocham cię – powiedział szczerze i prosto z serca.
Potem pocałował i całując, szeptał jak bardzo mnie kocha. Z coraz większym zapamiętaniem i namiętnością.
– Jesteś taka piękna w tej sukience! Chcę cię w niej! Tutaj i teraz!”
Czarodzieje Sieci – dalszy fragment
“Wciąż było ciemno, gdy się obudził. Przez sen zapomniał, że nie leży sam i z niecka zaskoczyła go mniejsza powierzchnia łoża. Jednak kiedy pełna świadomość wróciła, był szczęśliwy. Pierwszy raz od dziesiątek lat. Odsunął włosy z jej śpiącej twarzy. Teraz wyglądała tak niewinnie i bezbronnie. Wiedział, że musi ją rozbudzić nader ostrożnie, bo wcale nie była bezbronna. Zbyt gwałtowny ruch mógł się źle skończyć, bo na pewno byłaby tak samo zdezorientowana nagłym wybiciem ze snu.
Delikatnie pieścił jej policzek, linię brody, przesunął się po szyi wzdłuż ścięgna. Kształtny bark kobiety lekko się poruszył, jakby odganiał muchę. Przesuwał palce pół milimetra nad gładką skórą ramion. Gdy zjeżyły się wszystkie włoski, usłyszał cichy pomruk.”
Trzeba pytać
Niedawno trafiłam na książkę Katarzyny Nosowskiej. Podchodziłam do niej nieufnie, dopóki nie usłyszałam fragmentów audiobooka w radiu. Zachwyciłam się i znalazłam dla Was ciekawy cytat. Ostatnio pytałam, czy seks dobry na wszystko. Z waszych komentarzy wynika, że tak, ale Kaśka stawia warunki…
Zgadzacie się z nią?
NICZYJA – fragment
Po wydłużonej “majówce” wracamy do Was z kolejnym zaproszeniem na spotkanie autorskie. Anna Crevan Sznajder była kiedyś w naszej redakcji, potem zajęła się własną powieścią, która została wydana w tym roku.
W najbliższy weekend w Warszawie odbywają się Targi Książki, na których będziecie mieli okazję zobaczyć i zadać pytanie naszej Ani.
W sobotę, 19 maja o godz. 10.50 na stoisku wydawnictwa Novae Res (82/D12) rozpocznie się spotkanie autorskie z Anną Crevan Sznajder, autorką erotycznej powieści “Niczyja”.
Poniżej zapraszamy do kolejnego fragmentu z tej niesamowitej książki.
“Taro wziął mnie na ręce i bez słowa wyszedł z pomieszczenia, zerkając na zdziwioną Yano z taką niechęcią, że poczułam dreszcze.
– To był ostatni raz, kiedy poszłaś z nią gdzieś sama – zapowiedział. – I zdecydowanie powinnaś ograniczać się z piciem!
– I kto to mówi? – wycedziłam zła, że dyktuje mi, co mam robić, zupełnie zapominając, że przed sekundą uratował mnie przed gwałtem.
Ludzie spoglądali dziwnie, kiedy niósł mnie do wyjścia.
– Postaw mnie! – zażądałam.”
Monopoly – fragment
Wracamy po przerwie świątecznej z fragmentem powieści Anny Partyki-Jugde i zapraszamy na spotkania z a autorką podczas białostockich targów książki.
Anię możecie spotkać także jeszcze przed rozpoczęciem targów:
19 kwietnia
– Zambrów- godz. 13:00
– Łapy -godz. 16:15
20 kwietnia
– Choroszcz- godz. 9:30
– Białystok (Książnica Podlaska) – godz. 11:40
– Targi Książki (OiFP, Białystok) – godz. 14:00
21 kwietnia
– Targi Książki (OiFP, Białystok) – godz. 11:00
“Zgrabny tyłeczek. No, no, a jak się rusza…! Mniam! Schrupałbym, wessałbym, zlizałbym…! Jak się do niej dostać? Muszę opracować gorący plan! Nie wytrzymam dłużej tych tortur. Od samego patrzenia mój Ikar podnosi się do lotu. Wiem, wiem, jak skończył tamten Ikar, ale mój na razie szybuje, próbuje, smakuje i daje radę. Dobry Ikaruś, przynosi tyyyle przyjemności swemu panu – Jason ukradkiem poklepał się drewnianą łyżką po wybrzuszeniu odznaczającym się pod białym fartuchem. Od dawna obserwował Grażynę, która zgłosiła się do pubu „Moje Smaki”, po tym jak przyjął Jurka.”
Czytaj dalej —>
Kawa
Autorkę poznałam rok temu, gdy przyszła na spotkanie kawiarni literackiej w Białymstoku. Cieszę się, że dołączyła do grona znajomych pisarzy i teraz możecie poznać małą próbkę jej twórczości.
Jeśli jeszcze nie piliście porannej kawy, to pewności posmakuje Wam ta serwowana przez Jolę Czemiel.
“Cholerne korki! – Wściekała się, bo po dzisiejszych zajęciach zaplanowała jeszcze kilka spraw.
Nie było sposobu, żeby zawrócić. Zresztą to i tak nic by nie dało. Następnym razem zostanie dłużej i poczyta książkę. Ten kurs na temat opcji walutowych, też jest jakiś do bani, niewiele nowego się dowiedziała. Na studiach już to wszystko przerobili. No, może z upływem czasu coś mądrego powiedzą. Zdjęła kurtkę. Przykręciła ogrzewanie w samochodzie i uchyliła okno.”
Inicjacja
Nie ma przypadków. Miałam nie publikować tego opowiadania na blogu i zostawić je tylko na łamach przyszłego zbioru spin-offów o Richim. Jeszcze w weekend nie miałam planu na dzisiejszy tekst, dopóki znajomy nie przypomniał mi o pewnej rocznicy.
Właśnie dziś mija 55 lat, odkąd Piotr Kaczkowski (jeden z moich ulubionych dziennikarzy muzycznych) zasiadł przed mikrofonem.
Richiego i Caroline mieliście okazję już poznać, a teraz zobaczcie jak doszło do ich pierwszej rozmowy.
“Kiedy chciała wyrzucić laptopa przez okno, zapiszczało powiadomienie o nowej wiadomości na forum fotograficznym. Była tak wściekła z powodu ostatniej odpowiedzi na jej post, że postanowiła zignorować próbę kontaktu i wyrejestrować się z całego portalu.”
Lustro
Zgodnie z wczorajszą obietnicą, przedstawiam fragment przedostatniego tekstu ze zbioru opowiadań o Ewelinie i Jasonie. Mam nadzieję, że przetrwacie poczynania bohaterów. 😉
“Jego długie, czarne włosy łaskotały piersi. Czuła twardniejące sutki pod jego dotykiem. Dostawała gęsiej skórki przy każdym pocałunku, schodzącym coraz niżej.
Dlaczego mu na to pozwalam? – Resztki zdrowego rozsądku odezwały się w Ewelinie, gdy nieznajomy pieścił jej pępek, a wino szumiało w głowie. – Gdzie teraz jest moje drugie ja, które zawsze powstrzymuje mnie przed robieniem głupot? – Westchnęła, kiedy dotarł do jej łona.
Przecież zawsze jestem przy tobie. – Usłyszała znajomy głos w swoich myślach.”
Na krawędzi – fragment
Annę Partykę-Judge już znacie. Jesienią 2018 roku ukaże się jej nowa powieść “Na krawędzi”, której fragment dzisiaj prezentujemy.
“Pchnął ją lekko w kierunku łóżka. Oparła dłonie o jego brzeg. Pomógł jej wypiąć pośladki a sam zanurzył się między nimi i jeszcze bardziej rozchylając jej uda, odnalazł to, czego szukał…
Cichy syk wydobył się z jej ust. Albert tego nie widział, ale zamknęła oczy. Jakby otaczający półmrok pokoju nie był wystarczający. Wyłączyła wrażenia wzrokowe, aby zagłębić się w lepszym odczuwaniu napływającej rozkoszy. Wypychała ku niemu pośladki nakazując mu intensywniejszą penetrację języka. Zrozumiał.”
Seks dobry na wszystko?
Na pewno większość z Was spotkała się z sytuacją, gdy w czasie rozmowy na czyjeś uskarżanie się pada stwierdzenie: za mało seksu. Ktoś powie, że ostatnio przytył – bo za mało seksu; ma zły humor – za mało seksu; skóra się popsuła – za mało seksu. Itd…
Kiedyś nawet tak mi odpowiedział kolega, gdy w pracy zjadłam już swoje kanapki, ciągle byłam głodna i narzekałam, że nie można wyskoczyć do sklepu.
A jak jest u Was, w jakich sytuacjach seks objawia swoje dobroczynne działanie? I najlepiej aby to było długotrwałe działanie. Podzielcie się swoimi obserwacjami i doświadczeniami.
Osoba towarzysząca
“Wypiła kolejny kieliszek wina i skrzywiła się przy ostatnim łyku. Nie dość, że był tylko jeden rodzaj tego trunku, którego szczerze nie znosiła, to jeszcze na nią nie działał. Miała ochotę jak najszybciej się upić, żeby nie patrzeć dłużej na swego partnera. Po raz tysięczny przypominała sobie, po co go tutaj zaprosiła i ciągle dochodziła do wniosku, że jest zdesperowaną starą panną, której nie wypadało się pokazać na weselu młodszego kuzyna bez osoby towarzyszącej.
Konrada znała już kilka lat, razem pracowali, często wychodzili na drinka po godzinach, ale nigdy razem nie balowali, nie byli na dyskotece, czy choćby przyjęciu firmowym. Powiedział, że umie tańczyć i zadba, żeby się nie nudziła, ale jej duma niezależnej kobiety upierała się, że musi jej nadskakiwać.”
Trudne początki (cz.4.)
To już ostatni fragment, opisujący pierwsze spotkania Richiego i Caroline, który wam zaprezentuję. Spin-offów z Richim powstało jeszcze kilka i planuje zebrać w tomiku, który wydam razem z główną powieścią. Niestety, na razie nie jestem w stanie określić terminu.
“- Richi, stój! – Diabolique dała znać, żeby przytrzymał windę. – Caro pokazała mi wczorajsze zdjęcia. Genialne! Dzięki, że nas nie wydałeś.
– Nie ma sprawy. Muszę przyznać, że powinienem wcześniej na ciebie zwrócić uwagę.
– Dziękuję – uśmiechnęła się.
– Ale mam jeden warunek. – Spojrzała na niego zainteresowana.
– Naprawdę mam się z tobą przespać?”

