To, co nam było!
Dziś prezentujemy fragment zupełnie nowej książki Ann Crevan, na którą teraz pracuje pt. “Niczyja”.
“- Moja…- Pocałowałem pachnącą i ciepłą skórę na szyi.
– Będę, jeśli mnie złapiesz. – Roześmiała się, wymykając mi się z rąk. Pobiegła w stronę schodów, choć obie windy stały otwarte na parterze. A takie buty… Chce się podrażnić? Pobiegłem za nią, śmiejąc się, bo to było strasznie zabawne. Wiedziałem, że bez trudu ją dogonię.
– Mam cię! – Złapałem ją pod drzwiami jej pokoju. – Już mi nie uciekniesz!
Nawet nie pomyślałem, że mogłaby to zrobić. Pragnęła mnie tak, jak ja jej. Śmiech był zaraźliwy i potoczył się echem po hotelowym korytarzu.
– Ciii… – Uciszałem ją, już też chichocząc.
– Sam bądź cicho. – Położyła mi palec na ustach.”

