Nie wykryło AdBlocka. Dziękujemy za wsparcie naszej twórczości.

Nowe komentarze

Archiwum

Kwiecień 2017
P W Ś C P S N
« Mar    
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Reklama

Facet do wzięcia – Fragment 2.

facet_fragmant-2„- Weź mnie – poprosiłam.

Rozsunęłam uda, zachęcając go, a on oparłszy się na ramionach, wsunął się we mnie powoli. Rozkosz niczym fale rozeszła się w moim ciele, a uczucie wypełnienia  było intensywne. Na chwilę świat się dla nas zatrzymał, a kiedy znów się zaczął kręcić, jego epicentrum stanowiły nasze gorące od pocałunków usta. Taro zaczął poruszać się bardzo wolno, zbyt wolno. Jakby chciał zatrzymać na jak najdłuższą chwilę narastającą w nas ekstazę i pożar zmysłów. Jego granatowe oczy ciemniały od pożądania, a dłonie coraz ciaśniej obejmowały moje pośladki. Usta wędrowały po wargach, szyi, dekolcie, by wreszcie dotknąć piersi, które już były rozgrzane pieszczotami. Zbyt delikatnie i zbyt wolno.”

Czytaj dalej —>

Prawdziwa miłość

mem_3Piątkowa bombonierka dziś znów z opóźnieniem, bo nasza adminka miała kryzysową sytuację, a do tego jeszcze nie ma męża w pobliżu, który rozładowałby napięcie.

Ale jedno jest pewne, że jej mąż zawsze zachowa się, jak bohater dzisiejszego mema 🙂

Ze specjalną dedykacją dla niego: http://demotywatory.pl/4687952/Milosc-jest-wtedy-kiedy-trzezwy-czy-pijany-dzwonisz-do-tej

Sąsiedzkie spotkanie

sasiedzkie spotkanie„Mieszkanie znajdowało się w doskonałej lokalizacji. Blisko do centrum, obok zadbany zieleniec, wkoło ścieżki rowerowe. Strzeżony parking, sklepy nocne. Mnóstwo kafejek i restauracyjek dopełniało całości. Zaparkowała praktycznie przy samym wejściu. Przyzwyczaiła się już do przeprowadzek. Zmiany mieszkania były już tak naturalne, że czasami zapominała, w jakim jest mieście. Trzymała ręce na kierownicy, odetchnęła głęboko. Zerknęła w lusterka. Zwykłe osiedlowe podwórko. Skwer, ławki, facet z psem, kontener na śmieci. Miejsce, jak wszystkie inne, które tak doskonale poznała w ciągu ostatnich – ilu to już – 10-12 lat. 

Praca w Korpo miała swoje wady. Miała też zalety. Nieograniczony dostęp do nowych modeli aut służbowych, karta płatnicza praktycznie bez limitu – zasilana systematycznie z konta firmy, częste wyjazdy w miejsca urocze i urokliwe, luksusowe kolacje i hotele. Mężczyźni. Gdyby tylko chciała, to całe mnóstwo mężczyzn.”

Czytaj dalej —>

Patronat medialny nad „Facetem do wzięcia”

Facet do wzięcia_patronatMiło nam poinformować, że zostaliśmy poproszeni o patronat medialny nad książką „Facet do wzięcia”, której współautorką jest nasza „czekoladka” – Ann Crevan.

Książka już niebawem ukaże się w sprzedaży, a jej fragmenty prezentowaliśmy na naszym blogu. „Faceta do wzięcia” Ann Crevan napisała wraz z przyjaciółkami „po piórze”: Enni i Mili .

Więcej bieżących informacji na temat publikacji książki i możliwości zakupu, znajdziecie na dedykowanym fanpage’u.

Kotek 3

Kotek 3„Nawet nie podejrzewałem, że koszmary tak dadzą mi w kość. Najgorsze jednak było to, że nie wiedziałem, czego mogę się spodziewać w ostatnich kilku dniach. Miałem niejasne przeczucie, że sierściuch przygotował coś ekstra. Poprzez bardzo realistyczne sny próbował wzbudzić we mnie obrzydzenie, strach, a przede wszystkim zazdrość. Tego ostatniego było najwięcej.

Próbując zebrać myśli, poczułem nagły chłód, który zjeżył mi wszystkie włoski. Popatrzyłem odruchowo na okno z nadzieją, że to przeciąg. Okno było zamknięte. Wraz z zimnym dreszczem pojawił się strach.

Nie musiałem odwracać się, żeby zobaczyć Wargina wchodzącego do pokoju.”

Czytaj dalej —>

Jak uniknąć kłótni z żoną

mem_2Chociaż w tytule tego mema jest stwierdzenie „prawdziwe wyznanie”, to nie wiem, ile w tym prawdy. Jednakże historia ciekawa i całkiem realna. Myślę, że każda rozsądna i kochająca kobieta przejmuje się mężem, który nie daje znaku życia.

Więc, Drodzy Panowie, jeśli już naprawdę dopadnie Was „skleroza” i zapomnicie powiadomić o późniejszym powrocie – zadbajcie o nasze nerwy, biorąc przykład z bohatera tej opowieści.

http://demotywatory.pl/4684760/Prawdziwe-wyznanie-faceta-ktory-uniknal-klotni-z-zona-po-tym

Facet do wzięcia – Fragment 1.

Facet_fragment-1Niedawno gościliśmy Ann Crevan na naszych łamach i tak się Wam (nam też :P) spodobał jej tekst, że postanowiliśmy ją zaprosić do stałej współpracy. Tak więc dzisiaj macie okazję zapoznać się z jej kolejnym opowiadaniem, ale już jako naszą „czekoladką”.

„Gdy tylko trzasnęły drzwi, olewając leżące na podłodze teczki, sięgnęłam po wino. Dwa łyki i było mi już lepiej. Co za drań?! –  Już miałam porządnie się wypłakać, kiedy do pokoju wszedł on. Znowu?

– Jak tu…?

– Wróciłem tylko po koszulę!

Wstałam do szafki, wyjęłam jego koszulę i podeszłam do niego.

– Masz! A teraz spadaj, nie chcę cię więcej na oczy widzieć.

– A ja ciebie!

Wyciągnął dłoń po swoją własność, a ja nie umiałam jej puścić. Szarpnął lekko, potem przyciągnął mnie do siebie.”

Czytaj dalej —>

 

Możliwość oceny mini form

facet_3Na prośbę naszych czytelników wprowadziliśmy małe zmiany techniczne.

Może mini formy, jak sama nazwa wskazuje, są krótkie… ale czyż potrzeba wiele słów, by wyrazić swoje myśli? Teraz niektóre teksty z tego działu, dostały swoje własne podstrony, a co za tym idzie – możliwość oceniania i komentowania.

Pozostałe mini formy można komentować na głównej stronie kategorii.

 

 

 

Mini formy, które można osobno oceniać:

KONTROLA JAKOŚCI

PORANNA KAWA

…ZIARENKO…

CZY DON KICHOT BYŁA KOBIETĄ?

Kontrola jakości

kontrola jakosciWakacje, wyjazdy, poszukiwania ciepła… Trochę się nam pomieszała kolejność publikacji, ale przynajmniej jak zwykle gorąco.

Dzisiaj pierwsza mini forma od Iwony Wilk. Smaczna i słodka.

„- Co chcesz na śniadanie? – Usłyszała kilka sekund po otworzeniu jednego oka. Drugie wciąż spało wciśnięte w poduszkę.
– Paróweczkę – odpowiedziała nieprzytomnie.
– Na paróweczkę trzeba sobie zasłużyć.
– Co??? – Otworzyła drugie oko i obróciła się na plecy.
– Takich dań się nie serwuje ot tak.
– Ale przecież byłam grzeczna… – wymamrotała.
– No właśnie – powiedział z szelmowskim uśmiechem.”

Czytaj dalej —>

Mrówki

mrówkiZ piątkowej bombonierki ponownie wyciągamy odrobinę klasyki poezji erotycznej – w dodatku w podwójnym ujęciu.

Wiersz „Mrówki” Antoniego Orłowskiego został zainspirowany najsłynniejszą narodową epopeją oraz można znaleźć go w antologii „Chwasty polskie. Klasyki polskiej erotyki.” – wybór i układ tekstu: Daniel Olbrychski.

„Sięgać musiał tym razem bohater szczęśliwy,
Że jednak krew nie woda, majtki nie pokrzywy,
Tadeusz sięgnął wyżej, gdzie w cieniu ukryte
Rosną wstydliwe włosy w pierścienie spowite.
Telimena syknąwszy padła na murawę.
Tadeusz porzuciwszy na mrówki obławę,
Otoczył ją ramieniem, ku sobie przycisnął,
Ogień tajemnych pragnień w oczach jego błysnął”

Czytaj dalej —>

Po rozprawie

po rozprawie„Starała się go słuchać uważnie, jednak coraz częściej irytowało ją, że czasami zabierał swoją dłoń, gdy gestykulował podczas tłumaczenia. Na szczęście ręka szybko wracała na swoje miejsce – jej dłonie. Zaczęła się im przyglądać, wciąż czując przyjemny, delikatny impuls przy każdym dotyku. Zauważyła zarys umięśnionych ud pod napiętymi ciemnoszarymi nogawkami. Tak napiętymi, że kant spodni był ledwo widoczny. Już nie wiedziała, o czym mówił. Znów podniósł rękę i zobaczyła białą koszulę, pod rozpiętą marynarką do kompletu. Niemal lśniący materiał opinał dobrze zbudowany tors, a światło i cień na załamaniach tkaniny sprawiały wrażenie, jakby był jeszcze większy i silniejszy. Powędrowała wzrokiem wyżej. Szerokie ramiona i mocny kark zdawały się ledwo mieścić w kołnierzyku. Poluzowany krawat i rozpięty pod nim guzik odkrywały lekko muśniętą słońcem skórę. W końcu znów spojrzała mu w twarz. Zajęty tłumaczeniem, nie zwrócił uwagi, gdy podziwiała jego jasną karnację kontrastującą z czarnymi oczami i włosami.”

Czytaj dalej —>

Facet do wzięcia

Facet do wzieciaDzisiaj prezentujemy dla Was gościnny tekst autorstwa Ann Crevan, który jest fragmentem z debiutanckiej powieści pod tytułem „Facet do wzięcia”.

 

„- Cześć! – powiedział z uśmiechem, a potem podniósł trzymane w ręku butelki – czerwone może być?

Zaśmiałam się. Skąd wiedział? Tym razem miał na sobie czarne dżinsy, granatową koszulę z białymi wstawkami i białe adidasy. Pachniał równie uwodzicielsko, co zawsze.

– Wejdź – poprosiłam go – rozgość się, ja przyniosę kieliszki.

Wszedł dość chętnie, rozglądając się ciekawie. Poszedł do pokoju, a ja do kuchni po kieliszek dla niego. Kiedy wróciłam, on stał przy kanapie.

– Usiądź! Tu nie gryzą przecież!

– Jaka szkoda… – jego seksowny uśmiech mówił sam za siebie – widzę, żeś już jedną butelkę zaliczyła…”

Czytaj dalej —>