Nie wykryło AdBlocka. Dziękujemy za wsparcie naszej twórczości.

Nowe komentarze

Archiwum

Marzec 2017
P W Ś C P S N
« Lut    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Reklama

Randka z Internetu

randka„Czekoladki z pieprzem” goszczą dzisiaj Randkowiczkę, która dzieli się swoimi wrażeniami po spotkaniu.

„W życiu singielki nadchodzi taki moment, gdy chce umówić się na randkę

Ale w najbliższym otoczeniu jakoś brak odpowiedniego kandydata. Albo zajęci, albo już sprawdzeni, albo nieciekawi. Sytuacja staje się mniej komfortowa, gdy jesteś singielką po trzydziestce. Co wtedy pozostaje? Opcja rzekomo coraz bardziej popularna: portale randkowe; Internet twierdzi, że korzystają z nich miliony Polaków. Skoro miliony, to mogę i ja. Zakładam profil.”

Czytaj dalej —>

Dziennik Beatrycze – Fragment 5.

fragment-5„Stanęłam przed klubem. Kolorowy neon z napisem „GO-GO” kłócił się ze standardami naszych spotkań. Wyjęłam komórkę i sprawdziłam treść sms’a. Adres się niestety zgadzał. Czemu Zbyszek poprosił o spotkanie w takim miejscu? Przecież mieliśmy wolne. Zwykle, o ile w ogóle, bywałam w takich lokalach tylko służbowo.

Widok barczystych „dresów”, udających ochroniarzy, nie zachęcał do wejścia. Jeszcze raz sprawdziłam adres i weszłam do środka. Zbyszka nie musiałam szukać. Razem z kolegami byli aż nadto widoczni. Nie mogłam uwierzyć w to, co widziałam.”

Czytaj dalej —>

Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego 2017 Roku

wesolych-swiat-2016Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku.

Życzymy Wam, aby Nowy Rok przyniósł wiele szczęścia i samych spełnionych marzeń, dużo słodkiej czekolady i odrobiny pieprzu oraz jak najwięcej czasu z najbliższymi.

Życzy zespół redakcyjny Czekoladek z pieprzem.

Listopadowy wieczór

listopadowy-wieczor„(…) to jedyna zaleta, że można cały dzień przeleżeć w łóżku. Oczywiście, najlepiej w dobrym towarzystwie. Nie myśl o mnie z wyrzutem. Zawsze ktoś się znajdzie. Pytanie tylko, na jak długo chcesz.

Tak, to zależy tylko od Ciebie, na ile czasu przygarniesz kogoś do łóżka.

Jeśli na raz, to wystarczy się wcisnąć w mini, wystroić i pójść na dyskotekę. Trochę pokręcić tyłeczkiem i na pewno coś się poderwie.”

Czytaj dalej —>

Zmiana terminów w konkursie urodzinowym

konkurs_2Na prośbę kilkorga naszych stałych czytelników, postanowiliśmy przedłużyć termin przyjmowania zgłoszeń na konkurs literacki z okazji pierwszych urodzin „Czekoladek z pieprzem”.

Wiemy, że końcówka roku to bardzo gorący okres, zarówno ze względów zawodowych, jak i okresu przedświątecznego. Tak więc, na wasze prace czekamy jeszcze do końca miesiąca, tzn. 31 grudnia 2016 r.

Pozostałe zmiany terminów związanych z ogłoszeniem wyników, znajdują się w regulaminie konkursu.

Czytaj dalej —>

Cień księżyca

cien-ksiezycaDzisiaj „Czekoladki z pieprzem” zapraszają do lektury intrygującego, gościnnego tekstu autorstwa Queen of Ice.

„Mógł patrzeć na nią tylko kilka razy w miesiącu. Odkąd ujrzał ją pierwszy raz, noce bez niej były katorgą . Dłużyły się bardziej, niż cienie rzucane tuż przed zachodem.

Dlaczego ona? To pytanie rozpamiętywał na tysiące sposobów w te noce, gdy jego twarz skrywał cień. Spośród tylu miliardów ludzi widzianych z góry, właśnie ona przykuła jego wzrok. Piękna, jasna skóra nabierała blasku, gdy patrzył na nią. Niewielkie wzgórki piersi rzucały wtedy cień. Bawił się obserwując, jak przesuwają się z czasem. Nocny zegar księżycowy. Centymetry kwadratowe mroku wędrujące z porą nocy.”

Czytaj dalej —>

Statystyki

statystyki„Tak naprawdę to nie widziałam, o co dokładnie mi chodzi. Może zwyczajnie po babsku zazdrościłam? A może po prostu nie rozumiałam. Miałam jednak w sobie przekonanie, że powinnam coś zrobić, jakoś się zachować czy powiedzieć. Nie zrobiłam nic.

 

 Smażyłam pieczarki na kolację. Lubię podane z podrumienioną bułką lub bagietką. Na maśle oczywiście. Pieczarki, mniejsze czy większe, po umyciu kroję na plastry. Rozgrzewam masło, grzyby układam tak, aby każdy kawałek smażył się na maśle. Czekam, aż się lekko zrumienią i przewracam na drugą stronę. Dodaję świeżo zmielonego pieprzu. Nie używam soli. Samo masło wystarczy.”

Czytaj dalej —>

 

Ferie zimowe 2016

ferie-zimoweDzisiejsza piątkowa bombonierka jest nietypowa, bo prawdopodobnie ostatnia w tym roku. W związku z nieoczekiwanym urlopem naszego autora oraz pracami nad naszymi powieściami, jako „Czekoladki z pieprzem” postanowiliśmy zwolnić tempo.

W najbliższych tygodniach nie będziemy publikować w piątki, zostaną tylko wpisy wtorkowe z naszymi tekstami oraz wpisami gościnnymi.
Liczymy, że nadal będziecie nas czytać i śledzić poczynania „Czekoladek z pieprzem”, o których na bieżąco będziemy informować.

Biuro

biuroRobiliśmy ankietę na kontynuację opowiadań, u mnie padło na „Windę”. Długo szukałam sposobu, jak się do tego zabrać. W końcu Michał i Alicja znów pozwolili zajrzeć do ich codziennego życia.

„Z impetem zamknęła segregator i rzuciła nim na stół. Herbata w szklance się zakołysała, a mężczyzna siedzący naprzeciwko, podskoczył na krześle.

– Wyjdź – powiedziała, z trudem hamując wściekłość. – Natychmiast! – Zacisnęła zęby.

– Źle mnie pani zrozumiała… – próbował się tłumaczyć, ale nie dała mu dokończyć.

– Źle zrozumiałam?! – krzyknęła. – Tu nie ma czego źle rozumieć! To zadanie to była ściema! – Oczy mężczyzny się rozszerzyły ze zdziwienia.

Wstała za stołu konferencyjnego i podeszła do biurka. Podniosła słuchawkę wewnętrznego telefonu:

– Natychmiast do mnie. Po drodze zabierzcie Michała. – Kątem oka zobaczyła, jak pracownik wycofuje się w stronę drzwi. – A ty dokąd?!!!”

Czytaj dalej —>

Pustynia pragnienia

pustynia-pragnieniaDzisiejszy tekst jest wyjątkowy, bo niestety, pożegnalny od Ann Crevan. Czekoladki z Pieprzem dziękują jej za krótką, lecz bardzo owocną i twórczą współpracę. Mamy nadzieję, że w niedługim czasie Ann Crevan podrzuci coś nowego do naszego działu „Gościnnie”. I niecierpliwie czekamy na jej nową książkę.

„W ciszy i ciemności nocy słychać tylko nasze oddechy. Na początku spokojne, miarowe, równe. Nie pada żadne słowo. Nic nie mówimy – bo po co? Oboje jesteśmy świadomi, że to już ostatni raz. Ostatnia taka noc. Wpatrzeni w siebie, spragnieni bliskość, wciąż jeszcze trwamy jakby w zawieszeniu. Jakbyśmy się bali, że początek będzie jednocześnie końcem wszystkiego. Tak właśnie jest i tak będzie. Powoli, nieśmiało wyciągasz do mnie dłonie.”

Czytaj dalej —>

 

Przystanek

przystanek„Kolejny poranek niczym nie wyróżniał się od pozostałych. Codziennie te same płytki chodnikowe i to samo przejście dla pieszych, na którym nikt nie zwracał uwagi na czerwone światło. W tym rejonie miasta, ruch samochodów o tak wczesnej porze był niewielki. Odnosiłem wrażenie, że wszyscy poruszają się jak zaprogramowani, bez specjalnego zainteresowania przemykali w ciemności poranka, który miał dopiero nadejść.

Zaspany i nie do końca chcący się w pełni obudzić, dreptałem według stałego planu. Za rogiem budynku, jak zwykle, minął mnie sąsiad wracający z nocnej zmiany. Ciche bry Marek i bez czekania na odpowiedź szedłem dalej. Po następnych stu metrach szuranie pojemników i zapach świeżego pieczywa, na chwilę wyrywał mnie ze stanu porannego odrętwienia. Niestety, to jedyny przyjemny akcent, potem tylko szara ulica i przystanek”

Czytaj dalej —>

Po co mi to wszystko?

„W ramach świętowania pierwszej roczny „Czekoladek z pieprzem” i szykowania kolejnej niespodzianki, padło parę fundamentalnych pytań z gatunku: „po co nam to wszystko?”. I jak to zwykle z takimi pytaniami bywa – zawiesiłam się.

Piszę… bo lubię, bo chcę, bo jak się okazuje, nieźle mi to wychodzi i próbuję z tego żyć. Po co mi to wszystko…? Chciałam być drugą Carrie Bradshow, ale tą z serialu. Tam bohaterki miały ciekawsze charaktery, relację i prawdziwą przyjaźń, której ostatnio tak bardzo brakuje. Fascynował mnie Nowy Jork, codzienne chodzenie do klubów, obracanie się wśród elit… to wszystko tak pięknie tam wyglądało. Zawsze zastanawiałam się, ile w tym prawdy.”

Czytaj dalej —>