Nowe komentarze
Archiwum
Styczeń 2026
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Bilet

 

Nałożyła najlepszą sukienkę, zrobiła mocny makijaż i spakowała torbę podróżną z najpotrzebniejszymi rzeczami. Miała już dosyć samotnych nocy i cichych dni obok, jak się jej do tej pory zdawało, najbliższej osoby. Ostatnio prawie już nie rozmawiali. Kiedy on wychodził do pracy, ona jeszcze spała, gdy wracał, ona zaczynała popołudniową zmianę. Zostawiali sobie liściki na lodówce, z każdym dniem coraz krótsze.

Za ostatnie pieniądze pojechała taksówką do najlepszego hotelu w mieście i wynajęła pokój. Wiedziała, że tutaj nie spotka żadnych znajomych. Zeszła do baru i zamówiła kolorowego drinka. Spojrzała w lustro nad kontuarem – nigdy wcześniej tak mocno się nie malowała i teraz miała wrażenie, że patrzy na obcą kobietę. Trochę ją to przeraziło, ale taki właśnie był zamiar.

Kiedy wypiła już połowę drinka, ogarnęły ją wątpliwości. Co tak naprawdę chciała sobie udowodnić? Nowe wcielenie spojrzało pogardliwie z lustra za barem. Wyrzuciła słomkę i jednym łykiem opróżniła resztę szklanki. Zmrużyła oczy i zacisnęła dłoń na torebce. Potrząsnęła głową i przekręciła się na krześle w stronę drzwi. Kiedy postawiła jedną stopę na podłodze, zauważyła, że mężczyzna obok blokuje jej drogę. Obrócił się i bezceremonialnie zmierzył ją wzrokiem, zatrzymując spojrzenie dłużej na rozchylonych udach w krótkiej sukience.

– Mogę zaproponować pani drinka? – Przesunął spojrzenie na jej dekolt i dopiero po chwili na twarz. – Jestem Jacek.

Chciała czegoś takiego, ale mimo wszystko poczuła się nieswojo.

– Barbara – rzuciła pierwsze imię, jakie jej się skojarzyło z dawnych lat.

Uśmiechnął się, a ona od razu wiedziała, że wyczuł, albo nawet zrozumiał jej kłamstwo. Jednak nie wydawał się być tym faktem oburzony, a wręcz przeciwnie, jakby było mu to na rękę. Przez ułamek sekundy zastanowiła się, czy jego imię też było zmyślone, ale teraz to nie miało żadnego znaczenia.

– W interesach, czy dla przyjemności? – spytał, gdy barman podawał drinki.

Teraz ona zmierzyła go wzrokiem i uśmiechnęła się tajemniczo, upijając odrobinę alkoholu, zanim odpowiedziała.

– Może uda się połączyć jedno i drugie. A ty?

– Liczę na to samo.

Jego twarz znalazła się tak blisko, że poczuła delikatne drapanie trzydniowym zarostem. Gwałtownie wciągnęła powietrze, gdy położył dłoń na jej kolanie. Nagle odsunął się, co ją tak zaskoczyło, że strąciła drinka wprost na jego krocze. Odruchowo sięgnęła po serwetki i zaczęła osuszać spodnie.

– Przepraszam…

– Niepotrzebnie. – Poczuła podniecenie Jacka, zanim złapał jej ręce i spojrzał prosto w oczy – To tylko przyspieszy wydarzenia, prawda? – Nie odpowiedziała. – Ile chcesz? – szepnął tuż przy uchu, aż ciepło jego oddechu wywoływało dreszcze.

Nie spodziewała się, że tak szybko przejdzie do rzeczy. Wyobrażała sobie różne scenariusze, ale znów nie wiedziała, jak zareagować.

– To zależy ile ty chcesz – grała na czas, zastanawiając się nad właściwą odpowiedzią.

– Całą noc. – Odgarnął jej włosy z czoła. – Z całowaniem.

Miała wrażenie, że przewierci jej mózg swoimi niebieskimi oczami. Naprawdę chciała zdobyć bilet w taki właśnie sposób? Znów zmierzyła go wzrokiem. Był pociągający, może kilka lat od niej straszy i o dziwo bez śladów obrączki. Obliczyła koszt pokoju, taksówki i przede wszystkim pociągu na drugi koniec kraju i pomnożyła razy dwa. Wzięła kolejną serwetkę i mokrą słomką napisała kwotę.

– Pomysłowe. – Przesunął serwetkę do siebie i zamieszał drinka, nie patrząc w jej stronę. Kiedy myślała, że nic z tego nie będzie, błyskawicznie wypił resztę i znów przysunął się do jej twarzy. – U mnie czy u ciebie? – Wsunął palce we włosy i język w jej usta.

– U ciebie – wyszeptała, z trudem łapiąc oddech, gdy w końcu pozwolił jej się odsunąć. – I rano zamawiasz śniadanie.

Objął ją gwałtownie i znów pocałował, aż zabrakło jej powietrza, po czym poprowadził do windy.

 

Ewa Dudziec, 10.XI.2018

 

 

6 odpowiedzi na „Bilet”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.