Poranna kawa
Cześć. Dzisiaj mamy dla Was mini formę bez tytułu autorstwa Krzysi. Tekst pochodzi z tomiku opowiadań Podróż.
Poranna kawa
“Obudził ją nagły dźwięk budzika. Zapomniała go wyłączyć, gdy kładła się spać. A w tej chwili już było za późno. Wiedziała, że więcej nie zaśnie. Trochę nieprzytomna usiadła na łóżku. Bose stopy szukały klapek na podłodze. W jednym z nich spał skulony diabełek. Odłożył aureolę obok. Zwinął się jak kot. Ogon podłożył pod głowę i tak przespał całą noc. Zdecydowanie spokojniej niż tę, w czasie której stróżował.”

