W sądzie

«”Co za dziewczyna” – pomyślał, gdy podniosła się z ławki.
Wysoka. Szczupła. Z wyraźnie wciętą talią. Jakoś nigdy wcześniej nie zwrócił na to uwagi. Pewnie przez te obszerne swetry, które nosiła na co dzień. Ale nie dzisiaj. Dzisiaj nałożyła obcisłe dżinsy i dopasowaną bluzkę, która aż prosiła, by rozpiąć jej guziki. Tak, w tej chwili był gotów to zrobić. Jaki biustonosz mogła mieć na sobie? Liczył na czarny. Prosty. Bez zbędnych koronek. Podkreślający biel skóry pachnącej… truskawkami?… malinami?… czymś letnim i ciepłym. Czy też tak smakuje?»
Czytaj dalej —>

