Miesięczne archiwum: Maj 2016
RESZTKI
“Zabrałem kieliszek wina ze sobą. Muza w tle. Pełen luz. Czadowy koniec tygodnia. Nie spodziewałem się dzwonka do drzwi. To pewnie jakaś pomyłka. Poczekam, może sobie pójdzie. Stukanie. Stukanie i jeszcze raz dzwonek. Cholera, jednak nie pójdzie sobie. Boso podreptałem luknąć, kto mi tam przeszkadza.
Patrzenie przez wizjer nic nie dało. Nikogo nie było. Rozległo się znowu stukanie. Na wysokości mojego pasa.
– Kto do cholery – otworzyłem drzwi na oścież.
Niemal się nie przewróciła. Siedziała skulona, oparta plecami o moje drzwi. Wyglądała jakby była naga. Uniosła głowę – patrzyły na mnie wielkie niebieskie oczy.
– Wpuść mnie – podniosła się powoli.”
Prognoza pogody
W piątkowy poranek jest przewidywany opad, więc dajmy sobie spokój i wyśpijmy się.
Popołudnie ma być burzowe, czyli świetna okazja na pogodzenie się poprzez przytulanie.
Sobota nie rozpieści nas ciepłem, więc zadbajmy, by nasz partner/partnerka nie zmarzł/a.
W niedzielę słońce zawita tu i ówdzie a to świetna okazja, by przytulać się na dworze.
Tramwaj II
“- Możesz mi wierzyć lub nie, ale tak właśnie było – upierałem się, choć wiedziałem, że nie uwierzył.
Robert pokiwał z politowaniem głową i nic nie powiedział.
Skręciliśmy do pierwszego kawiarnianego ogródka. Szybko pojawiła się kelnerka a w chwilę potem popijaliśmy chłodne piwo.
– Ty to masz wyobraźnię… – Robert pociągnął łyk złocistego napoju – W tramwaju, akurat.
– Nie w tramwaju tylko na klatce schodowej – poprawiłem bez przekonania.
– Wyobraźni to ci nie brakuje, ale wiesz, co mi przyszło do głowy, Zbyszek? – popatrzył na mnie nad szklanką piwa. – Napisz powieść, to dobry pomysł na przygodę – zadowolony z pomysłu podkreślił jego genialność uniesionymi brwiami.”
Trochę humoru
W naszym piątkowym miszmaszu może znaleźć się wszystko 🙂 Dzisiejszą niespodziankę znaleźliśmy w przestworzach Internetu i… nie mogliśmy się powstrzymać, żeby tym z Wami się nie podzielić.
Mamy nadzieję, że spodoba Wam się pomysł pokazania relacji damsko-męskich z przymrużeniem oka i zachęcimy do komentarzy.
Nieznajoma
“Cicho podeszła do stolika. Stanęła za plecami mężczyzny, który coś pisał w grubym notatniku. Chwilę obserwowała pojawiające się kolejne linijki tekstu.
– Zapowiada się ciekawie – odezwała się w końcu.
Mężczyzna gwałtownie wyprostował się na krześle i zamknął notes. Bez słowa przyglądał się kobiecie, która usiadła naprzeciwko, nie pytając o zgodę. Odrzuciła z ramienia pasmo brązowych włosów i spojrzała mu prosto w oczy.
– Naprawdę musiała zginąć? – zapytała.
– Tak – odburknął niewyraźnie.
– Za karę? – Mimowolnie potwierdził kiwnięciem głowy. – Co takiego zrobiła? – nie dawała za wygraną.
– Uwodziła żonatych mężczyzn – odpowiedział twardo, kładąc prawą dłoń na notatniku.
Nie dało się nie zauważyć szerokiej obrączki z białego złota.”
Majowa ankieta
Pora na kolejną ankietę w naszej piątkowej bombonierce. Dzisiaj zapraszamy do glosowania na teksty Krzysi. w ankiecie umieściliśmy tytuły, które nigdzie wcześniej nie były publikowane, ale jeśli macie chęć na ciąg dalszy czegoś innego, czekamy na Wasze komentarze.
Głosowanie trwa do 2. czerwca 2016 r.
Który z tekstów Krzysi podobał Ci się najbardziej i chcesz jego kontynuacji?
- Pierwszy raz (33%, 3 Votes)
- Kroki (22%, 2 Votes)
- Poetka przed lustrem (22%, 2 Votes)
- Sweter (11%, 1 Votes)
- Inne - podaj w komentarzu (11%, 1 Votes)
Total Voters: 9
Sweter
“Dotyk jego ust na jej wargach. Pocałunek o zapachu żółtych kwiatów, które kwitną wiosną. Tych samych, które wyrzuciła Małgorzata, bo Mistrz ich nie lubił. Zaplecze literatury za wrażeniem zmysłowym. Gorzka fikcja, którą próbowała osłodzić prozę codzienności.”
Kartka z dziejów ludzkości
Zapraszamy na kolejną porcję mniej oficjalnej twórczości znanych poetów. Drugi raz sięgamy po Juliana Tuwima.
Julian Tuwim
Kartka z dziejów ludzkości
Spotkali się w święto o piątej przed kinem
Miejscowa idiotka z tutejszym kretynem.
Tutejsza idiotko – rzekł kretyn miejscowy –
Czy pragniesz pójść ze mną na film przebojowy?
Miejscowa kretynka odrzekła:
– Z ochotą,
Albowiem cię kocham, tutejszy idioto.
Czytaj dalej
Pułapka zmysłów
“- Jesteś taką kobietą, która uszczęśliwiłaby każdego mężczyznę – powiedział dobitnie, choć trochę zbyt podniesionym głosem jak na romantyczny wieczór.
Był zdenerwowany. Nie patrzył na mnie. Jego wzrok błądził gdzieś w przestrzeni, ponad moją głową i uchem ozdobionym w długi, zwisający kolczyk. Wiatr rozwiewał włosy, zachodzące słońce muskało opaloną skórę. Od użytej wcześniej oliwki do smarowania ciała błyszczałam lekko. Roznosił się intensywnie słodki zapach kwitnącego bzu.”

