Dreszcz emocji
“Jeszcze bardziej przeszywał mnie dreszcz emocji i wielkiego niepokoju, gdy postanowiłam porzucić pseudonim i publikować pod własnym nazwiskiem. Co na to Czytelnicy, czy nie poczują się oszukani?… Liczyłam na zrozumienie, bo pisanie o seksie jest bardzo specyficzne. I pomimo, że wiele osób pisze niezwykle otwarcie, porusza wrażliwe i trudne tematy… to większość autorów posługuje się pseudonimem. Może za mało ich znam. :)”

