Nie wykryło AdBlocka. Dziękujemy za wsparcie naszej twórczości.
Nowe komentarze
Archiwum
Czerwiec 2017
P W Ś C P S N
« Maj    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  
Reklama

Sweter

 

person-1281777_640

Dotyk jego ust na jej wargach. Pocałunek o zapachu żółtych kwiatów, które kwitną wiosną. Tych samych, które wyrzuciła Małgorzata, bo Mistrz ich nie lubił. Zaplecze literatury za wrażeniem zmysłowym. Gorzka fikcja, którą próbowała osłodzić prozę codzienności.

Poznali się zimą, by móc rozbierać się na przekór mrozom. Na przekór temu, co ludzie mieli do powiedzenia. Jej mąż wpatrzony w ekran telewizora. Jego żona, o której niewiele wiedziała. Puste łóżka, które nawet nie pamiętały zapachu namiętności – potu, spermy, jej wilgoci. Właściwie sama już nie pamiętała tych zapachów, zamknięta w dziwnej pustce uczuć i pragnień. W życiu bez celu. W pytaniach o zupę na obiad i rachunki za prąd. Nie sądziła, że jej czterdziestoletnie ciało może jeszcze poczuć coś więcej niż obojętność.

Gdy dotknął ją po raz pierwszy, zapragnęła jak najszybciej zdjąć sweter, który przecież miał chronić ją przed mrozem. Gdy zaproponował, by usiadła mu na twarzy, zrobiła to bez wahania, pozwalając, by językiem pieścił miejsce, którego jeszcze wtedy nie potrafiła nazwać. Oddawała się rozkoszy, czując, jak liże jej płatki i wejście do pochwy. Dłońmi przytrzymywał ją w pasie, by nie uciekła mu zbyt szybko. Po tym, jak pozwolił jej zejść, mogła już tylko przyjąć go w sobie. Poczuć, jak przez jej ciało przechodzi kolejna fala, na której odpływała poza siebie.

forsythia-1323070_640Tak było potem już zawsze. Wystarczał niewielki dotyk, muśnięcie koniuszkiem palców, by ponownie zapragnęła z nim być. Niewinny pocałunek zawsze zapowiadał więcej. Każde przytulenie stawało się wstępem. Ubrania nie były ważne, łatwo się je zdejmowało. Tak pragnęła, by całował jej szyję, piersi, brzuch; by gładził wnętrze ud. Tak niewiele potrzebowała, by wpuścić go w siebie. Tak chętnie pieściła go ustami, słuchając jego jęków.

– Zakochałem się w tobie – powiedział, gdy już była gotowa w to uwierzyć.

Kochali się bez pośpiechu, bez wybuchów, smakując wszystkie zakamarki swoich ciał. Powietrze pachniało żółtymi kwiatami. Pościel wchłaniała w siebie zapach ich namiętności. Pot, spermę, jej wilgoć.

Pięć minut po orgazmie odebrał telefon od żony. Wyraźnie słyszała kobiecy głos, nawet jeśli nie rozumiała poszczególnych słów. Choć była wiosna, jak najszybciej chciała nałożyć sweter, który chronił j kiedyś przed mrozem. Wiedziała, że więcej się nie zobaczą.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.