Nowe komentarze
Archiwum
Wrzesień 2018
P W Ś C P S N
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
Logowanie do forum

Miesięczne archiwum: Wrzesień 2018

Tylko twoja – fragment 2.

Nasza wspaniała koleżanka Ann Crevan Sznajder stara się o wydanie drugiej części cyklu “Trylogia uczuć”. Wcześniej publikowane fragmenty przyjęliście z dużym zainteresowaniem, a “Niczyja” odniosła sukces już w kilka dni po wydaniu.

Pomóżcie zebrać naszej “czekoladce” pieniądze na realizację projektu.
Wesprzyj projekt i pomóż wydać “Tylko twoją”. Czytaj dalej —>
Na zachętę przedstawiamy Wam kolejny fragment z książki, która czeka na Wasze wsparcie.

 

“Lekkie, delikatne pocałunki. Muskał ustami moje wargi, szyję, potem spojrzał raz jeszcze w moje oczy. Wyraz jego oczu wzruszył mnie i ściskał za serce.

– Moja? Naprawdę?

Skinęłam głową z uśmiechem, a on objął mnie mocno w pół, uniósł i tuląc do siebie coraz mocniej, kręcił się ze mną dookoła siebie, aż zabrakło mu tchu. Potem postawił mnie, nie wypuszczając z objęć.

– Głupek – szepnęłam czule.

– Kocham cię – powiedział szczerze i prosto z serca.

Potem pocałował i całując, szeptał jak bardzo mnie kocha. Z coraz większym zapamiętaniem i namiętnością.

– Jesteś taka piękna w tej sukience! Chcę cię w niej! Tutaj i teraz!”

Czytaj dalej —>

Czarodzieje Sieci – dalszy fragment

“Wciąż było ciemno, gdy się obudził. Przez sen zapomniał, że nie leży sam i z niecka zaskoczyła go mniejsza powierzchnia łoża. Jednak kiedy pełna świadomość wróciła, był szczęśliwy. Pierwszy raz od dziesiątek lat. Odsunął włosy z jej śpiącej twarzy. Teraz wyglądała tak niewinnie i bezbronnie. Wiedział, że musi ją rozbudzić nader ostrożnie, bo wcale nie była bezbronna. Zbyt gwałtowny ruch mógł się źle skończyć, bo na pewno byłaby tak samo zdezorientowana nagłym wybiciem ze snu.

Delikatnie pieścił jej policzek, linię brody, przesunął się po szyi wzdłuż ścięgna. Kształtny bark kobiety lekko się poruszył, jakby odganiał muchę. Przesuwał palce pół milimetra nad gładką skórą ramion. Gdy zjeżyły się wszystkie włoski, usłyszał cichy pomruk.”

Czytaj dalej —>