Kurs pisania
Spojrzał na kartkę, którą przed chwilą prowadząca położyła na ławce. Oczy rozszerzyły mu się ze zdziwienia.
Co?! Co ja, kurwa, jestem w podstawówce? Po zrobieniu dwóch fakultetów? – pomyślał wściekły, że wyrzucił kilka stów w błoto na kurs pisania. – Ćwiczyć literkę „a”??? W jakim sensie? Kaligrafia, czy co do cholery? – Pod rysunkiem na górze strony widniał podpis: Arbuz. – Jakbym, kurwa, nie wiedział!!!
Wziął głęboki oddech, by uspokoić nerwy. Usłyszał jej ciepły głos, kiedy tłumaczyła pierwsze polecenie.
– …ćwiczyć literkę „a”…
Teraz się wkurzył na samego siebie, że nie słuchał od początku i nie wiedział, co ma zrobić. Odsunął kartkę na brzeg ławki i podniósł wzrok na prowadzącą.
Nooo… arbuzy to ona ma… – uśmiechnął się szeroko. – Może jeszcze polubię ten kurs.
Wodził za nią wzrokiem, bacznie obserwując płynne ruchy zgrabnej sylwetki. Znów nie słyszał, co mówi, tylko wyobrażał ją sobie w innej scenerii, a raczej pozycji na tych ławkach. Jak pieści jej jędrne arbuzy, upaja się słodkim zapachem skóry i spija rozkoszny sok…
– Nie śliń się tak. – Szept innego uczestnika brutalnie wyrwał go z marzeń. – Jest lesbijką, sprawdzałem…
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!
11-VI-2016
Ewa Dudziec


No i poćwiczył 😉
😀 jakoś tak mi wyszło 🙂 Już niedługo będzie e-book z innymi naszymi tekstami.
Ja myślałam, że tylko geje to najładniejsi faceci, a tu jeszcze lesbijki 🙂