Nas tu nie ma
To krótkie opowiadanie powstało jako efekt ćwiczenia na grupie „Lepsze twarze Grey’a” o zakazanych miejscach na seks. Autorki, które zrobiły to zadanie, udowodniły, że wszędzie się da…
Jako że odkopałam to ćwiczenie z dużym opóźnieniem, poszłam krok dalej: jak się z tego miejsca wyplątać?
“Przemoczeni wbiegli na schody, pod daszek. Wreszcie mogli zetrzeć krople spływające do oczu. Piotr wcisnął rękę do kieszeni spodni po klucze. Ledwo je wyjął z pomiędzy sklejonych warstw materiału. Zgrabiałymi dłońmi przytrzymywał pęk, żeby nie dźwięczały. Zacisnął zęby ze złości. Przez zimno i otaczający mrok nie mógł trafić w zamek, który otwierał już dziesiątki razy.”
Czytaj dalej —>


Doskonały tekst. Wciąga, pobudza wyobraźnię, jest pełen tempa. Od razu kroczymy za historią, która nawet nie wiedząc kiedy robi się coraz bardziej pasjonująca! Odwieczne pytanie: kim są, skąd przychodzą, jaki jest ich cel. Czy romans się pojawi, jak się dalej rozwinie?
Dziękuję za ciepłe słowa. Zdradzę tylko, że udało im się niespostrzeżenie wymknąć i pojechali kończyć swoje zadanie 🙂
Świetny tekst. Czyta się jednym tchem i… co najważniejsze, czytelnika żywcem zjada ciekawość co będzie dalej. Na pewno będę tu zaglądać jeśli tylko czas, ten stary złośliwiec, mi na to pozwoli 🙂
Dziękuję i zapraszam do dalszego czytania 🙂 Wesołych Świąt 🙂