Ostatni gość
“Olga z ulgą odłożyła ostatni talerz na suszarkę do naczyń. Nigdy nie lubiła zmywać. Jednak zakup zmywarki jej się zupełnie nie opłacał. Po co? Przecież jedna osoba nie brudzi na raz tylu talerzy, żeby godzinami stać przy zlewie.
Tylko te coroczne imprezy urodzinowe… Była zbyt dumna, żeby podać gościom jedzenie na papierowych talerzykach. Czasem jeszcze zdarzały się w jej ekipie większe posiadówki. Ale wtedy zwykle kończyło się na zamówieniu pizzy.
Olga chciała jednak, aby ten dzień był szczególny. Choć to wcale nie były jej urodziny, czuła, że pewien etap w jej życiu dobiega końca. Tylko nie tak, jak sobie wymarzyła…
– A ty co tu jeszcze robisz? – wyszeptała zaskoczona na widok ostatniego gościa.”

