Czarodzieje Sieci – fragment rozdziału XV

Szykując wydanie książki, zabrakło czasu na napisanie nowego opowiadania. Na szczęście w archiwach mam coś na taką okazję.

Ten fragment powstał w ramach kursu pisania scen erotycznych „Rozbierz bohatera literackiego”, prowadzonego przez Krzysię. Jest efektem jednego z początkowych ćwiczeń i przy okazji częścią powieści fantasy, nad którą pomalutku pracuję.

„Ita wykonała już prawie wszystkie polecenia Gajka, zatwierdzone przez Dezyderiusza. Ukradkiem patrzyła na informatyka [Dezyderiusza], który uśmiechał się do monitora. Wyglądał zupełnie jak czarodziej z jej snów, nawet robił takie same miny. Różnili się jedynie ubraniem.

         Przy ostatnim zadaniu musiała poprosić go o pomoc. Przysunął fotel i usiadł obok. Jeszcze raz przeanalizował sytuację. Gdy chciał przewinąć tekst, odruchowo położył prawą dłoń na myszce, którą wciąż trzymała w ręku. Poczuła przyjemny dreszcz, kiedy musnął jej skórę, a on natychmiast się wycofał.

         – Przepraszam – powiedział lekko zmieszany. – Mogę? – Wskazał na nieszczęsną myszkę.”

Czytaj dalej —>

Córka Lilith

To już ostania prezentacja nagrodzonych prac w ramach konkursu urodzinowego „Czekoladek z pieprzem”. Trzecie miejsce zajęła Anake z jej mroczną opowieścią o warszawskiej prawniczce.

„Spojrzała w kalendarz. Pierwsza rocznica zbliżała się wielkimi krokami. Wszyscy zdążyli już zapomnieć co się wydarzyło w Jackowie zeszłej wiosny.

Liliana powoli i dokładnie rozsmarowywała krem do opalania na ramionach. Najwyższy możliwy faktor.

 – Cóż za cudowny wynalazek – mruczała pod nosem. I pomyśleć, że od kilku tysiącleci jej ród mógł się poruszać tylko nocą. A przecież wystarczy tak niewiele, aby uodpornić się na zdradzieckie promienie słońca…”

Czytaj dalej —>

Wspólny projekt – „Wizaż śmierci”

Dawno nie było piątkowej bombonierki, jednak w związku z planowanym wydaniem mojej powieści, zwracam się do Was z pytaniem i prośbą.

Prace redakcyjne już trwają, przygotowanie okładki itp. Coraz bardziej zbliżam się ku temu, by „Wizaż śmierci” wreszcie ujrzał światło dzienne… lecz jak to często bywa, w najmniej odpowiednim momencie kończą się fundusze. Dlatego też planuję ruszyć z projektem crowdfundingowym. Mam nadzieję, że już po weekendzie.

Czy wsparlibyście zbiórkę na wydanie „Wizaży śmierci”? Czy kupilibyście powieść – w formie e-booka lub papierowej książki?

Z chęcią poznam Wasze zdanie.

Tęsknoty

Na łamach „Czekoladek z pieprzem” gościmy kolejnego, wyjątkowego mężczyznę – Macieja Czekalskiego. Artysta wszechstronny o niezwykłej wrażliwości postanowił podzielić się z Wami swoją poezją.

 

Srebrem na Ciebie spojrzałem.
Zza aksamitu i siności chmur.
Skryłem się w niepokoju nocy, skradając by być bliżej.
Pocałowałem śpiące oczy.
Gładziłem piersi i ramiona…

Czytaj dalej —>

Postój

„Usiadła na kamieniu, zdjęła buty i plecak. Wreszcie chwila odpoczynku. Napiła się wody z butelki i weszła do strumienia schłodzić stopy. Lodowata woda w pierwszej chwili wywołała dreszcz, lecz zaraz potem Marta poczuła ulgę i odprężenie rozchodzące się po całym ciele. Gdy przeciągała się, rozluźniając zmęczone mięśnie, nadszedł Tomek.

Wyprężony, wypięty biust i promienie zachodzącego słońca oplatające kontury zgrabnej figury mile przywitały chłopaka na postoju. W ekspresowym tempie dołączył do Marty w strumieniu.”

Czytaj dalej —>

Romans

„Czekoladki z pieprzem” mają zaszczyt zaprosić na spotkania autorskie z Anną Partyką – Judge na początku marca 2017 roku, podczas których będzie prezentowana jej powieść p.t. „Puzzle”.

Z tej okazji ponownie gościmy autorkę na naszych łamach. Przedstawiamy fragmenty „Puzzli”, które – mamy nadzieję – zachęcą Was do przyjścia na spotkanie.

Wieczorki autorskie odbędą się:
5 marca 2017 – Stara Rzeźnia w Szczecinie,
7 marca 2017 – biblioteka w Kuślinie k/ Poznania,
8 marca 2017 – biblioteka w Chorzowie,
9 marca 2017 – biblioteka w Wasilkowie k/Białegostoku.
Szczegółowe informacje dotyczące każdego ze spotkań znajdziecie na fanpage’u pani Anny.

„Uve, wysoki i przystojny niemiecki biznesmen, którego poznałam przypadkiem na spacerze, gdy wracałam z Anitą z ćwiczeń rehabilitacyjnych, stał się moją obsesyjną namiętnością. Byłam jego kochanką i pewnie dlatego to, co czułam, było takie dziwne. Związałam się z żonatym mężczyzną”

Czytaj dalej —>

I że Cię nie opuszczę

Laureatką II miejsca w urodzinowym konkursie „Czekoladek z pieprzem” została Dorota Sawka. Bohaterka jej opowiadania szykowała się przez tydzień na rocznicową kolację. Sami sprawdźcie, jaki był jej finał.

„Spojrzała w kalendarz. Pierwsza rocznica zbliżała się wielkimi krokami. Niesamowite, że minął już prawie rok, odkąd wzięli ślub. To był rok, w którym nie raz zalewała się łzami lub śmiała do granic możliwości. Dotychczas udało się jej zaobserwować, że w jej najbliższym otoczeniu doświadczenia małżeńskie są bardzo podobne. Na ogół słuchała narzekań, pobieżnych rad jak nie zwariować, wskazówek, by nie spieszyć się z potomstwem i lakonicznych podsumowań stanu zrezygnowania i niemocy, jaki następuje po zawarciu przysięgi małżeńskiej.”

Czytaj dalej —>

Krwawe Walentynki

„- Co oglądasz? – spytał Marek, wchodząc do salonu.

– Szukam odpowiedzi.

Chwilę przyglądał się akcji na ekranie.

– W serialu?

– To „Zabójcze umysły” – wyjaśniła, ale widząc jego zdziwienie, dodała: – O seryjnych mordercach i profilerach.

– Aha… Mam się bać? – zażartował.

– Nie, skąd – Ewa odpowiedziała automatycznie.

Spojrzała z powrotem na ekran i poczuła, jak Jason uśmiecha się jej ustami.”

Czytaj dalej —>

Pod glicynią

Pod glicyniąPierwsze miejsce w konkursie urodzinowym „Czekoladek z pieprzem” przypadło dwóm osobom. Jedna już była, dziś kolej na następną.
Wega zaprasza Was na zmysłową wycieczkę do Włoch.

„Spojrzałam w kalendarz. Pierwsza rocznica zbliżała się wielkimi krokami… Przez rok żyłam z tym obrazem pod powiekami, wbił mi się pod skórę, wplątał w codzienność. Zaczęło się tak zwyczajnie… a pozostawiło głód, którego do dziś nie udało się zaspokoić.

Rok temu…

Siedzieliśmy właśnie w samochodzie zaparkowanym pod „Bar al Glicine”, który faktycznie tonął w glicyniach. Zapach kwiecia snuł się w powietrzu zupełnie bezpretensjonalnie i docierał do mnie, łaskocząc gdzieś w okolicach szyi.”

Czytaj dalej —>

Zanim pójdziesz spać

Mariusz_Zanim pójdziesz spać„Czekoladki z pieprzem” mają zaszczyt zaprezentować laureata pierwszego miejsca w naszym konkursie urodzinowym. Jest nim Mariusz Kochański, autor opowiadania „Zanim pójdziesz spać”, które zdobyło uznanie Jury.

Mamy nadzieję, że spodoba się Wam tak samo jak naszej redakcji.

„Spojrzała w kalendarz. Pierwsza rocznica zbliżała się wielkimi krokami… Anka nie dowierzała, że czas może tak szybko płynąć. Sięgnęła myślami wstecz i momentalnie na jej ustach pojawił się banan. Uświadomiła sobie, że jest niezwykłą szczęściarą, mając u swego boku Tomka, choć oboje nigdy nie uznali, że są czymś więcej, niż zwykłą, niczym niewyróżniającą się parą. Przynajmniej oni sami tak o sobie myśleli, gdyż przyjaciele i znajomi nie potrafili wyjść z podziwu, jak udany stworzyli duet.”

Czytaj dalej —>

Wspomnienie

QuizKarnawał w pełni, a ja mam dość przebieranek. Więc choć bal jeszcze trwa, postanowiłam zdjąć maskę. I oto Iwona Wilk zamienia się w Ewę. Tak, to ja, Ewa Dudziec, jestem autorką wszystkich tekstów publikowanych w „Czekoladkach z pieprzem” pod pseudonimem Iwona Wilk. Od dziś staję bez przebrania przed czytelnikami i recenzentami.

I jak zwykle we wtorek publikujemy nowy tekst, ale tym razem pod prawdziwym nazwiskiem.

„Wściekła wracała do domu. Złość jeszcze potęgowała się faktem, że dziś zapomniała zabrać słuchawek i nie mogła słuchać muzyki. Przynajmniej koleżanka pomogła wymyślić wymówkę, by wyjść wcześniej z pracy i nie oglądać szefa przez najbliższych kilka dni. Czasami doprowadzał ją do szewskiej pasji.”

Czytaj dalej —>

NICZYJA – KWIAT MAGNOLII

NiczyjaW piątek ogłosiliśmy wyniki konkursu i oczekując na publikację nagrodzonych prac, gościnnie prezentujemy kolejny fragment nowej książki Ann Crevan „Niczyja – Kwiat magnolii”.

„Podeszłam pod samo okno, by go podziwiać i kolorowy spektakl, który rozgrywał się przed naszymi oczami. Podszedł do mnie i objął mnie mocno.

– Cieszę się, że ci się podoba – szepnął mi prosto do ucha, a ja zadrżałam. Drżałam coraz bardziej, bo najpierw ciepłym oddechem, a potem już ustami lekko pieścił moją szyję.

– Bardzo – odpowiedziałam.

Nie wiedziałam, czy chodzi o widok za oknem i pokaz fajerwerków, czy o jego pieszczoty.”

Czytaj dalej —>