Nie wykryło AdBlocka. Dziękujemy za wsparcie naszej twórczości.

Archiwum

Luty 2018
P W Ś C P S N
« Sty    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728  

Reklama

Ankieta

AnkietaPiątek – dzień niespodzianek. Tym razem mamy dla was ankietę. Po prośbach kilku czytelników powstało opowiadanie „Lody II”, więc może macie chętkę na więcej.

Czy chcecie kontynuacji opowiadań Daikina i którego?
Głosowanie będzie trwało do 5 maja 2016.

 

Wszystkie opowiadania Daikina

 

Które z opowiadań Daikina podobało ci się najbardziej i chcesz jego kontynuacji?

  • TRAMWAJ (44%, 8 Votes)
  • PORANEK (28%, 5 Votes)
  • NAMIOT (11%, 2 Votes)
  • ISTOTA (6%, 1 Votes)
  • GÓRSKIE LEGENDY – DOMEK ZAKOCHANYCH (6%, 1 Votes)
  • LODY II (6%, 1 Votes)
  • KRĘGI TAJEMNIC (0%, 0 Votes)
  • DZIEŃ KOBIET (0%, 0 Votes)

Total Voters: 18

Loading ... Loading ...

W pociągu

w pociagu„Fajny facet. Przystojny. Co tu dużo mówić – w moim typie. Samotny. Widać na pierwszy rzut oka. Wsiadł do mojego przedziału. Wrzucił bagaż na półkę. Usiadł przy drzwiach i zaczął udawać, że czyta gazetę.  A może nie udaje i rzeczywiście czyta. Pewnie daleka droga przed nim. To ten typ, co kupuje dziewczynie rano szczoteczkę do zębów. Tak, na pewno. Jesteśmy razem. U niego. Pracujemy. Jest fajnie. Trochę pijemy. Coś iskrzy. Zostaniesz na noc? – pyta.”

Czytaj dalej —>

 

Pieprzna klasyka

dresden-1253929_640Kwietniowa rewolucja trwa… I tak zamiast nowego autorskiego tekstu, proponujemy pewien wiersz Juliana Tuwima:

Julian Tuwim

Oda do dupy 

Dupa ludzkości raju pozbawiła
Dupa Adama jabłkiem skusiła
Dupa królów mianowała
Dupa ich detronizowała

Dupa buduje, dupa rujnuje
Dupa losami świata kieruje
Dupa pomaga, dupa przeszkadza
Dupa miłuje i dupa zdradza

Czytaj dalej

Dziewczyna z plakatu

dziewczyna z plakatu„Siedziała na ławce przystanku autobusowego opatulona płaszczem. Wiatru prawie nie było, nie było nawet zimno a ona miała postawiony kołnierz i mocno zaciśnięty pasek. Objęła się ramionami, skuliła w sobie, chowając głowę między ramiona. Ktoś, kto przyglądałby się ulicy z naprzeciwka, zobaczyłby, że od jakiegoś czasu nie wsiadła do żadnego autobusu. Nie czekała na jakąś specjalną linię nieujętą w rozkładzie, bo nie zwracała uwagi na żaden podjeżdżający pojazd. Nie czekała na kogoś, bo nikt z przechodzących nie przyciągał jej uwagi. Nie była też zainteresowana niczym, co się wkoło działo. Patrzyła z pochyloną głową gdzieś niedaleko, tuż przed sobą. Skulona, ściśle opatulona płaszczem, przypominała chowającego się szczeniaka.”

Czytaj dalej —>

Kwietniowa rewolucja, czyli zmiany organizacyjne

laskaZ nowym miesiącem wprowadzamy nowe zasady. Już od dziś zmieniamy częstotliwość publikacji naszych tekstów. Teraz będziemy dodawać nasze opowieści i felietony raz w tygodniu – we wtorki. Nadal będziemy uprzyjemniać Wam cały tydzień i tworzyć nastrój na weekend.

Niestety w związku ze zmianami organizacyjnymi dziś już nie będzie kolejnej opowieści, za to na wtorek szykujemy coś wyjątkowego.

Lody II

Lody II„Od pamiętnych lodów minął prawie rok, a moja dziewczyna wciąż mnie zaskakuje. Okazała się pomysłowa i wiecznie głodna nowych wyzwań. Oczywiście nie pozostaję bierny, ale nie dorównuję jej kreatywności.

Pamiętam, gdy kiedyś umówiliśmy się w galerii handlowej. Kupowała jakiś ciuch i oczywiście nie mogła się zdecydować. Kolejna partia bluzek i spódniczek wędrowała z nią do przymierzalni. Co chwilę wychodziła i pytała, czy mi się podoba. W pewnym momencie zawołała mnie do środka, zasłoniła kotarę i bez ceregieli zabrała się za moją męskość. Po wszystkim uśmiechnęła się i stwierdziła, że zakupy skończone.”

Czytaj dalej —>

(NIE)REALNY GOŚĆ

nierealny„W niewielkiej sypialni, niemal na środku pokoju stało proste łóżko z drewnianym zagłówkiem. Naprzeciw niego, koło 4-drzwiowej szafy, znajdowało się szerokie biurko z otwartym laptopem na blacie. Na ekranie świeciła się biała strona, która stopniowo pokrywała się czarnymi literami.

         Iwona siedziała nieco przygarbiona przed komputerem, kończąc raport dla swego dowódcy. Skupienie na szczegółach zadania przychodziło jej z wielkim trudem. Jednak nie mogła już dłużej zwlekać z opisaniem wykonanej akcji. Musiała w końcu zamknąć sprawę, chociaż wolałaby o niej całkowicie zapomnieć i zając się czymś innym. Właściwie – kimś innym.”

Czytaj dalej —>

Poetka przed lustrem

poetkaDziś prezentujemy kolejny przypadek, jak pozornie niewinne ćwiczenie może przeobrazić się w zgrabną miniformę autorstwa Krzysi.

 

Poetka przed lustrem

 

„Zielony czy czerwony? Który stanik bardziej pasuje do autorki dość ostrych erotyków? Chyba po raz pierwszy w życiu zadała sobie to pytanie. Przecież na co dzień wystarczał stary szlafrok narzucony na flanelową, równie starą piżamę.”

Czytaj dalej —>

TRUDNY WYBÓR

trudny wyborNie wiedziała, co będzie lepsze: być porzuconą żoną, czy rozwódką. Nie wiedziała, co faktycznie chciałaby zrobić. Konieczność spotkania z mężem znowu burzyła jej spokój. Nalegał na kolejną rozmowę. Wyprowadził się jakieś pół roku temu. W domu początkowo było pusto, ale w końcu zagarnęła jego część szafy na swoje fatałaszki. Przyzwyczaiła się, że nie musiała nikomu opowiadać tego, co robi ani wracać od razu po pracy do domu. No i spała sama. Seks już dawno przestał ich łączyć. Nie potrafiła przypomnieć sobie, kiedy ostatnio się kochali.

Czytaj dalej —>

Dzień kobiet

dzien kobiet„- Pogięło cię stary? Jestem zmęczona po pracy i nie chce mi się łazić po knajpach – zrzuciła buty w przedpokoju i zdecydowanym krokiem wkroczyła do kuchni.

– Nie, nie jakaś tam knajpa, po prostu chodź i tyle – wziął ją pod rękę i zawrócił do przedpokoju.

Trochę się opierała, ale w końcu uległa. Z cierpiącą miną założyła buty.

– Coś ty znowu wymyślił? Nie możesz mi dać kwiatka na dzień kobiet? Jestem zmęczona i chcę się położyć…

Był głuchy na jej zawodzenie i argumenty. Miał plan i chciał go zrealizować.

Chwycił torebkę, którą przed chwilą położyła na komodzie i cierpliwie czekał, aż założy buty.

– Ty jak coś wymyślisz… zmęczona jestem i może bym się przebrała – spojrzała krytycznie w lustro.

– Nie musisz, ślicznie wyglądasz, jak zawsze – otworzył drzwi i delikatnie pociągnął ją za łokieć.”

Czytaj dalej —>

 

Kazus trzydziestosiedmiolatki

kazus_mini„Niedawno pisałam teksty SEO o stomatologii dziecięcej i tak mnie naszło pytanie: czy kiedykolwiek będę miała problem z wrzeszczącym dzieckiem w gabinecie lekarskim lub u fryzjera. Przypomniał mi się jeden z odcinków „Sex & the City” – „Catch 38” (s.6. e.15. Jedno z moich ulubionych tłumaczeń tytułu to „Kazus trzydziestoośmiolatki”.), w którym Carrie zastanawia się nad posiadaniem dzieci, chociaż nigdy nie miała na to parcia.

Tam jest trochę inaczej… To, że kobieta jest samotna, albo tylko luźno związana, w wieku trzydziestu kilku lat to nic nadzwyczajnego. To, że ktoś nie ma dzieci, nie wzbudza zdziwienia, niesmaku czy innych negatywnych odczuć. A u nas?”

Czytaj dalej —>

Codziennie

codziennie„Chleba powszedniego na każdy odzień. Na zakwasie, żytniego. Ciężkiego aromatem. Z masłem, pieprzem i solą. I kawałek boczku z dobrym chrzanikiem. Do seteczki.

 

Jak to – to nie jest miłość? A co to jest, taka ta, no – miłość? W końcu to ja ją biorę za kolano, ściskam tu i tam, żyję z nią, pieniądze do domu przynoszę, mówię co ma robić, a ona to robi. To właśnie jest miłość. I zobacz jaka porządna: dzieciaki dopilnowane, posprzątane, obiad na stole, piwko, kolegów też moich szanuje – i kanapki, i wódeczka, i ogóreczek. Oj, jakie ona ogórki robi!”
Czytaj dalej —>