Kręgi tajemnic
Jeśli dobrze pogrzebiemy w swoich wczesnych wyobrażeniach o tej jedynej, znajdziemy mglistą postać o nieokreślonej tożsamości. Wczesne wyobrażenie uczucia doskonałego prowadzi nas do jak najszybszego zlokalizowania tak ulotnego zjawiska.
Gdzieś między prawdami a kłamstwami, jakie opowiadamy naszym wybrankom, są zdania niewypowiedziane. Mamy cichą nadzieję, że jednak potrafią je odczytać i na ich podstawie dotrzeć do naszych sekretów, których sami nie potrafimy wyjawić.
Niestety.
Najczęściej nic nie słyszą, zanurzone w lepkiej codzienności i nawet nie zdają sobie sprawy z zaproszenia do tak intymnych miejsc.
Z takimi nic nie wyjdzie.
Kobiety świadomie lub nie, także zostawiają leciutko uchylone drzwi do tajnego wejścia. Za tymi drzwiami, jak w kolejnym kręgu piekieł, czają się rzeczy nie dla każdego. Mają tam wstęp tylko ci, którzy potrafią uchylić te drzwi.
Niestety.
Najczęściej nie wyłapują, gdzie tych drzwi szukać i rezygnują.
Z takimi nic nie wyjdzie.
Ale czy na pewno tak jest?
Może jesteśmy zbyt zajęci sobą, by doszukiwać się tych niewidocznych drzwi i czytać między wierszami?
Bojąc się wejść na wyższy poziom, usprawiedliwiamy własne lenistwo i strach przed porażką.
Porażką jest niepodjęcie próby.

