Miesięczne archiwum: Kwiecień 2016
Ćwiczenie 1.
W naszej piątkowej bombonierce dzisiaj same wyzwania. Krzysia przygotowała ćwiczenie warsztatu pisarskiego, oczywiście o zabarwieniu erotycznym.
Czekamy na wasze próby w komentarzach.
Ćwiczenie 1.
Krótko i na temat…
Koniec teoretyzowania. Czas przejść do konkretów. Czas uwodzenia się skończył. Przechodzimy dalej. I nie mam na myśli gry wstępnej.
Dzisiaj proponuję Wam konkretne ćwiczenie, które przybliży Was do stworzenia sceny erotycznej, a także pomoże odkryć własny styl, który uwiedzie Was samych. Prawda jest taka, że to, co u mnie wywoła rumieniec na twarzy, Ciebie może zaledwie rozśmieszyć lub zgorszyć. Jest to w pełni normalne, zatem w ramach teoretycznych rozważań napiszę tylko: nie udawaj kogoś, kim nie jesteś. Rozszerzaj swoje pisarskie pole komfortu, ale w tym kierunku, który rzeczywiście Cię pociąga.
Czytaj dalej —>
Dla tych, którzy mają ochotę na więcej pisania, zapraszamy do udziału w 21-dniowym wyzwaniu “Piszę, bo chcę”.
Bieg
“Krytycznym wzrokiem przyjrzałem się swoim butom. Wyglądały jak ostatnie nieszczęście, ale były szalenie wygodne. Porzuciłem myśl o zakupie nowych i porządnie dociągnąłem sznurowadła.
Spojrzałem na zegarek.
Już czas.
Wepchnąłem do uszu słuchawki, a muzyka dodała barw otoczeniu.
Zacząłem biec.
Szybko złapałem swój rytm i po parunastu minutach, gdy ciało samo mogło utrzymać tempo, oddałem się rozmyślaniom. A miałem o czym myśleć… a właściwie o kim. Jeśli dobrze pójdzie, dzisiaj też ją zobaczę. Zapewne wybiegnie jak zawsze o tej porze, na swoją trasę. Lubiłem biec za nią, nie za blisko i po prostu patrzeć, jak się porusza. Są takie dziewczyny, o których powiedzieć „laska” to obraza. Mają to coś i właśnie ona to miała.”
ON
“Uśmiechnęłam się do siebie na wspomnienie zeszłej nocy. Ten brak kontroli i powściągliwości. Tyle westchnień, które zatrzymałam dla siebie z braku tchu. Gorąco jego oddechu, który czułam na całym ciele. Dotyk nagiej skóry, przesuwające się leniwie po mojej i wilgoć jego ust, smakujących każdy kawałek tego, co chciałam i mogłam mu dać.”
(NIE)ZNANY GOŚĆ (cz.4.)
“Obudził ją uporczywy dzwonek telefonu. Głowa pulsowała w rytm muzyki. Iwona miała wrażenie, że zaraz wybuchnie. Podnosząc się z łóżka, poczuła wilgotną poszewkę na poduszce.
„Co tu się działo? – pomyślała rozmasowując skronie. Rozejrzała się po sypialni. Wszystko wyglądało zwyczajnie. – Matko, co ja wczoraj piłam?” – zastanawiała się z trudem.
– Cześć, Kaśka – stęknęła do słuchawki.
– Cześć. Będziesz dziś w firmie? – koleżanka spytała krótko.
– A mam nie być? – Iwona zaczynała się budzić.
– Spóźniasz się już godzinę, szef chciał wiedzieć, co się dzieje.
– Godzinę?!!! – krzyknęła do słuchawki. – Kurwa mać! – Szybko się podniosła i odsłoniła okno, za którym było jasno. – Kaśka… nie pamiętam, gdzie wczoraj piliśmy, ani ile… Nie wiem… co się stało…”
Ankieta
Piątek – dzień niespodzianek. Tym razem mamy dla was ankietę. Po prośbach kilku czytelników powstało opowiadanie “Lody II”, więc może macie chętkę na więcej.
Czy chcecie kontynuacji opowiadań Daikina i którego?
Głosowanie będzie trwało do 5 maja 2016.
Które z opowiadań Daikina podobało ci się najbardziej i chcesz jego kontynuacji?
- TRAMWAJ (44%, 8 Votes)
- PORANEK (28%, 5 Votes)
- NAMIOT (11%, 2 Votes)
- ISTOTA (6%, 1 Votes)
- GÓRSKIE LEGENDY – DOMEK ZAKOCHANYCH (6%, 1 Votes)
- LODY II (6%, 1 Votes)
- KRĘGI TAJEMNIC (0%, 0 Votes)
- DZIEŃ KOBIET (0%, 0 Votes)
Total Voters: 18
W pociągu
“Fajny facet. Przystojny. Co tu dużo mówić – w moim typie. Samotny. Widać na pierwszy rzut oka. Wsiadł do mojego przedziału. Wrzucił bagaż na półkę. Usiadł przy drzwiach i zaczął udawać, że czyta gazetę. A może nie udaje i rzeczywiście czyta. Pewnie daleka droga przed nim. To ten typ, co kupuje dziewczynie rano szczoteczkę do zębów. Tak, na pewno. Jesteśmy razem. U niego. Pracujemy. Jest fajnie. Trochę pijemy. Coś iskrzy. Zostaniesz na noc? – pyta.”
[adsense_inserter id=”779″]
Pieprzna klasyka
Kwietniowa rewolucja trwa… I tak zamiast nowego autorskiego tekstu, proponujemy pewien wiersz Juliana Tuwima:
Julian Tuwim
Oda do dupy
Dupa ludzkości raju pozbawiła
Dupa Adama jabłkiem skusiła
Dupa królów mianowała
Dupa ich detronizowała
Dupa buduje, dupa rujnuje
Dupa losami świata kieruje
Dupa pomaga, dupa przeszkadza
Dupa miłuje i dupa zdradza
Dziewczyna z plakatu
“Siedziała na ławce przystanku autobusowego opatulona płaszczem. Wiatru prawie nie było, nie było nawet zimno a ona miała postawiony kołnierz i mocno zaciśnięty pasek. Objęła się ramionami, skuliła w sobie, chowając głowę między ramiona. Ktoś, kto przyglądałby się ulicy z naprzeciwka, zobaczyłby, że od jakiegoś czasu nie wsiadła do żadnego autobusu. Nie czekała na jakąś specjalną linię nieujętą w rozkładzie, bo nie zwracała uwagi na żaden podjeżdżający pojazd. Nie czekała na kogoś, bo nikt z przechodzących nie przyciągał jej uwagi. Nie była też zainteresowana niczym, co się wkoło działo. Patrzyła z pochyloną głową gdzieś niedaleko, tuż przed sobą. Skulona, ściśle opatulona płaszczem, przypominała chowającego się szczeniaka.”
Kwietniowa rewolucja, czyli zmiany organizacyjne
Z nowym miesiącem wprowadzamy nowe zasady. Już od dziś zmieniamy częstotliwość publikacji naszych tekstów. Teraz będziemy dodawać nasze opowieści i felietony raz w tygodniu – we wtorki. Nadal będziemy uprzyjemniać Wam cały tydzień i tworzyć nastrój na weekend.
Niestety w związku ze zmianami organizacyjnymi dziś już nie będzie kolejnej opowieści, za to na wtorek szykujemy coś wyjątkowego.


