[adsense_inserter id=”792″]
Tryptyk erotyczny
I.
Całus w policzek, jak u dzieci w liceum, choć trzydziestka na karku. Niby przypadkowy dotyk rąk. Obietnica uśmiechu. Narodziny i śmierć.
– Zamówisz coś jeszcze?
Skinienie głowy. Czas ucieka zbyt szybko. Herbata pije się zbyt łatwo. Odpowiednie słowa przychodzą zbyt trudno.
– Przejdziemy się jeszcze?
Uśmiech na zgodę.
II.
To coś więcej. Drżenie ciała. Powietrze ciężko opada na usta i uda. Smak potu pod językiem. To więcej. Dotyk i niecierpliwość. Jego dłoń w jej włosach. Jego dłoń między jej udami. To więcej. Westchnienie i jęk. Sprośny szept. Paznokcie wbite w plecy. On w niej. Ona w nim. To więcej. Splecione nogi. Jedność przez chwilę.
III.
Penis zwisa między udami.
– Załóż majtki – powiedziała lub pomyślała, odwracając wzrok.
– Kiedyś nie przeszkadzał ci ich brak – powiedział lub pomyślał.
Prychnęła, podając obiad na stół.

