Miesięczne archiwum: Luty 2018
Seks dobry na wszystko?
Na pewno większość z Was spotkała się z sytuacją, gdy w czasie rozmowy na czyjeś uskarżanie się pada stwierdzenie: za mało seksu. Ktoś powie, że ostatnio przytył – bo za mało seksu; ma zły humor – za mało seksu; skóra się popsuła – za mało seksu. Itd…
Kiedyś nawet tak mi odpowiedział kolega, gdy w pracy zjadłam już swoje kanapki, ciągle byłam głodna i narzekałam, że nie można wyskoczyć do sklepu.
A jak jest u Was, w jakich sytuacjach seks objawia swoje dobroczynne działanie? I najlepiej aby to było długotrwałe działanie. Podzielcie się swoimi obserwacjami i doświadczeniami.
Osoba towarzysząca
“Wypiła kolejny kieliszek wina i skrzywiła się przy ostatnim łyku. Nie dość, że był tylko jeden rodzaj tego trunku, którego szczerze nie znosiła, to jeszcze na nią nie działał. Miała ochotę jak najszybciej się upić, żeby nie patrzeć dłużej na swego partnera. Po raz tysięczny przypominała sobie, po co go tutaj zaprosiła i ciągle dochodziła do wniosku, że jest zdesperowaną starą panną, której nie wypadało się pokazać na weselu młodszego kuzyna bez osoby towarzyszącej.
Konrada znała już kilka lat, razem pracowali, często wychodzili na drinka po godzinach, ale nigdy razem nie balowali, nie byli na dyskotece, czy choćby przyjęciu firmowym. Powiedział, że umie tańczyć i zadba, żeby się nie nudziła, ale jej duma niezależnej kobiety upierała się, że musi jej nadskakiwać.”
Trudne początki (cz.4.)
To już ostatni fragment, opisujący pierwsze spotkania Richiego i Caroline, który wam zaprezentuję. Spin-offów z Richim powstało jeszcze kilka i planuje zebrać w tomiku, który wydam razem z główną powieścią. Niestety, na razie nie jestem w stanie określić terminu.
“- Richi, stój! – Diabolique dała znać, żeby przytrzymał windę. – Caro pokazała mi wczorajsze zdjęcia. Genialne! Dzięki, że nas nie wydałeś.
– Nie ma sprawy. Muszę przyznać, że powinienem wcześniej na ciebie zwrócić uwagę.
– Dziękuję – uśmiechnęła się.
– Ale mam jeden warunek. – Spojrzała na niego zainteresowana.
– Naprawdę mam się z tobą przespać?”
Kochankowie
Co tu więcej pisać… Już za tydzień – 14 lutego 2018 roku wielka premiera powieści “Niczyja” Anny Crevan Sznajder.
Z tej okazji prezentujemy fragment, który będziecie mogli przeczytać w kolejnej części. Pamiętajcie, że już można zamawiać “Niczyją” w ramach przedsprzedaży – wystarczy kliknąć w baner na górze strony 🙂
“Spełnienie to ból, rozkoszny, ulotny i dający słodycz wyzwolenia. Gdy trzymasz mnie w ramionach, chcę go tak bardzo, jak nigdy niczego. Moje ciało płonie w oczekiwaniu na tę chwilę. A jednocześnie odwlekam ją jak tylko się da. Choć wiem, że podążasz tam ze mną, że będziesz mnie tulił w ramionach, gdy on ustąpi, gdy spłynie na nas niemoc i błogie zniewolenie. Teraz jednak jeszcze chcę oczekiwania, pełnego napięcia i erotyzmu. Pełnego twych westchnień, pocałunków, ciepła, dotyku. Cała jestem tobą. Czuję tobą i tobą oddycham, bo jesteś w powietrzu jakie mnie otacza, w cieple ramion, rozgrzanej pieszczotami skórze, w wahaniu i oddaniu, tak ufnym, jak nigdy przedtem. W zatraceniu całkowitym w otchłani twych oczu, twego serca i duszy.”

