Randka z Internetu
“Czekoladki z pieprzem” goszczą dzisiaj Randkowiczkę, która dzieli się swoimi wrażeniami po spotkaniu.
“W życiu singielki nadchodzi taki moment, gdy chce umówić się na randkę
Ale w najbliższym otoczeniu jakoś brak odpowiedniego kandydata. Albo zajęci, albo już sprawdzeni, albo nieciekawi. Sytuacja staje się mniej komfortowa, gdy jesteś singielką po trzydziestce. Co wtedy pozostaje? Opcja rzekomo coraz bardziej popularna: portale randkowe; Internet twierdzi, że korzystają z nich miliony Polaków. Skoro miliony, to mogę i ja. Zakładam profil.”


A czy przypadkiem nie założyłaś konta na jakimś portalu katolickim? Bo są też takie, gdzie tego typu osoby szukają swojej “bratniej duszy”… 🙂 Chociaż w tym przypadku raczej wygląda na to, że przyszedł na spotkanie, żeby Cię “nawracać”… :p Ale nie zrażaj się, ja też myślałam z początku, że internet jest kiepskim miejscem do zawierania znajomości. Ale już prawie 3 lata jestew w związku z facetem, którego poznałam na mydwoje i widzę, że jednak można kogoś w ten sposób poznać 🙂 Na pewno trzeba wybrać odpowiedni portal dla siebie, mieć sporo szczęścia, sporo cierpliwości, ale można 🙂 Ja na szczęście na takiego kaznodzieje nie trafiłam, ale właśnie myślę, że to jest kwestia doboru portalu, na którym zakłada się konto. Chociaż świry pewnie znajdą się wszędzie… 🙂