Nie wykryło AdBlocka. Dziękujemy za wsparcie naszej twórczości.
Archiwum
Październik 2017
P W Ś C P S N
« Wrz    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  
Reklama

Poranek

poranek„Szum podnoszonych rolet i jasne światło zalało pokój. Powieki nie chciały się otworzyć i mózg błagał o litość. Poczułem, jak kołdra powoli zsuwa się ze mnie i czyjeś dłonie spoczęły na torsie.

Mimo potwornego zmęczenia zacząłem sobie przypominać to i owo.

Byłem na baletach. Tak.

Poderwałem jakąś. Tak.

Wylądowaliśmy u niej w domu. Tak.

Byłem pijany. Bardzo.

Ołów w skroniach nie pozwalał na dalsze grzebanie w niedalekiej przeszłości, więc powoli uchyliłem powieki.

Zanim wzrok przyzwyczaił się to jaskrawego światła, zobaczyłem kontury czyjejś twarzy.”

Czytaj dalej —>

3 odpowiedzi na „Poranek”

  • Zaskakujący finał zakładu,myślałem że kolega da radę.Świetny pomysł przelany na papier.Pozdrawiam .W

  • No właśnie, miej litość nad chłopem… może jakiś ratunek? I tak już dużo przeszedł: porwanie, szantaż, przetrzymywanie i… wg mnie to również można podciągnąć pod gwałt, do tego zbiorowy…

  • Miał szanse wyjść z ręką i dużą kasą, o przyjemnościach nie wspomnę, więc nie taki biedny z niego chłop.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.