… martinetka
“Sterczały jej sutki. Mocno. Bluzka była na tyle opięta, że jeszcze chwila a zostanie rozerwana przez dwie ostre piramidy. Starał się patrzeć powyżej, niby nie zwracając uwagi na to, co widzi, do czego odruchowo opadał wzrok. Po chwili przestał słyszeć, co ona mówi. Zaczęła się rewolucja poniżej paska spodni. Co za wstyd kiedy się wyda co dzieje się z jego ciałem. Nie mógł na to pozwolić. Zasłonił złożonymi dłońmi rozporek.”


Zaczerwieniłem się…..
Dziękuję. To miły komentarz 🙂 Aczkolwiek może słowo więcej : powód zaczerwienienia: zaczerwienienie bo prawda, zaczerwienienie bo nieśmiałość….